:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE

W drodze do zdobycia "Korony Ziemi"

Turystyka, drodze zdobycia Korony Ziemi - zdjęcie, fotografia

Marcin Helak to student nawigacji w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych. Wraz z dwoma alpinistami z Warszawy zorganizowali wyprawę Polish Denali Expedidion 2015. Celem było zdobycie szczytu Denali (6195 m n.p.m.), położonego w górach Alaska.

Góra Denali, która do tego roku nazywała się McKinley, jest jedną z najtrudniejszych do zdobycia na liście "Korony Ziemi". Pogoda jest tam bardzo kapryśna. Temperatura na szczycie spada do -30oC, wiatr osiąga prędkość 160 km/h, ciśnienie wynosi tyle co na szczycie gór o 1000 m niższych, ale położonych bliżej równika. Denali znajduje się pod kołem biegunowym. Panuje tam dzień polarny. Przez 24 godziny na dobę jest jasno. - Utrudnia to zaśnięcie i zregenerowanie sił - mówi Helak. Na wyjazd podchorąży był doskonale przygotowany kondycyjnie (trzy dni po zakończeniu wyprawy wziął udział w półmaratonie) oraz psychicznie. - Wydaje mi się, że jeszcze nigdy nie byłem tak dobrze przygotowany do wyprawy w góry - przyznaje.

W połowie maja uczestnicy ekspedycji polecieli do Anchorage, największego miasta na Alasce. Stamtąd autokarem udali się do Talkeetna, miejscowości graniczącej z Narodowym Parkiem Denali, na terenie którego znajduje się góra Denali. Po załatwieniu formalności z władzami parku awionetką dostali się na lodowiec Kahiltna, skąd zaczęła się wspinaczka na szczyt. Byli na wysokości 2200 m n.p.m. W ciągu pierwszych trzech dni ekipa dotarła do obozu na wysokości około 3350 m n.p.m. Zdążyli też wynieść część wyposażenia do przełęczy Windy Corner. Czwartego dnia nastąpiło załamanie pogody. - Widoczność była zerowa, a wiatr bardzo silny. Byliśmy uwięzieni w namiotach - wspomina. Utknęli na cztery dni. Piątego pogoda poprawiła się, co pozwoliło w ciągu dwóch dni na założenie obozu na wysokości 4330 m n.p.m. oraz wyniesienie o 600 m wyżej części ekwipunku przeznaczonego na atak szczytowy.

Załamał się pod nim most

Kolejne załamanie pogody przez następne cztery dni uniemożliwiało podjęcie próby wejścia na szczyt. - W końcu zdecydowaliśmy się spróbować. Mimo silnego wiatru wyszliśmy do obozu na wysokości 5250 m n.p.m., gdzie przeczekaliśmy noc - relacjonuje podchorąży. Następnego dnia ruszyli dalej. Po dwóch dniach dotarli do przełęczy Denali Pass (5650 m n.p.m.), z której wychodzi się na grań szczytową. Podczas podejścia do przełęczy pod Marcinem zapadł się most śnieżny nad szczeliną. - Na szczęście nie była na tyle szeroka, bym wpadł cały - wspomina. Panowały wyjątkowo niskie temperatury, wiał silny wiatr. Uczestnicy powoli tracili czucie w palcach. Zapadła decyzja o powrocie. - Od gór ważniejsze jest bezpieczeństwo. Obiecałem rodzinie, że nigdy nie podejmę ryzyka, które mogłoby kosztować mnie życie - przyznaje Helak.

Wsparcia finansowego na wyprawę udzielił Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych oraz Agencja Mienia Wojskowego.

Na "Dachu Europy"

Marcin pierwszy raz w góry pojechał dopiero, gdy miał 17 lat. Wszedł na Kasprowy i poczuł, że to będzie jego pasja. Od tamtej pory każdą wolną chwilę spędzał w górach. Dlaczego? - Przestrzeń, niebywała wolność i symbioza z przyrodą wyzwalają po prostu z uwięzi codziennego życia. Każdy wyjazd coraz bardziej uzależniał - tłumaczy. Z czasem plany stawały się coraz ambitniejsze. Wreszcie pojawił się pomysł zdobycia Mont Blanc. - Wówczas był to dla mnie plan bardzo abstrakcyjny. Mont Blanc od dawna był dla mnie górą nieosiągalną, pewnego rodzaju sacrum - przyznaje. Marzenie się spełniło. Przy pomocy finansowej sponsorów Marcin wraz z trzyosobową ekipą w 2010 roku zdobył "Dach Europy". - Po tamtym sukcesie pojawiła się iskierka nadziei, że może kiedyś uda mi się zdobyć Koronę Ziemi - wspomina.

Do tej pory udało mu się wspiąć na cztery szczyty należące do Korony Ziemi, czyli najwyższe szczyty kontynentów. Zdobył najwyższy szczyt Europy - Mont Blanc, Elbrus na Kaukazie, Aconcagua, najwyższy szczyt Ameryki Południowej oraz Kilimandżaro w Afryce.

"Góry Marzeń"

Helak wspina się w ramach projektu "Góry Marzeń", który stworzył z kolegą z Lublina. Przy organizacji jedyną rzeczą, z którą nie mogli się sami uporać, to strona finansowa. Dzięki wsparciu różnych firm i instytucji mogą pozwolić sobie na zdobywanie kolejnych szczytów. - Tak naprawdę to ich dzieło. Spotkało nas tyle szczęścia, że postanowiliśmy odwdzięczyć się niosąc pomoc innym - mówi. Wspomagają Fundację "Mam Marzenie", która spełnia marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Podopieczni mają różne marzenia - od laptopa po spotkanie Małgorzatą Kożuchowską. Akcje może wesprzeć każdy. Wystarczy wejść na stronę www.gorymarzen.pl. - Stworzyliśmy system płatności, za pomocą którego dzieciaki będą mogły się wspinać razem z nami - mówi student. Każda wpłacona przez darczyńców złotówka to 1 m Góry Marzeń pokonany przez podopiecznych fundacji.

Reklama

W drodze do zdobycia "Korony Ziemi" komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez twojglos.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Firma Wydawnicza Michał Gawryołek z siedzibą w Ryki 08-500, ul. Szkolna 1

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"