Trwa remont zabytkowego kościoła Wniebowzięcia NMP w Żabiance. Budynek będzie miał nową 7-metrową wieżyczkę
Kościół parafialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żabiance, to najstarszy zabytek w gminie Ułęż. Pierwotny kościół zbudował w 1570 roku Łukasz Lędzki. Obecny kościół pochodzi z 1745 roku. Wybudowany został z drewna na podmurówce z kamienia. Jest to świątynia jednonawowa z transeptem, wzniesiona na planie krzyża łacińskiego. Posiada dwie kruchty, od zachodu i od południa, oraz zakrystie po północnej stronie, za ramieniem transeptu. W 1882 roku przeprowadzono generalny remont świątyni, w trakcie którego prawdopodobnie dobudowano wspomniane kruchty. Kolejne większe prace remontowe wykonano w latach 1975-76.
Następny duży remont miał miejsce w 2014 roku. Postarał się o niego ówczesny proboszcz ks. kan. Eugeniusz Pepa. To jego determinacja doprowadziła do pozyskania pieniędzy na remont świątyni. Jego koszt to blisko 870 tys. zł, z czego blisko 730 tys. zł pochodziło z budżetu UE. Celem remontu było odtworzenie stanu pierwotnego cennego obiektu zabytkowego oraz uporządkowanie i zagospodarowanie terenu wokół niego tak, aby zwiększyć atrakcyjność turystyczną miejscowości oraz obszaru.
Po kilku latach okazało się, że konieczny jest generalny remont dachu. - O ile konstrukcja nośna tego dachu jest jeszcze zdrowa , o tyle pokrycie gontem i łaty wymagają wymiany. Były już przecieki a nad zakrystią nawet elementy nośne dachu były przegniłe. Po demontażu wieżyczki okazało się również, że w niektórych miejscach była spróchniała. Groziło to tym, że z czasem mogła sama runąć na ziemię - mówi ks. Wiesław Nestoruk, proboszcz parafii w Żabiance.
Remont podzielono póki co na dwa etapy. Wszystko będzie uzależnione od możliwości finansowych. Pierwszy polega na wymianie części dachu oraz zainstalowaniu nowej wieżyczki wykonanej z blachy miedzianej. Jej zwieńczeniem będzie krzyż, który znajdował się na dotychczasowej wieży.
Dziś przy kościele stanął potężny dźwig (60t), którego ramię ma ponad 40 metrów. Tylko takim sprzętem można było przeprowadzić montaż. Jak przyznają pracownicy firmy, która prowadzi remont, był to najtrudniejszy element robót. Ten etap prac ma kosztować ok. 200 tys. zł. Zdecydowana większość środków pochodzi z ministerstwa kultury. Według proboszcza wymiana całego dachu może pochłonąć nawet milion złotych. Trwają starania o pozyskanie kolejnych funduszy z budżetu państwa.
Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze