Pochodząca z Dęblina biegaczka ma na koncie 11 medali Akademickich Mistrzostw Polski, ponad 120 krążków z różnego rodzaju zawodów. Do tego około 60 pucharów i statuetek.
Ania już w podstawówce brała udział w zawodach. - W pierwszych wystartowałam w II klasie. Biegłam w sztafecie pokoleń, na 60 metrów. Wyprowadziłam sztafetę z ostatniej pozycji na pierwszą - opowiada.
Jako nastolatka zaczęła trenować. W wieku 13 lat na poważnie. Na oficjalnych zawodach wystartowała w 2006 roku. Pobiegła na dystansie 600 m. Były to mistrzostwa województwa mazowieckiego. - Udało mi się wygrać - oznajmia Anna. Jej mama dodaje, że córka zawsze była aktywna. - Na wakacje wyjeżdżaliśmy całą rodziną, tam gdzie można było aktywnie spędzać czas - wspomina Elżbieta Pacholska. Opowiada, że Ania zawsze miała tysiące spraw na głowie. - Jako dziewczynka planowała sobie dzień. Na wszystkie czynności znajdywała czas. Nigdy się nie nudziła i nie siedziała bezczynnie przed komputerem. Najpierw odrabiała lekcje, a dopiero potem miała czas na przyjemności - przekonuje Pacholska.
Talent, samozaparcie i motywacja
- Bieganie pokochałam po powrocie do sportu wyczynowego po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana - mówi sportsmenka. Biegaczka trenuje 7 dni w tygodniu, po około 2 godziny. Resztę czasu spędza na zgrupowaniach. - Tam o 7.30 rozpoczynamy trening. Potem jeszcze 2 w ciągu dnia - mówi Anna. Jej koronny dystans to 400 metrów przez płotki. - Jeśli ktoś chce mieć dobre wyniki, to oprócz talentu musi mieć silną wolę, samozaparcie i dobrych ludzi dokoła - mówi 24-latka.
W każdej dziedzinie sportu bywają chwile zwątpienia, czy kontuzje. Dla Ani kryzysem był moment, kiedy po raz trzeci została wyrzucona z kadry Polski. Było to miesiąc po tym, jak jako pierwsza osoba na świecie, wbrew sprzeciwom lekarzy, przebiegła 400 m przez płotki 9 miesięcy po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych w kolanie. To był przełomowy moment w karierze Anny. - Wtedy zaczęłam wątpić w to, co robię. Straciłam wiarę w to, że wrócę na poziom europejski. Ale rehabilitacja przyniosła postępy. Najpierw uczyłam się siedzieć na piłce fitness. Później chodzić bez kul, po 3 miesiącach udało mi się podnieść nogę - mówi. Dzięki fizjoterapeucie Mateuszowi Potocznemu i własnej sile, Ania wróciła na bieżnię.
Kryminologia i bieganie
- Bieganie jest moim sposobem na życie. Daje mi satysfakcję, spełnienie i motywację - oznajmia Anna. Poza treningami znajduje też czas na naukę. - Zdobyłam tytuł technika hotelarstwa, a w zeszłym roku uzyskałam licencjat z religioznawstwa na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie studiuję kryminologię - mówi. Trenując zawodowo nie jest w stanie podjąć pracy. - Obozy mi to uniemożliwiają. Finansowo pomagają mi rodzice. Dostaję też stypendium za osiągnięcia w nauce i sporcie. Pomaga mi też firma naukowa z Gdańska, Fido Labs. Firma ta sfinansowała moje dwie operacje kolan. Do 2014 roku wspierał mnie także Dęblin stypendium sportowym, ale w 2015 roku dostałam odmowną decyzję, mimo że zdobyłam 2 medale Mistrzostw Polski - mówi Pacholska. Biegaczka liczy na współpracę sponsorską z innymi firmami i instytucjami. - Staramy się pomagać Ani, jak tylko możemy. Kiedy była młodsza woziłam ją na treningi do Kozienic i bywałam na wszystkich zawodach - mówi mama.
Zawojować Europę
Co się czuje podczas biegu? - Często myślę o zmęczeniu, które wysyła informację do mózgu, że biegnę szybko, bo czuję kwas mlekowy w mięśniach. Kiedy pojawia się myśl "zatrzymaj się i odpocznij", przeobrażam ją w myśl: Ania, to jest ten moment. Musisz finiszować. Daj z siebie 100%, bo to przybliża do złota olimpijskiego - mówi Pacholska.
To właśnie złoto olimpijskie jest jej wielkim marzeniem. - Na razie stawiam sobie małe cele, które są przystankami w drodze na Igrzysk - mówi biegaczka. Niebawem zacznie się sezon letni. - W tym roku chciałabym poprawić rekord życiowy na 400 m przez płotki. Zdobyć medal na Mistrzostwach Polski seniorów na tym dystansie i uzyskać kwalifikacje na Mistrzostwa Europy seniorów - kończy Anna.
Najważniejsze sukcesy
Medale zdobyte w oficjalnych mistrzostwach Polski i zawodach międzynarodowych:
2007 - Słubice - wicemistrzyni Polski na 600 m
2008 - Bydgoszcz - start na Mistrzostwach Świata Juniorów, sztafeta 4 x 400 m
2008 - Bydgoszcz - mistrzyni Polski juniorek młodszych na 400 m
2009 - Białystok - wicemistrzyni Polski juniorek, 400 m przez płotki
2010 - Bielsko-Biała - 5. miejsce na Mistrzostwach Polski Seniorów na 400 m przez płotki
2011- Spała - wicemistrzyni Polski juniorek, w zawodach halowych na dystansie 400 m
2013 - Toruń - 5. miejsce na Mistrzostwach Polski Seniorów na 400 m przez płotki
2016 - srebrny medal Mistrzostw Polski Seniorów w sztafecie 4 x 400 m. Anna startowała wraz z Dominiką Morek, Aleksandrą Maliszewską i Klaudią Gołąbek
Trening w Hiszpanii
Aktualnie biegaczka jest na miesięcznym obozie w Hiszpanii, w Lloret de Mar. Tam trenuje 3 razy dziennie, przygotowując się do sezonu letniego, który rozpocznie się startem w Akademickich Mistrzostwach Polski w połowie maja.
Komentarze