Wróćmy do początku lat 90. ubiegłego wieku. W Nowodworze nie było wymiarowego boiska, ani sali gimnastycznej. - W gminie brakowało nauczycieli wychowania fizycznego. Tu niewiele się działo, nie było nawet festynów sportowo-rekreacyjnych - wspomina Szczepan Kałaska z Nowodworu. Mimo to postanowił założyć klub sportowy. W lipcu 1992 roku z jego inicjatywy powstał LZS "Bezdomni" Nowodwór. - Nazwa miała odzwierciedlać stan, w jakim wówczas był sport w naszej gminie - wyjaśnia Kałaska, pierwszy prezes "Bezdomnych". Zaznacza, że początki nie były łatwe a samorząd gminy nie był zainteresowany wspieraniem piłkarzy.
Sukces zrodził "Orlęta"
"Bezdomni" nie mieli własnego boiska. Trenowali przy szkole. - Mecze graliśmy na wyjazdach - opowiada Ryszard Piotrowski, obecny wójt gminy. To właśnie on zdobył pierwszego gola dla Nowodworu w towarzyskim spotkaniu z LZS Okrzeja 2 sierpnia 1992 roku. - Wygraliśmy 4:3. Oprócz mnie gole strzelali Tomek Janiszek dwa i Adam Kałaska - wspomina Piotrowski, przed laty jeden z najlepszych strzelców zespołu.
Dwa tygodnie później "Bezdomni" zagrali swój pierwszy oficjalny mecz. W I rundzie Pucharu Polski na boisku "Spółdzielcy" Leopoldów (obecnie "Amator" Leopoldów Rososz) ulegli "Andy Maxowi" Janowiec 3:4.
Po pierwszym sezonie w B klasie (1992/93) "Bezdomni" awansowali w rozgrywkach Lubelskiego Związku Piłki Nożnej szczebel wyżej. Królem strzelców drużyny został Sławomir Prządka. Zdobył 23 z 53 strzelonych goli. - O ekipie z Nowodworu pisała wtedy prasa wojewódzka. Awans do A klasy i artykuły w gazetach zrobiły na kilku radnych i wójcie Władysławie Sekule wrażenie - wspomina Szczepan Kałaska. Klub otrzymał niewielką pomoc finansową z gminy. Jednak musiał zmienić nazwę. Wymyślono "Orlęta". Władysław Sekuła, ówczesny wójt gminy, po rozmowach z dowódcami jednostki wojskowe w Dęblinie uzgodnił bezpłatną dzierżawę 2-hektarowego terenu na oddalonym 3 km od Nowodworu lotnisku. - Chcieliśmy mieć boisko w centrum wsi, ale radni nie zgodzili się na budowę, bo podobno koszty były wysokie - opowiada ówczesny prezes. - Potrzebowaliśmy jedynie zgody. Resztę, przy pomocy gminy, chcieliśmy zrobić sami. Na lotniskusami pospawaliśmy bramki, przygotowaliśmyplac do gryi go ogrodziliśmy - dodaje. Piłkarze i zarząd w tym czasie organizowali zabawy taneczne, a zysk przeznaczali na zakup sprzętu sportowego.
A klasa, nowi piłkarze i trenerzy
Do rozgrywek A klasy Nowodworzanie przystąpili z Edmundem Marciniakiem, pierwszym trenerem "Orląt". Wraz z nim do zespołu dołączyli Włodzimierz Woliński, Tomasz Walasek, Robert Nastalski, Janusz Rybak (wszyscy z Hortexu Ryki), Tomasz Ośko i Arkadiusz Kulik. W sezonie 1993/94 do rozgrywek przystąpili też juniorzy. W pierwszym A klasowym meczu z Hetmanem Gołąb seniorzy przegrali 1:7, a juniorzy 3:5. Na zakończenie rozgrywek seniorzy "Orląt" zajęli drugie miejsce w lidze. Przez kolejne dwa lata drużyna walczyła o awans do ligi wojewódzkiej. Nie udało się. W sezonie 1994/95 Edmunda Marcinika zastąpił Mariusz Nastalski, a do zespołu przyszli młodzi obiecujący piłkarze z Ryk: Sebastian Kozdrój, Jacek Rzążewski i Marek Pyra.
"Ważniejsza była budowa wodociągów"
Rok później z pracy w zarządzie zrezygnował Szczepan Kałaska. - Miałem dosyć "walki z wiatrakami" i braku zrozumienia wójta i radnych - mówi Kałaska. Wraz z jego odejściem z gry zrezygnowało kilku zawodników. Część ze względu na dymisję prezesa, innym nie podobały się wyjazdy na mecze strażackimi żukami.
Próby ratowania "Orląt" podjął się Henryk Woźniak z Trzcianek. Jednak bezskutecznie. Woźniak potwierdza, że lokalni prominenci uważali finansowanie sportu za zbędny wydatek. Brak pieniędzy i wsparcia ze strony władz spowodował, że w 1998 roku "Orlęta" upadły.
Władysław Sekuła przyznaje, że klub z gminy dostawał niewiele. - Ani gmina, ani rada nie była przeciwko sportowi. W tamtym czasie dla mnie i dla rady ważniejsza od klubu była budowa wodociągów, dróg, czy remont dachu w szkole w Grabowie Szlacheckim - wspomina Sekuła. - Z tego co pamiętam, to bramki były spawane w Zakładzie Usług Komunalnych podległym gminie. Moimi zdaniem boisko na lotnisku wtedy było bardziej wykorzystywane niż to, które jest teraz we wsi.
CDN
Najlepsi strzelcy "Orląt" w latach 1992-94
Sławomir Prządka 40
Paweł Kałaska 14
Adam Kałaska 14
Ryszard Piotrowski 11
Władze LZS "Bezdomni" Nowodwór (1992 r.)
Zarząd: Szczepan Kałaska (prezes), Zdzisław Więsek (v-ce prezes), Ryszard Piotrowski (sekretarz), Krzysztof Cybula (skarbnik), Marek Cybula, Jarosław Bułhak, Paweł Kałaska - członkowie. Komisja rewizyjna: Marian Jędrych, Tomasz Janiszek, Artur Żak.
Zespół "Bezdomnych" (1992/93)
Zbigniew Drański, Marek Cebula, Artur Żak, Sławomir Janiszek, Artur Kłak, Tomasz Janiszek, Paweł Kałaska, Adam Kałaska, Robert Łukaszewicz, Ryszard Piotrowski, Jacek Niebrzydowski, Jarosław Bułhak, Piotr Szymański, Paweł Rosiak, Marek Bieńczak, Piotr Wardal, Leszek Brzeziński, Andrzej Ciota, Piotr Wojtaś, Grzegorz Wardal, Sławomir Prządka, Zbigniew Kawka, Artur Ziemianek, Grzegorz Grzelak, Artur Walasek, Grzegorz Narecki, Artur Rodak
Komentarze