Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera, poznała problemy mieszkańców stolicy powiatu
Spotkanie 20 sierpnia odbyło przed "Pałacykiem". Beata Szydło przyjechała z blisko godzinnym opóźnieniem. Jednak mieszkańcy cierpliwe czekali. Przybyli nie tylko zwolennicy PiS-u. Jeden z mężczyzn otwarcie przyznał, że do tej pory głosował na PO, ale chciał posłuchać tego, co ma do powiedzenia wiceprezes PiS. Wśród mieszkańców pojawiło się kilku przedsiębiorców z transparentami, którzy protestowali przeciwko sprzedaży przez gminę działki przy ulicy Lubelskiej. Nie zabrakło również młodzieży.
Przemawiając do zebranych Beata Szydło mówiła m.in. o losie rolników, którzy szczególnie odczuwają skutki suszy. Zarzuciła rządzącym brak konkretnej pomocy. Mówiła również o proponowanym referendum dotyczącym wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego dla 6-latków oraz prywatyzacji Lasów Państwowych. - To obywatele mają decydować, jakiej chcą Polski. Władza ma służyć, a nie koncentrować się tylko na własnym interesie politycznym. Trzeba w Polsce skończyć z bylejakością rządzenia - mówiła Szydło. Przemówienie co i rusz było przerywane gromkimi brawami.
Na zakończenie wizyty kandydatka na premiera znalazła czas na indywidualne rozmowy z mieszkańcami, którzy przedstawiali jej swoje bolączki.
Komentarze