Piłkarze MKS Czarni 1947 Dęblin wracają z Wilkowa z kompletem punktów. W meczu 20. kolejki lubelskiej Klasy A drużyna prowadzona przez trenera Cienkowskiego pokonała LKS Wilki Wilków 3:0. To szczególne zwycięstwo dla dęblińskiego zespołu, który wcześniej dwukrotnie przegrywał na boisku rywali.
Spotkanie od początku było ważne dla obu drużyn, ale tym razem to Czarni pokazali skuteczność i dobrą organizację gry. Co ważne, zespół z Dęblina nie tylko wygrał, ale także zachował czyste konto.
Jak podkreślają przedstawiciele klubu, wygrana smakuje wyjątkowo. Od momentu powstania drużyny Czarni dwa razy przegrywali w Wilkowie. Tym razem udało się odwrócić historię i wrócić do Dęblina z pewnym zwycięstwem.
Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Czarnych. Na listę strzelców wpisali się Nikodem Pataj i Julian Pielak, a jedno trafienie było bramką samobójczą gospodarzy.
Drużyna z Dęblina dobrze prezentowała się zarówno w obronie, jak i w ataku. Trener dokonał kilku zmian w trakcie spotkania, a zawodnicy wchodzący z ławki dali zespołowi dodatkową energię.
Czarni zagrali w składzie: Sikora, Szlendak, Zagozdzon, Moczulski, Kajka-Cienkowski, Łubianka, Surmacz, Milde, Osojca oraz Lisowski. W trakcie meczu na boisku pojawili się także Stefaniak, Pataj, Olender, Kujda, Pielak i Świątek.
Po końcowym gwizdku klub z Dęblina podziękował gospodarzom za spotkanie i życzył powodzenia w kolejnych meczach. Piłkarze zwrócili też uwagę na miły gest ze strony drużyny z Wilkowa.
„Po meczu dostaliśmy zaproszenie na kiełbaskę z grilla - wielki szacun panowie!” - przekazali przedstawiciele Czarnych w mediach społecznościowych.
Takie sytuacje pokazują, że lokalna piłka nożna to nie tylko rywalizacja o punkty, ale także dobra atmosfera i wzajemny szacunek między klubami z regionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze