Reklama

GM. UŁĘŻ: Uczniowie chcą mniej prac domowych

Jak podnieść prestiż zawodu nauczyciela, co zmienić w szkołach, jak zaangażować rodziców w życie szkolne - na te i wiele innych pytań odpowiadali przybyli na pierwszą w historii debatę o oświacie w gminie Ułęż

Zorganizowanie debaty, to końcowy etap udziału w projekcie polegającym na wsparciu kadry jednostek samorządu terytorialnego w zarządzaniu oświatą i ukierunkowanym na rozwoju szkół. W 2019 roku w ramach projektu pracownicy brali udział w szkoleniach na temat edukacji dzieci niepełnosprawnych i mających problemy w nauce. - Efektem tych prac było utworzenie dwóch klas integracyjnych w obu szkołach, w których jest 15 uczniów ze specjalnymi potrzebami. Zatrudniliśmy nauczycieli wspomagających i zwiększyliśmy liczbę godzin na realizację pomocy psychologiczno- pedagogicznej - wyjaśnia wójt Barbara Pawlak.

Kolejnym etapem projektu były spotkania dyrektorów szkół i nauczycieli z ekspertem ds. rozwoju oświaty samorządowej Marcinem Wojtkowiakiem z Poznania i ekspertem ds. personalnego rozwoju organizacji Agnieszką Szwejkowską z Łodzi.  Podsumowaniem przedsięwzięcia była debata dotycząca tego co można zmienić w oświacie i opracować plan działania. - W żadnej gminie nie można stworzyć dobrego systemu oświatowego bez zaangażowania społeczności lokalnej - uważa pan Marcin.

Reklama

Sklepiki, pomoce dydaktyczne i place zabaw

Dlatego właśnie społeczność miała okazję zabrać głos w tej sprawie. Uczestnicy debaty podzielili się na kilka grup, w których dyskutowali m.in. o tym co trzeba zmienić w szkołach, jakie zajęcia dodatkowe wprowadzić, jak zaangażować rodziców do życia szkolnego, jak powinna wyglądać lekcja marzeń. Każda z grup miała okazję wymienić się poglądami między pozostałymi.

Najwięcej pomysłów padło na temat tego co należy zmienić w szkołach.- Pomysłów było chyba tyle co osób i każdy miał coś do powiedzenia, więc ledwo starczyło mi arkusza do zapisków - mówi kapitan drużyny Monika Szczepaniak. Uczestnicy chcieliby, żeby w szkolnych bibliotekach było więcej książek i sprzętów oraz stworzyć kąciki czytelnicze, z których można korzystać w trakcie przerw. - Innym tematem była rozbudowa placów zabaw w obu szkołach. Tak, aby mogło z nich korzystać jak najwięcej osób jednocześnie - mówi pani Monika.

Reklama

Etyka i religioznawstwo 

Z racji tego, że we wrześniu zostanie przeniesiony oddział przedszkolny z Ułęża do Sobieszyna, to rodzice postulowali o wyznaczenie dodatkowych miejsc parkingowych przy ZSO. Dodatkowo padła propozycja, aby utworzyć łazienkę dla młodszej grupy po przeniesieniu przedszkola tak, aby dzieci nie musiały przechodzić do WC przez cały korytarz. - Rodzice pracujący prosili również o zmianę godzin pracy świetlic szkolnych. Powinna być czynna jeszcze przed 7 i zamykana po 15 - zaznacza Szczepaniak. Znalazł się też postulat dotyczący budowy windy w obu szkołach oraz uruchomienia elektronicznego dziennika. Uczniowie zawarli również postulat o zadawanie mniejszej ilości prac domowych i utworzenia sklepiku szkolnego prowadzonego przez samorząd uczniowski. Rodzice chcieliby, aby w szkołach wprowadzić równoległe przedmioty do religii. Chodzi o etykę lub religioznawstwo. - Do tej pory nie było zainteresowania tymi przedmiotami. Jeśli będzie taka wola rodziców, to będziemy szukać dodatkowego nauczyciela tych przedmiotów - wyjaśnia Artur Łukasiak, dyrektor ZSO w Sobieszynie.

17,8 tys. zł na jednego ucznia

W gminie Ułęż funkcjonują dwie szkoły - PSP w Białkach Dolnych oraz ZSO w Sobieszynie. W placówkach uczy się 261 uczniów i 77 przedszkolaków. W PSP jest 95 osób, a w ZSO 166. Od ostatniego roku spadła liczba uczniów w ZSO o 16, a w Białkach pozostała na tym samym poziomie. Mniejsza liczba dzieci wiąże się z niższą subwencją. Szkoły są miejscem pracy dla 45 pracowników pedagogicznych i 13 niepedagogicznych. W gminie wydatki na oświatę z roku na rok idą w górę. W 2020 roku na jednego ucznia wydano ponad 15 tys. zł, a już w obecnym roku 17,8 tys. zł. To 30% wzrost, a gmina wydała o 472,8 tys. zł więcej.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisior - niezalogowany 2021-07-03 08:33:33

    A co dzieci nie maja czasu grac na telefonach tak duzo prac domowych;)?? Praca domowa to nauka, ktora poglebia nasze horyzonty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andy - niezalogowany 2021-07-06 14:12:50

    Dziwię się rodzicom. A może Polska potrzebuje niedouczonych obywateli ? Sądzę,że nie! Takimi łatwiej się rządzi. Będą "narzędziami" różnych telewizji,gazeta, polityków,itp. Być może też pójdą "w politykę"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości