W Dęblinie powstanie pierwsze w Europie autoryzowane centrum serwisowe silników AGT1500 do czołgów Abrams. Umowę w tej sprawie podpisały amerykański koncern Honeywell oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A.. Inwestycja ma znacząco skrócić czas napraw polskich Abramsów i wzmocnić bezpieczeństwo kraju.
Centrum ma rozpocząć działalność w 2028 roku i będzie obsługiwać silniki stosowane w czołgach M1 Abrams używanych przez Siły Zbrojne RP. To ważna informacja nie tylko dla wojska, ale też dla samego Dęblina i regionu, który zyska strategiczne znaczenie na mapie przemysłu obronnego w Europie.
Polska zamówiła 366 czołgów Abrams, co oznacza konieczność stworzenia sprawnego systemu serwisowego na wiele lat. Do tej pory tego typu zaplecze funkcjonowało poza granicami kraju, co wydłużało proces napraw i przeglądów.
Nowe centrum w Dęblinie ma tę sytuację zmienić. Dzięki lokalnej obsłudze silników AGT1500 czołgi będą mogły szybciej wracać do służby po awariach czy przeglądach technicznych, skróci się też czas oczekiwania na części i specjalistów. Projekt daje również szansę na rozwój kompetencji polskich inżynierów i techników w bardzo wąskiej, wyspecjalizowanej dziedzinie.
Firma Honeywell, producent silników AGT1500, ma zapewnić wsparcie technologiczne oraz szkolenia dla pracowników WZL-1.
- Naszą rolą jest wspieranie klientów w przekształcaniu zaawansowanej technologii w rzeczywistą zdolność operacyjną - mówi Dave Marinick, president & CEO, Engines & Power Systems, Honeywell Aerospace - Rozwój zaplecza serwisowego dla silników AGT1500 w Polsce wzmocni lokalne kompetencje, zaplecze serwisowe oraz krajowy ekosystem obronny - dodaje.
Powstanie centrum może oznaczać nowe miejsca pracy oraz rozwój zaplecza technologicznego w Dęblinie. W przyszłości projekt może zostać rozszerzony także o produkcję i remonty wybranych części zamiennych, tak by jak najwięcej działań wykonywać na miejscu, bez konieczności wysyłania elementów za granicę.
- Zapewnienie właściwej eksploatacji sprzętu znajdującego się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP nie tylko przyczynia się do rozwoju potencjału przemysłowego całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale także odgrywa kluczową rolę w budowaniu bezpieczeństwa państwa - zaznacza dr inż. Jacek A. Goszczyński, Prezes Zarządu Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 1 S.A.
Według przedstawicieli Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., centrum w Dęblinie może w przyszłości obsługiwać nie tylko polskie Abramsy.
- Konsekwentnie inwestujemy w technologiczny, kompetencyjny i biznesowy rozwój spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Umowa WZL1 i Honeywell będzie z jednej strony odpowiedzią na potrzeby Sił Zbrojnych RP jako największego w regionie użytkownika czołgów Abrams. Z drugiej strony zbudowanie jedynego w Europie autoryzowanego centrum serwisowego silników AGT1500 kreuje szansę na obsługi tych silników także dla kolejnych europejskich użytkowników Abramsów, ale również czołgów U.S. Army stacjonujących w bazach na naszym kontynencie, w tym na terenie Polski - mówi Adam Leszkiewicz, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.
To oznacza, że Dęblin może stać się jednym z najważniejszych punktów obsługi technicznej Abramsów w Europie Środkowo-Wschodniej, przyciągając do siebie kolejne kontrakty serwisowe.
- Zależy nam na budowaniu zdolności obsługowych tam, gdzie są najbardziej potrzebne – blisko floty maszyn i jej użytkowników - podkreśla Piotr Marczuk, Defense & Space leader na region Europy Środkowo-Wschodniej, Honeywell Aerospace
AGT1500 to turbina gazowa o mocy 1500 koni mechanicznych, odpowiadająca za napęd czołgu M1 Abrams. Silnik zapewnia maszynie szybkie przyspieszenie oraz dużą mobilność nawet w trudnym terenie, co jest istotne zarówno podczas działań bojowych, jak i ćwiczeń.
Przedstawiciele Honeywell podkreślają, że budowa centrum blisko użytkowników sprzętu bezpośrednio wpływa na gotowość bojową polskich sił zbrojnych.
- Wspierając WZL-1 w rozwoju kompetencji w zakresie obsługi, diagnostyki i napraw silników AGT1500, pomagamy wzmacniać gotowość polskiej floty Abramsów. Jednocześnie tworzymy zaplecze serwisowe, które w przyszłości może służyć użytkownikom tych maszyn w całej Europie - dodaje Piotr Marczuk
Fot: Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze