REKLAMA

Kłoczew

Opiekunki stracą pracę. Czy kierowcy też?

Opublikowano 20 maja 2015, autor: Tomasz Mikusek

Gmina chce wynająć zewnętrzną firmę transportową, która dowiezie dzieci do szkół. Pracę straci kilka osób. Władze tłumaczą się oszczędnościami

Co roku transport uczniów w gminie Kłoczew kosztuje ponad 400 tys. zł. Aby bliżej przyjrzeć się kosztom i możliwościom zaoszczędzenia pieniędzy władze gminy zatrudniły firmę zewnętrzną do przeprowadzenia audytu finansowego oświaty. – Wynika z niego, że najbardziej kosztochłonnym elementem jest organizacja dowożenia uczniów do szkół – mówi wójt Zenon Stefanowski. Stąd chęć zmian.

Stracą pracę

Reorganizacja dowozu wiąże się z utratą pracy przez kilka osób. Chodzi o trzy opiekunki oraz dwóch kierowców. Ci pracownicy są zatrudnieni na czas nieokreślony. Opiekunki na 3/4 etatu, zaś kierowcy na cały. Natomiast rok szkolny trwa od września do końca czerwca. Dlatego gmina już od pewnego czasu zastanawiała się, jak rozliczać okres wakacyjny. Teraz stało się jasne, że opiekunki stracą pracę. Kierowcy też. Chyba, że przejmie ich firma, która zajmie się dowozem. Póki co nie wiadomo jeszcze kto miałby wozić uczniów. Gmina nie ogłosiła przetargu na takie usługi. Ma to nastąpić, jak mówi wójt, niebawem.

Więcej pracy dla nauczycieli

Uczniowie oczywiście nie pozostaną bez opieki. Zajmą się nimi nauczyciele. Na piątkowej sesji rady gminy podniesiono obowiązkowy tygodniowy wymiar godzin dla kadry szkolnej z 22 do 26 godzin. Chodzi o logopedów, pedagogów, psychologów i nauczycieli wspomagających zatrudnionych w szkołach. Dzięki temu będzie można zapewnić opiekę dzieciom podczas drogi do szkoły. Wprowadzane rozwiązania mają być mniejszym obciążeniem dla gminnego budżetu. – To powinno obniżyć koszty realizacji tego zadania – przekonuje wójt. Nie precyzuje jednak, ile gmina zaoszczędzi na całej operacji. – Jest za wcześnie, aby mówić o finansach – przyznaje Stefanowski. Więcej będzie wiadomo, kiedy gmina rozstrzygnie przetarg na dowóz uczniów.

Stołówki pod lupę

W ostatnim czasie pojawiły się pogłoski, że zmiany mają też dotknąć szkolne stołówki. Posiłki miałaby dostarczać firma cateringowa. – Chcę stanowczo zdementować te informacje – mówi wójt. Chociaż, jak sam przyznaje, władze sprawdzają funkcjonowanie szkolnych jadłodajni. – Przyglądamy się kosztom utrzymania stołówek – dodaje Stefanowski. Zapowiada jednak, że na razie w ich funkcjonowaniu nie będzie żadnych zmian.

711 km

pokonują dziennie wszystkie pojazdy dowożące dzieci do szkół na terenie gminy

446

uczniów korzysta z dojazdów

Napisz komentarz »