Dwa razy czytałem artykuł o Rewitalizacji Starorzecza Wisły w ostatnim "TG" i nijak nie mogłem się doczytać na czym tak dokładnie ma polegać ten projekt. Potężny bo 110 hektarowy obszar na pewno musi kosztować bajońskie sumy. Tłumaczenie Wójta, że: ten akwen inaczej by wyglądał, moim zdaniem, nie wystarczy. Tak samo jak zapewnienie posła Kałaski: Rozszerzy się agroturystyka, przyjadą turyści, zostawią pieniążki. Po pierwsze Pan Poseł musi się dostać do nowego Parlamentu, a to nie jest 100% pewne. Po drugie co ci ew. turyści mieli by tu robić i dlaczego właśnie tu mieli by zostawiać pieniążki? Pachnie to, przepraszam, ale demagogią i chciejstwem. Przecież Wyspa Wisła też ma jeszcze potężne długi i problemy a taka mała miejscowość dwóch takich obciążeń z pewnością nie wytrzyma. Ale może się mylę. Czy ktoś znający szczegóły mógłby mnie trochę bardziej oświecić? Przy okazji może mieszkańcy Stężycy, czytający tego bloga, też by się czegoś więcej dowiedzieli. A tak na marginesie, artykuł, który właściwie nic konkretnego o tak ważnej sprawie nie mówi, to właściwie zajmowanie miejsca w gazecie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze