Maleńka Anastazja z Dęblina przyszła na świat z szeregiem poważnych wad – jej serduszko niemal od razu odmówiło posłuszeństwa. Mówiono o przeszczepie, o dramatycznym przebiegu choroby… Ale ona nie odpuściła! Dziś, jako 2-latka, wciąż walczy – o każdy dzień, o oddech, o przyszłość. Teraz to my musimy stanąć do walki razem z nią. Potrzebna jest pilna pomoc – leczenie, rehabilitacja i nadzieja, że serce Anastazji będzie biło dalej.
To miał być zwyczajny, szczęśliwy poród. Mama Anastazji, Gabriela Szlendak, pełna radości powitała na świecie swoją małą księżniczkę. Radość szybko zamieniła się w koszmar. Kilka dni po narodzinach – niewydolność serca, diagnoza: kardiomiopatia rozstrzeniowa, a w tle także drożny przewód tętniczy, wodogłowie wrodzone, niedoczynność tarczycy.
Lekarze szeptali między sobą o przeszczepie serca – słowa, których żadna matka nigdy nie powinna usłyszeć.
Mimo wszystko Anastazja Szlendak nie poddała się. Dzięki szybkiemu leczeniu udało się ustabilizować jej stan i odroczyć konieczność przeszczepu. Ale to jeszcze nie koniec tej walki.
„Córeczka jest leżąca. Walczymy z opóźnieniem rozwoju, zez się nasila. Jest pod opieką kardiologa i neurologa. To nie są pojedyncze wizyty, to codzienność...” – mówi Gabriela Szlendak, matka Anastazji.
Miłość i nadzieja towarzyszą im każdego dnia, ale nie wystarczą. Brakuje środków na leczenie. Rehabilitacja, leki, wizyty u specjalistów, sprzęt medyczny – wszystko kosztuje. Refundacje? To kolejki i długie miesiące oczekiwania. Anastazja nie ma tyle czasu.
Ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację Anastazji Szlendak. Organizuje ją Fundacja Siepomaga, a każda złotówka ma znaczenie.
Wpłać teraz:siepomaga.pl/anastazja-szlendak Przekaż 1,5% podatku: ???? KRS: 0000396361 ???? Cel szczegółowy: 0779900 Anastazja Szlendak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze