W poniedziałek młody pies został znaleziony w niebezpiecznym miejscu przy torach kolejowych. Zwierzę jest łagodne i przyjazne, prawdopodobnie uciekło przestraszone fajerwerkami. Po zabezpieczeniu czeka na opiekę w domu tymczasowym. Trwają poszukiwania właściciela lub chętnego do adopcji.
W poniedziałek, 12 stycznia, policjanci razem z żołnierzami zabezpieczyli psa, który błąkał się przy drodze serwisowej wzdłuż torów kolejowych od strony Życzyna i Podębocia. Zwierzę chodziło tuż obok jezdni, łatwo więc mogło zostać potrącone przez samochód lub inny pojazd.
Kolejarz - tak nazwali go funkcjonariusze - to młody samiec. Jest łagodny, przyjazny, chętnie podchodzi do ludzi, podaje łapę i nie reaguje agresją. Osoby zaangażowane w pomoc oceniają, że pies może być uciekinierem, przestraszonym hukiem fajerwerków odpalanych podczas sylwestra.
Jeszcze tego samego dnia zgubę zabrano go do weterynarza na badania. Następnie został przewieziony do domu tymczasowego, gdzie zapewniona będzie mu opieka do piątku, 16 stycznia.
Trwają poszukiwania dotychczasowego właściciela psa. Jeśli nikt się nie zgłosi, możliwa będzie adopcja. Osoby, które rozpoznają zwierzę lub są zainteresowane przyjęciem go do swojego domu, proszone są o kontakt z Urzędem Gminy w Stężycy. Najlepiej zgłosić się jak najszybciej, aby nie musiał długo czekać na nowe miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze