Reklama

Społecznicy chcą budować amfiteatr

Nowe dęblińskie stowarzyszenie zacznie działać lada dzień. - W tym tygodniu będziemy je rejestrować - mówi pomysłodawca Jarosław Wojtyś

W Dęblinie szykuje się poważna inicjatywa społeczna. Nie tak dawno zawiązał się komitet założycielski nowego stowarzyszenia. W jego skład wszedł pomysłodawca i zarazem dębliński radny Jarosław Wojtyś, Jolanta Kiebzak, Renata Kurek i Małgorzata Gadowska. Cała czwórka zasiada w zarządzie osiedla Mierzwiączka. Oficjalnie stowarzyszenie jeszcze nie funkcjonuje i nie ma nazwy. W tym tygodniu ma nastąpić jego rejestracja w starostwie powiatowym.

Pozyskać działkę

- Chcemy zrobić na naszym osiedlu miejsce do rozrywki i rekreacji z prawdziwego zdarzenia - mówi Jarosław Wojtyś. Pomysł jest taki, aby powstało ono u zbiegu ulic Stawskiej i Sochackiego. Teren należy do wspólnoty gruntowej z Mierzwiączki. Aby stowarzyszenie mogło tam inwestować teren musi zostać co najmniej użyczony. Chodzi o działkę o powierzchni 2,7 ha. - Przeprowadziliśmy już rozmowy z przewodniczącym wspólnoty Arturem Przerwińskim. Jest wola na takie rozwiązanie - tłumaczy Wojtyś. Ostateczna decyzja co do umowy użyczenia zapadnie w pierwszym tygodniu po Wielkanocy.

Reklama

Inwestycja za pół miliona

Na Mierzwiącze ma powstać amfiteatr, boisko do siatkówki plażowej, plac zabaw dla dzieci oraz siłownia plenerowa. Cały teren ma zostać ogrodzony. - Cała inwestycja może kosztować nawet 500 tys. zł - zdradza Wojtyś. - To projekt kilkuletni. Myślę, że przy dobrze przygotowanych wnioskach zamkniemy się w dwóch dotacjach - dodaje. Środki mają pochodzić z Lokalnej Grupy Działania "Lepsza przyszłość ziemi ryckiej". Stowarzyszenie, jak twierdzi Wojtyś, może pozyskać nawet 100 proc. wartości inwestycji. - To byłby strzał w dziesiątkę - mówi nasz rozmówca. Jednak zanim do tego dojdzie trzeba opracować projekt. W sfinansowaniu go może pomóc miasto. To koszt ok. 20 tys. zł.

Reklama

Potrzebni są ludzie

Po świętach ma zostać ogłoszony pierwszy termin zebrania organizacyjnego. Wtedy zostanie wybrany zarząd. Będą również przyjmowani członkowie. - Będziemy potrzebować ludzi nie tylko do zarządu, ale również do komisji rewizyjnej - oznajmia założyciel. - Oczywiście szukamy ludzi, z którymi będziemy mogli zrealizować plany na rozwój naszego osiedla - dodaje Wojtyś

Przypomnijmy, że pomysł na utworzenie stowarzyszenia zrodził się dwa lata temu. Wtedy na działkę przy Stawskiej rozpoczęto nawożenie ziemi pozyskanej z miejskich inwestycji, aby podwyższyć teren. - Na zebraniu zarządu osiedla przedstawiłem pomysł na stowarzyszenie. Uzyskał aprobatę i teraz działamy - wspomina nasz rozmówca. - Mam nadzieję, że ta idea która wtedy powstała niedługo zostanie zrealizowana - kwituje Jarosław Wojtyś.

Reklama

Tomasz Mikusek

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mko - niezalogowany 2019-04-18 12:38:22

    Dlaczego na tej działce? Działka przy ul. Lipowej za ostatnim domem (po lewej) a przed Fortem była kiedyś przygotowywana pod taką "inwestycje". Teren był wyrównany i wykarczowany. Aktualnie znów zarósł - ale minęło 25lat :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-18 15:10:11

    Pomysł super! Ale nie realny... Moje obawy dotyczą własności tego gruntu i ewentualnej budowy czegoś na nim przez osobę nie posiadająca do gruntu żadnego prawa. Już raz tak było, gdy budowano dęblińska oczyszczalnie na gruncie Gm.Stezyca. Do tej pory temat nie załatwiony. A Tu jakieś niby stowarzyszenie nieistniejące chce cis wybudować znowu na nie swojej działce... Darek Wojdat znowu się udziala

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości