Reklama

Nasz powiat wolny od świńskiej choroby

18/09/2012 18:08
Powiat rycki status regionu wolnego od wirusa choroby Aujeszkyego uzyskał już w lipcu b.r. W związku z tym od 1 października rolnicy z naszego terenu mogą wprowadzać do swoich stad jedynie świnie pochodzące z regionów wolnych od wirusa, czyli z Lubelszczyzny (oprócz powiatu łukowskiego) oraz z województwa lubuskiego i kujawsko- pomorskiego.

W przypadku naszego powiatu istotny jest fakt, że z terenu województwa lubelskiego handlować nie można jedynie z sąsiadującym z nami powiatem łukowskim. -Tam nadal występują ogniska tej choroby. W związku z tym rolnicy z naszego powiatu nie mogą kupować zwierząt z powiatu łukowskiego - informuje Ryszard Wernicki, powiatowy lekarz weterynarii w Rykach.

Rolnicy nie mogą kupować świń z województw (w tym mazowieckiego) nie posiadających statusu regionu wolnego.

Jeśli do stada wprowadzone by zostały świnie niespełniające wymagań zdrowotnych, pochodzące ze stada o statusie niższym bądź, gdy świnie nie posiadają świadectwa zdrowia, to stado może stracić status urzędowo wolnego. "Powiatowy lekarz weterynarii może nadać temu stadu, w drodze decyzji, status stada podejrzanego o zakażenie wirusem choroby Aujeszkyego oraz zakazać przemieszczania świń ze stada i nakazać pobranie prób i przeprowadzanie badań serologicznych w kierunku choroby Aujeszkyego na koszt posiadacza zwierząt" - czytamy w komunikacie  Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Rykach skierowanym do hodowców świń. Każdy rolnik w przypadku nie przestrzegania zasad bezpieczeństwa musi być przygotowany na dotkliwe straty i sankcje finansowe.

Dla Ryszarda Wernickiego fakt otrzymania przez powiat rycki statusu wolnego od wirusa choroby Aujeszkyego jest dobrą wiadomością. - To jest sukces przede wszystkim rolników - przyznaje powiatowy lekarz weterynarii. - Ten status daje możliwość sprzedaży i handlu zwierzętami bez jakichkolwiek ograniczeń w całej Unii Europejskiej i wielu innych państwach. Jest pewna dolegliwość w postaci ograniczenia możliwości wprowadzania zwierząt z regionów o statusie niższym. To jest jednak dolegliwość przejściowa. Wynika ona z tego, że na terenie otaczającym nas stwierdzane są jeszcze dodatnie wyniki badań. Nie każdy sobie jeszcze z tym poradził, ale wszyscy są na finiszu tych działań.

Zdaniem powiatowego lekarza weterynarii występowanie wirusa Aujeszkyego nie wpłynęło na rynkowe ceny trzody chlewnej. - Myślę, że jak do tej pory w żaden sposób choroba nie wpłynęła na ceny - przyznaje Ryszard Wernicki. - A w tej chwili fakt, że gospodarstwa są wolne, powinien dawać możliwość uzyskiwania wyższych cen za sprzedawany żywiec.

 Choroba Aujeszkyego (inaczej wścieklizna rzekoma) jest zakaźną chorobą wirusową występującą u wielu gatunków ssaków domowych i dzikich. Naturalne zakażenia występują przede wszystkim u świń, ale także u bydła, owiec, psów, kotów, lisów oraz innych żyjących na wolności zwierząt mięsożernych.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości