Czy nieużywana wiata w Dęblinie doczeka się drugiego życia? Leopold Świetliński, który kilka dni temu zwrócił uwagę na marniejący obiekt, wskazuje miejsce, gdzie konstrukcja mogłaby służyć mieszkańcom oraz turystom. Chodzi o teren na osiedlu Masów, w pobliżu miejsca, z którego rozpoczynają się i kończą spływy kajakowe rzeką Wieprz.
Leopold Świetliński zwrócił uwagę na sprawę w mediach społecznościowych. Jak podkreślał, wiata nadal jest w dobrym stanie technicznym – dach nie przecieka, a konstrukcja nie wymaga jeszcze większych napraw. Problemem jest jednak to, że od dłuższego czasu stoi nieużywana.
– Jeśli zostanie, za rok lub dwa zacznie się samodestrukcja. Najpierw zniszczeje drewno, później blacha, a na końcu zostanie tylko beton i pretensje, że zmarnowaliśmy publiczne pieniądze – napisał we wpisie.
Początkowo proponował przeniesienie wiaty w okolice Miejskiego Domu Kultury. Po ponownym przeanalizowaniu sprawy uznał jednak, że lepszą lokalizacją będzie teren nad Wieprzem na osiedlu Masów.
– Przemyślałem to. Przy MDK i tak będą prowadzone inwestycje i takie miejsca powstaną. Natomiast na Masowie brakuje właśnie takiej wiaty. Przychodzą tam całe rodziny z osiedla, organizowane są spływy kajakowe, a nie ma nawet kawałka zadaszenia – mówi w rozmowie z naszą redakcją.
Jak podkreśla, miejsce jest już zagospodarowane i oznakowane jako teren rekreacyjny.
– Byłem tam ostatnio na rowerze. Wszystko jest oznaczone, ale żadnego drzewa ani schronienia przed deszczem czy słońcem. To naprawdę szkoda, bo idealnie nadawałaby się tam właśnie ta wiata – dodaje.
Zdaniem mieszkańca obiekt mógłby służyć nie tylko kajakarzom korzystającym ze spływów Wieprzem, ale także rowerzystom, wędkarzom i mieszkańcom wypoczywającym nad rzeką.
– To idealne miejsce. Jest dojazd, organizowane są spływy, piękny widok. Taka sama wiata stoi przecież w Browarnikach nad wodą i świetnie się tam sprawdza. Na Masowie wyglądałaby równie dobrze – przekonuje.
Leopold Świetliński uważa, że przeniesienie konstrukcji nie wymagałoby budowy nowego obiektu.
– Nie budujmy nowej za setki tysięcy. Wykorzystajmy to, co już mamy i co niszczeje bez sensu – apeluje.
Wiata powstała kilka lat temu na gminnej działce z inicjatywy Lokalnej Grupy Działania „Lepsza przyszłość Ziemi Ryckiej”.
– Obiekt, który powstał w ramach projektu LGD, po zakończeniu okresu trwałości projektu znajduje się obecnie pod zarządem miasta – mówi Anna Wąsowska, prezes LGD. – Realizacja przeniesienia wymaga jednak formalnego uzgodnienia z władzami miasta. Jesteśmy gotowi do podjęcia stosownych kroków w tym kierunku, aby infrastruktura służyła mieszkańcom w odpowiednim miejscu.
Do tematu wrócimy.
fot. Leopold Świetliński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze