Impreza odbyła się w sobotę (19 września) na stadionie w Rykach. Psy i ich właściciele przyjechali m.in. z Łukowa, Nysy, Pilczyna, Warszawy, Świdnika, Puław, Końskowoli. W wystawie mogły brać udział psy z rodowodem i aktualnymi badaniami. Pupile startowały w ośmiu klasach wystawowych.
Debiut Kori
Po raz pierwszy w wystawie wzięli udział Kuba Deleszkiewicz i Kinga Podlaska z Ryk oraz ich pies Kori, który ma 10 miesięcy i pochodzi z hodowli Rębasia z Siedlec. - Zdecydowaliśmy się na udział, bo chcieliśmy, by nasz pies zaliczył taką wystawę - mówi Kinga. Przed wystawą trwały intensywne przygotowania. - Przyjeżdżaliśmy na stadion, gdzie swoje psy trenowały także inne osoby. Ćwiczyliśmy, by Kori umiał biec kłusem. To nie jest takie proste - mówi Kuba. - Ale Kori ma potencjał, od małego to pokazuje. Reaguje na komendy, słucha się - dodaje Kinga. Już niebawem Kori weźmie udział w profesjonalnym szkoleniu w Lublinie.
Pokazali 3 owczarki
Organizatorami imprezy byli Anna i Paweł Nadukowie, którzy od 8 lat prowadzą hodowlę owczarków niemieckich w Rykach. Mają jednego reproduktora i dwie suki z uprawnieniami. - Mąż ma hodowlę i jeździ po innych wystawach - mówi pani Anna.
Nadukowie na wystawie zaprezentowali swoich podopiecznych 3-letniego Adora, 3-letnią Schery i 7-miesięcznego Atosa. - Owczarki niemieckie długowłose to delikatna rasa. Każdy pies z rodowodem to tzw. błękitna krew. Wymagają czasu. Dostają odżywki i witaminy. Mają wykonywane prześwietlenia, badania DNA - wymienia właścicielka.
Ciężkie treningi
Aby wystartować z psem na wystawie potrzebne są ciężkie treningi. - Z psem pracować trzeba codziennie. Minimum godzinę - mówi pani Naduk.
Psy podczas wystawy poddawane były szczegółowej ocenie. Sędzia ocenia wiele cech. Na początku uzębienie i mosznę. Pies nie może się odgryzać do innego psa. Za takie zachowanie grozi dyskwalifikacja. Oceniana jest wysokość w kłębie, głowa, ustawienie kończyn.
- Jeśli pies zdobędzie na 3 wystawach w ciągu 7 miesięcy pierwsze lokaty to może startować do klasy Champion, co jest największym osiągnięciem - mówi Naduk.
Organizatorzy zapowiadają: nie była to ostatnia wystawa w Rykach. Kolejna już za rok.
Komentarze