W Dęblinie ruszyły konsultacje społeczne dotyczące zmiany granic pomiędzy miastem i gminą Stężyca. Chodzi o tereny, na których jest oczyszczalnia ścieków. Płacone przez dęblińską spółkę komunalną podatki od nieruchomości trafiają do budżetu sąsiedniej gminy
Samorządowcy z miasta Orląt chcieliby, aby część sołectw Nadwiślanka i Stężyca znalazły się w granicach miasta. To około 20 hektarów ziemi. Radni i burmistrz zachęcają mieszkańców do udziału w konsultacjach na temat przejęcia gruntów. W przygotowanych ankietach zainteresowani mogą wyrazić swoje zdanie: jestem „za”, „przeciw”, lub „wstrzymuję się”.
W liście władz Dęblina do mieszkańców czytamy m.in., że pod koniec XX wieku miasto wykupiło grunt pod oczyszczalnią, ale ziemia z budynkami nadal pozostaje w granicach sąsiedniej gminy. Spółka MZGK płaci rocznie do budżetu gminy Stężyca około 200 tys. zł podatku. Po modernizacji oczyszczalni wzrośnie jej wartość, a co za tym idzie podatek od nieruchomości. Jak szacują samorządowcy, będzie to około 400 tys. zł rocznie.
„Jesteśmy zmuszeni wyprostować tą nienaturalną sytuację i podjąć działania w kierunku racjonalnego usytuowania granic miasta w celu likwidacji wieloletnich zaniedbań, wskutek których nasze miasto traci duże pieniądze z tytułu podatków” - czytamy w ulotce.
Konsultacje potrwają do 20 stycznia przyszłego roku. Ankiety są dostępne w ratuszu. Będą też rozdawane na zebraniach osiedlowych.
Więcej o tej sprawie w wydaniu papierowym "Twojego Głosu".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja bym jeszcze przejął ryckie Bobrowniki i Kleszczówke dołączył bym się od Pana starszego i połączyl z Kozienicami, bo zawsze to Mazowsze w ostateczności z Pulawami.
Po co zabierać komuś śmierdzący problem,nie chypowie się jtoś nie znający tematu.
Zachowanie Dęblinian jest kuriozalne.
Czyli jeśli jakiś Holender kupi w Polsce 20ha, wybuduje tam fabrykę, a za chwilę Holandia wystąpi z roszczeniami, że to jednak jej terytorium?
Nie. To jest jak z konsulatami i ambasada i. Teren za płotem uznaje się jako enklawa należąca do państwa do, którego należy placówka.
Ja bym jeszcze przejął ryckie Bobrowniki i Kleszczówke dołączył bym się od Pana starszego i połączyl z Kozienicami, bo zawsze to Mazowsze w ostateczności z Pulawami.
Po co zabierać komuś śmierdzący problem,nie chypowie się jtoś nie znający tematu.
Zachowanie Dęblinian jest kuriozalne.
Czyli jeśli jakiś Holender kupi w Polsce 20ha, wybuduje tam fabrykę, a za chwilę Holandia wystąpi z roszczeniami, że to jednak jej terytorium?