Za pątnikami z dekanatu ryckiego kolejny długi i wymagający, ale pogodny etap 45. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej. W poniedziałek, 11 sierpnia, grupa nr 6 pokonała 35-kilometrową trasę z Łopuszna do Żelisławic i Żelisławiczek. To był dzień refleksji nad skarbem Bożego miłosierdzia i wdzięczności za tych, którzy służą wspólnocie od lat.
Poniedziałkowa wędrówka prowadziła pielgrzymów przez parafie Stojewsko, Krasocin i Włoszczowę. Ostatecznie grupa dotarła na nocleg do gościnnej parafii w Czarńcy, coraz bardziej zbliżając się do upragnionego celu. Tematem przewodnim konferencji były odpusty, przedstawione jako skarby Kościoła i wyraz nieograniczonego miłosierdzia Boga.
Dzień ten był także okazją do modlitwy za osoby posługujące w mediach diecezjalnych oraz do podziękowania Służbie Muzycznej za ich nieustanne zaangażowanie i tworzenie na trasie "namiastki nieba". Jak podkreślają organizatorzy, ostatnie dni pielgrzymki to szczególny czas, by nie zwlekać z dziełem wewnętrznej przemiany i sakramentalnego pojednania.
Pielgrzymka to setki indywidualnych historii, które tworzą jedną, wielką wspólnotę. Jedną z nich jest historia Tomasza Warownego z Rososzy, który w tym roku czuwa nad bezpieczeństwem grupy jako porządkowy.
- To moja dziewiąta pielgrzymka. Pielgrzymuję między innymi dlatego, żeby dawać świadectwo wiary i przykład młodszym pokoleniom - pokazywać im, że wiara jest w życiu ważna - mówi brat Tomasz. - Każda pielgrzymka jest inna i każda wnosi co innego w życie. Jesteśmy tutaj “jedną wielką rodziną”. W tym roku idzie mi się bardzo dobrze, mogę śmiało powiedzieć, że pogoda jest wymarzona. Ile lat już pielgrzymuję, to nie pamiętam, żeby była tak dobra pogoda.
Brat Tomasz, podobnie jak inni pątnicy, pamięta o tych, którzy wspierają ich duchowo. - Dziękuję bardzo wszystkim pielgrzymom duchowym, którzy nas wspierają i się za nas modlą. Chcę też pozdrowić moją kochaną żonę Elę, córeczki Hanię, Kasię, Julkę i wszystkich znajomych.
Po trudach siódmego dnia pątnicy regenerują siły przed kolejnym etapem. We wtorek pobudka ponownie o 4:30 i Msza Święta o 6:00, po której wyruszą w dalszą drogę, coraz bliżej Jasnej Góry.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze