Reklama

Praworządność

29/09/2019 13:31

Wiele razy zastanawiałem się, o co tak na prawdę chodzi w tym "zamieszaniu" wokół Sądów i Sędziów. Jakie to ma znaczenie z puntu widzenia przeciętnego "Kowalskiego", takiego jak np. ja. Czy jak orzeka Sędzia "X" to jest praworządność, a jak Sędzia "Y" to tej praworządności już nie ma? Jeśli nie ma, to gdzie się podziała? Wyleciała na księżyc? Przecież, mówię tu z pozycji przeciętnego obywatela, nie zniknęły kodeksy, procedury, możliwości odwołań, do Strasburga włącznie. Adwokaci też dalej działają, a w mediach można wypisywać i wygadywać co tylko się podoba. Widać i słychać to na każdym kroku. Nie jest to też bez znaczenia na opinię publiczną. W krajach zachodnich to Parlament decyduje kto będzie się czym zajmował, przez jaki czas i za jakie wynagrodzenie. Bo to przecież Parlament jest w demokracji najwyższą władzą. Może wszystko uchwalić, z Konstytucją włącznie, może wszystko i wszystkich wymienić. O co więc ta awantura, która jest słyszalna nawet w Brukseli. Mnie się wydaje, może się mylę, że tu chodzi tylko i wyłącznie o wpływy. Po transformacji w sądownictwie nie było porządnej lustracji. Są jeszcze sędziowie, którzy orzekali w niedalekich i niechlubnych czasach. Trzymają się razem i próbują nic nie zmieniać. Ktoś może powiedzieć, że w PRL-u też były Sądy, Kodeksy i procedury, a praworządność wyglądała, jak wyglądała. Wszyscy pamiętamy. No tak, ale wtedy były inne czasy. Po 45-tym roku był stan niemalże wojny domowej a sędziowie czy prokuratorzy byli bardzo często po kursach. Wypełniali zadanie jakie im tamtejsza władza nakazała. Teraz czasy są diametralnie inne chociaż też nie wolne od tarć między partyjnych i nawet międzynarodowych. W ogóle od zgrzytów międzypartyjnych się chyba nigdy nie uwolnimy. Takie są reguły gier politycznych. Podziały i to bardzo głębokie są w bardzo wielu demokracjach zachodnich. Najważniejsze to, moim zdaniem, to aby nie stracić w tych "zapasach" celu nadrzędnego. Interesu Polski. Przecież wszyscy od lewa do prawa, zwłaszcza przed wyborami, ten właśnie interes mają podobno na sercu.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jakub D. - niezalogowany 2019-10-03 21:06:44

    Chciałbym zadać Panu zasadnicze pytania. Czy zna Pan treść polskiej konstytucji? Po co został stworzony ten dokument? Co to jest trójpodział władzy? Dlaczego jest tak ważny w demokratycznym państwie prawa? Czy niezależność sądów (przede wszystkim od polityków) ma wpływ na nasze życie? W swoim tekście wyraźnie napisał Pan, że parlament "może wszystko uchwalić, z Konstytucją włącznie, może wszystko i wszystkich wymienić". Właśnie taki model państwa próbuje zmontować nam od czterech lat PiS, nazywając to "demokracją" i "wolnością". W takim systemie obowiązująca Konstytucja jest tylko przeszkodą do realizacji wizji partii. Konstytucja przecież narzuca przestrzeganie wiążącego RP prawa międzynarodowego (art. 9), trójpodział władzy (art. 10), niezależność sądów i trybunałów od innych władz (art. 173) i – co dla PiS-u najgorsze – mówi, że do jej zmiany konieczne jest co najmniej 2/3 głosów poselskich (art. 235). No więc skoro PiS nie ma tych 2/3 głosów, posłowie i zwolennicy obecnej władzy udają, że Konstucji RP nie ma, albo że jej zapisy nie znaczą tego co znaczą. Zaczęło się w momencie, gdy prezydent Duda nie zaprzysiągł 3 prawidłowo wybranych sędziów, bo mu się nie podobali. Z kolei premier Szydło nie opublikowała wyroku TK, bo... też jej się nie podobał. PiS nielegalnie wprowadził swoich ludzi do TK na miejsca już obsadzone, mianował na prezesa TK "odkrycie towarzyskie" Kaczyńskiego, a potem parlament i prezydent Kaczyńskiego wyprodukowali pod dyktando Ziobry niekonstytucyjne ustawy dające mu nieograniczoną władzę nad sądami. Oczywiście tych "ustaw" nikt już nie zaskarżał do TK kierowanego przez "odkrycie" Kaczyńskiego, bo nie był to już niezależny TK. Do tej całej historii należy dorzucić inne fakty. Minister Ziobro steruje nie tylko niekonstytucyjnie obsadzoną KRS (do tej pory, mimo wyroku NSA Kancelaria Sejmu nie opublikowała listy nazwisk sędziów, którzy mieli poprzeć tę garstkę kandydatów od Ziobry), przez co wpływa m.in. na obsadzenie stanowisk w izbie dyscyplinarnej SN, ale także jest prokuratorem generalnym, mogącym na życzenie przejąć kontrolę nad każdą sprawą, zwłaszcza niewygodną dla PiS-u. To, że przeciętny Kowalski może jeszcze nie odczuć dewastacji wymiaru sprawiedliwości wynika przynajmniej z trzech faktów. Po pierwsze PiS musi tłumaczyć się z ww. łamania praworządności opisanej w Traktatach UE przed TSUE i Komisją Europejską (w dalszym ciągu jesteśmy członkiem UE, gdzie obowiązują normy, do przestrzegania których suwerennie się kiedyś zobowiązaliśmy). Po drugie, przeciętnym Kowalskim władza słabo się interesuje dopóki nie uczestniczy on w sprawach politycznych. Po trzecie, sędziowie w ogromnej większości nie dali się zastraszyć ludziom Ziobry, tak "wybitnym" jak chociażby sędzia Piebiak, opiekun internetowych hejterów przy boku Ziobry. Co do sędziów, którzy rzekomo nadal pracują, a wydawali wyroki w "niechlubnych czasach", bardzo chciałbym poznać listę tych ludzi. Zastanawia mnie, ile lat muszą mieć osoby, które w PRL-u zdążyły zostać sędziami, zabłysnąć jako dyspozycyjni funkjonariusze władzy i po 30 latach od upadku PRL-u nadal orzekać. Mówi Pan o "interesie Polski" jako celu nadrzędnym. To oczywiste, ale niestety ten "interes" każdy postrzega inaczej. Dla mnie najważniejszy jest szacunek do umowy, jaką miedzy sobą jako obywatele kiedyś zawarliśmy, czyli obowiązującej Konstytucji RP, w tym ww. niezależności sędziów, ale także bezstronność władz publicznych w sprawach przekonań religijnych (art. 25) czy równe traktowanie wszystkich przez te władze (art. 32). Z ogromną przykrością stwierdzam, że ludzie PiS, przy pomocy TVP i swoich mediów partyjnych, atakując niezależnych sędziów, bratając się z władzą kościelną, a ostatnio szczując na osoby LGBT czy nie-katolików podeptali wszystkie wartości, które chciałbym, aby były szanowane w moim kraju.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kandydat na Burmistrza R 2019-10-04 10:55:52

    Umowy kiedyś zawarte i niepisane normy zasady ,ktore przez 30lat były respektowane i kontynuowane taka "ala \' wewnętrzna dyplomacja nawet komuchy jej nie nadwyręzały ,PiS zepsuł dla wladzy i wizjii wszystko co byo wypracowane w biznesie ,etosie praca i tzw polityce i samorządzie . Przykłąd Warszawa - konserwator zabytków -tyle lat był na wewnetrznej umowie rozdział PiS rozwalił to i wojewoda rzadzi .Potwierdzam komentarz Jakuba

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kandydat na Burmistrza R 2019-10-04 11:07:06

    tzw szary człowiek nie dostrzega bo to są niuanse, działanie na krawędzi prawa lub łamanie prawa ale tv tak to opracuje ,że winna opozycji ,
    Szary człowiek nie odczuwa np zmian sądownictwa PIS, bo jeszcze go nie dotknęło , ale juz moze odczuc np kolega co miał zderzenie samochodem z premier , albo demonstranci bez końca legitymowani przez policje itd Nigdy w Polsce nie było demonstracji i rewolucji ,że zabierana jest wolnosć bo Polak ma to .............. zawsze przewroty były przez tzw "miske " a pożniej dopiero rozpędem dołaczane były sprawy wolnościowe .Tak było od lat 1950-89, powstania były przez brak jedzenia lub wysokich cen.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości