Dziś rano grupa sprzedawców rozpoczęła sprzedaż płodów rolnych na parkingu przy Skalskim. Po interwencji policji zarówno sprzedający, jak i kupujący opuścili "plac targowy"
Od 13 marca targowisko przy ul. Młynarskiej w Rykach zawiesiło swoją działalność. Powodem jest epidemia koronawirusa. Dziś (czwartek jest dniem handlowym) na parkingu naprzeciw targowiska ustawiło się kilka samochodów z towarem. Pojawili się też zainteresowani kupnem płodów rolnych. - Przed godziną ósmą przyjechała policja. Po chwili wszyscy się rozeszli - mówi nam mężczyzna, któremu udało się jeszcze kupić ziemniaki.

Handel "pod chmurką" bez przeszkód odbywa się na Karola Wojtyły na tamtejszym zieleniaku.
Jak czytamy na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w celu zapobiegania zagrożeniu zakażenia COVID-19 na targowiskach i bazarach, zgodnie z zaleceniami głównego inspektora sanitarnego, należy zastosować odpowiednie wymagania higieniczne. To m.in. właściwa higiena rąk, higiena kaszlu i oddychania, ograniczenie bliskiego kontakt z każdą osobą, która ma objawy chorobowe ze strony układu oddechowego, zachowanie bezpiecznej odległość klient-klient, klient-sprzedawca, sprzedawca-sprzedawca (min. 1,5 metra).
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował 9 marca stanowisko, iż zgodnie z aktualną wiedzą nie ma dowodów na to, że żywność może być źródłem lub pośrednim ogniwem transmisji wirusa SARS COV-2.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rolnicy powinni sprzedawać towary, bo to się zmarnuje.
Rolnicy powinni sprzedawać towary, bo to się zmarnuje.