- W połowie maja planujemy ponownie ruszyć w teren, a w przyszłości ustawić tablicę pamiątkową i ogrodzić dawną nekropolię, bo to kawał historii - mówi Przemysław Alchimowicz
Miłośnicy historii i pasjonaci szeroko pojętej architektury zrzeszeni w fundacji Ochrony Zabytków i Dziedzictwa Kultury Fontes w Sarnach postanowili rozpocząć działania na terenie gminy Ułęż. - Działamy we współpracy z ułęskim samorządem. Już jakiś czas temu zaplanowaliśmy przebadanie kilku miejsc, które są zapomniane, a mają ciekawą historię - mówi Przemysław Alchimowicz, prezes fundacji. Wśród nich jest dawny cmentarz parafialny w Drążgowie, który został wyłączony z użytkowania pod koniec XVIII wieku. - Jak wynika z dokumentów otrzymanych z Narodowego Instytutu Dziedzictwa Narodowego, są przesłanki, że na cmentarzu byli chowani ludzie już w XIII w. - oznajmia pan Przemysław. - Dlatego szukamy informacji o tym miejscu. Zbieramy archiwalne materiały, zdjęcia i dokumenty. Jedna z mieszkanek przekazała książę o historii Drążgowa i to dla nas bardzo cenne - dodaje.
We wsi przed laty w centrum funkcjonował rynek targowy, gdzie dzisiaj mieści się boisko. Jadąc dalej na wschód można dostrzec zapomniane mogiły. W Drążgowie znajdował się również kościół, a od kiedy parafia została przeniesiona do Sobieszyna, tam również utworzono cmentarz. Obecnie teren należy do sobieszyńskiej parafii - Prawie pół roku zajęło nam załatwianie formalności i gromadzenie dokumentacji - zaznacza pan Przemysław. To m.in. uzyskanie zgody ks. proboszcza Grzegorza Tomaszewskiego z Sobieszyna i Lubelskiego Konserwatora Zabytków. - Nie uda nam się w całości odtworzyć cmentarza, ale chcemy odrestaurować nagrobki i uprzątnąć teren. Mamy zgodę na prowadzenie prac ziemnych na głębokości do 40 cm oraz pracę z georadarem i wykrywaczem metalu - informuje prezes.
Przy współpracy z archeologami członkowie rozpoczęli działania na byłym cmentarzu. Pierwszym etapem było dokonanie tzw. prospekcji terenowej, aby wyznaczyć obszar cmentarza. To zadanie było utrudnione ze względu na brak dostępu do wielu miejsc. - Obszar wyglądał katastrofalnie, bo był porośnięty krzakami, chwastami i drzewami. Wiele z nich się przewróciło, ale pośród tego bałaganu widać było pozostałości nagrobków. Udało nam się odnaleźć dwa - wyjaśnia Alchimowicz. Wśród nich jest krypta ze sklepieniem kolebkowym. - Chcemy je zabezpieczyć i zapobiec dalszemu niszczeniu - mówi prezes.
W połowie maja członkowie fundacji, ponownie mają przyjechać na miejsce, by szukać lokalnych "skarbów". - Prace wykonujemy na własny koszt, archeolodzy również pracują społecznie. Mamy nadzieję, że nasze działania zostaną docenione i w przyszłości uda się zapewnić ochronę poprzez włączenie cmentarza do gminnego programu opieki nad zabytkami - wyjaśnia nasz rozmówca. - Planujemy również upamiętnić to miejsce i osoby, które tu spoczywają, bo są wpisane w historię Drążgowa i całej gminy. Postawimy pomnik i niewielką tablicę na ich cześć, aby mieszkańcy i przejezdni mogli zapoznać się z tutejszymi zabytkami - mówi. W przyszłości planowane jest również ogrodzenie terenu i postawienie tablicy w miejscu, gdzie przed laty znajdował się kościół. - Mamy obraz kościoła i chcemy zamontować również makietę, aby odtworzyć chociaż cząstkę tej historii - zapowiada Przemysław Alchimowicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze