Wybranych bestsellerów wysłuchają tak, jak audycji w radio. Dzięki nowoczesnej technologii osoby w podeszłym wieku, a zwłaszcza słabowidzące, nie będą musiały rozstawać się z ulubioną literaturą
Moda na audiobooki zyskuje coraz szersze grono wielbicieli. Gdy jednak dla młodych jest to udogodnienie, seniorzy mogą mieć często kłopot ze sprawnym odtworzeniem na komputerze nagranego dzieła. Z ciekawą propozycją dla takiej grupy czytelników wyszła Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Rykach. Dzięki stowarzyszeniu „Larix” z Warszawy placówka zyskała nieodpłątnie dwa komplety przenośnych urządzeń do odsłuchiwania książek.
Kilka nagrań książek
„Czytaki”, bo o nich mowa, są aparatami przypominającymi mini radio lub prosty telefon. Składają się z urządzenia głównego i ładowarki. Oczywiście w komplecie nie brakuje też instrukcji, dzięki której obsługa „czytaka” będzie jeszcze łatwiejsza. Wszystko to jest udostępniane seniorowi w małej walizeczce. - Zaletą są duże przyciski i możliwość słuchania ze słuchawkami – zaznacza bibliotekarka Karolina Sych.
Sercem urządzenia jest natomiast karta pamięci, taka, jakie są wykorzystywane chociażby w aparatach fotograficznych. Ryckie bibliotekarki zapisują na niej kilka nagrań książek. A mają z czego wybierać, bo gotowych do wykorzystania audiobooków jest nawet kilkaset.
Póki co na stanie ryckiej biblioteki są dwa „czytaki”. - Jeden, większy, jest do osób starszych i niepełnosprawnych, a drugi mniejszy dla osób młodszych – wyjaśnia Sych. Jak na razie obydwa urządzenia czekają na pierwszego, chętnego czytelnika.
Wzrok się nie męczy
Ale rycka biblioteka jest również przygotowana na sytuacje, gdy seniorzy, mimo utrudnień zdrowotnych, nadal będą chcieli pozostać przy książkach papierowych. Z myślą o nich placówka zakupiła już blisko 60 egzemplarzy powieści z serii o dużym druku. Jak przyznaje dyrektor MGBP ze zdecydowaniem się na taki krok, nie było problemu, bo czytelnicy sami o takie książki pytali. - Jak tylko pojawiła się na rynku pierwsza seria z dużym drukiem, postanowiłyśmy ją kupić. Na razie są tylko powieści obyczajowe dla kobiet, ale będziemy szukali kolejnych. Może będą też pozycje dla mężczyzn, albo coś z literatury popularnonaukowej. Takie też kupimy – zapewnia Izabela Kępka.
O tym, że warto poszerzać tego typu księgozbiór dobrze wiedzą bibliotekarki. - Po książki z dużym drukiem sięgają nie tylko osoby starsze, ale i te, które mają problemy ze wzrokiem. Przy takiej książce wzrok się nie męczy. Problem jest tylko taki, że książki mają większe gabaryty, ale papier na szczęście jest lekki, bo nie kredowy. Dlatego seniorzy bardzo sobie je chwalą – tłumaczy Sych. Wybrane pozycje z tej serii cały czas są dostępne w bibliotece.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze