Znakomity wynik uzyskali gracze Wojciecha Kryczki. Amator triumfował w Kocku z miejscowym Polesiem 6:3. Do przerwy nasi gracze wygrywali aż 5:0!
- Przygoda z Pucharem Polski na szczeblu okręgowym zaczęła się fantastycznie. Wygraliśmy ze spadkowiczem z czwartej ligi i to jeszcze na ich terenie, gdyż nasz obiekt przechodzi renowację - mówi Michał Biłos.
Wraz z kolegami już do przerwy byli pewni triumfu. - Graliśmy bardzo konsekwentnie i skutecznie. Byliśmy drużyną o niebo lepszą od Polesia. Pogoda nie dopisywała grze i było widać zmęczenie po obu stronach lecz wynik nosił nogi i napędzał coraz bardziej - dodaje.
"Michaś" nie ukrywa, że cieszy się, iż w najbliższy weekend zespół zagra z Mazowszem Stężyca. - To derby i zapewne będzie bardzo ciekawie. W Kocku pokazaliśmy ogromny charakter przy braku kilku podstawowych zawodników, lecz tego dnia nie było na nas mocnych. Młodzi zawodnicy z szeregów juniorów dostali szanse gry i ją wykorzystali. Psy szczekają, a Amator jedzie dalej - dodaje.
Jeśli się nic nie zmieni, mecz pomiędzy Amatorem a Mazowszem odbędzie się 4 sierpnia o godz. 17:30. O wszelkich zmianach będziemy informować.
Amator Rososz-Leopoldów - Polesie Kock 6:3 (5:0)
Bramki: Masiczak x3, Janeczek x2, Jakubiec.
Amator: Warowny - Kalbarczyk, J. Polak, Pawlak, A. Kamiński, Kornas, B. Biłos (K. Pieńkosz), Jakubiec, Janeczek (K. Kamiński), P. Polak (M. Biłos), Masiczak (Ciota).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze