Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej po raz kolejny upamiętnią Powstańców Warszawskich
Strażacy z Nowodworu po raz kolejny organizują wydarzenie pod nazwą "Godzina W w Nowodworze". Do wspólnego upamiętnienia 67 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zapraszają wszystkich mieszkańców Nowodworu, miejscowości ościennych oraz wszystkich zainteresowanych.
Zbiórkę zaplanowano na 10 minut przed godz. 17 na placu przed remizą OSP w Nowodworze 1 sierpnia (niedziela).
O godz. 17 przy dźwięku syren zostanie uczczona rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
Strażacy zachęcają wszystkich uczestników o zabranie flag i barw narodowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
powstanie to było niczym innym jak po prostu ludobójstwem miasta i jego mieszkańców.A wine za to ponosi dowództwo AK które zupełnie oderwane od realiów wojny wywołało w mieście pełnym wojska powstanie .Efekt około 100,000 zabitych zaginionych .Ten sam błąd powtórzyli Czesi i zapłacili za to taka sama cenę
Te "historyk" ! Zamiast się wymądrzać,to lepiej pouczyłbyś się zasad pisowni,ortografii w języku polskim. Twoja wypowiedź tak pisana,bez znaków interpunkcyjnych, staje się ,zwykłym bełkotem. Chyba,że język polski nie jest twoim językiem ojczystym.
Polak,nie polonista.Wcale nie jesteś lepszy od niego!Wytykasz komuś,a sam byki robisz!!!
Dla ciebie pewnie bohaterem był Stefan Michnik. Może pojedź na pogrzeb swojego bohatera.
Znawca tematu: Pokąż mi błędy("byki").Chętnie się douczę.
@Do znawca tematu:Zróbcie coś tam u was w redakcji,aby było możliwe poprawienie, zauważonych przez autora postu, błędów.Ja wiem jak się pisze,ale mam słaby wzrok i czasami "literówka" mi się zdarza .Inne błędy pewnie też. Po ich wskazaniu oczywiście je poprawię.Ja się nie obrażam,jeśli ktoś wykaże mi moje błędy i jeżeli rzeczywiście są one błędami.Pozdrawiam.
To jednak jesteś zacofany,mòwiłem że masz byka to masz.Teraz sie przyznales
Do @znawca tematu (czyżby @alfred?): Żaden problem przyznać się do błędów.Ty jednak błędu nie znalazłeś.Ważne jest,żeby ich nie powtarzać. Ty nadal nie piszesz znaków interpunkcyjnych we właściwych miejscach. Przed "że" i "to" powinno postawić się przecinki.Na końcu zdania stawia się kropkę. Jest też drobna literówka w wyrazie "przyznałeś",ale jest to naprawdę drobiazg . Kończe tę dyskusję.To nie ma sensu.Przyznaję ci rację na wszystkie inne przyszłe tematy też. Nie zależy mi na tym.Skończyłem.To wszystko! Dobranoc.
Polecam do obejrzenia na YouTube: https://youtu.be/pb_S1tmVtmw Ciekaw jestem opinii po obejrzeniu tego filmu.
Tak myślałem, że znowu uaktywni się alfred=stefan=marek, wielbiciel władzy komuszej, zwalczającej polskich patriotów.
Przecież on,w swoich postach, nie przekazuje niczego sensownego,oprócz jadu.Widać,że nienawidzi Polski i Polaków. Co zrobić? "Takie" też się rodzą.Tylko,skoro nie cierpią Polski,to dlaczego jeszcze nie wyjechali z naszego kraju (nie "tego" kraju,jak oni określają Polskę)? Droga wolna.Nikt na siłę nikogo nie trzyma.Niektórzy się odgrażali,że wyjadą,ale nadal siedzą tutaj i wcinają polski chleb.
No cóż ANDY I KOKOS dwaj najlepsi znawcy historii się odezwali .Jeden podnieca się jakimiś filmami drugi szuka wszędzie komuszej propagandy ale obaj z historii są tak tępi ze szkoda na nich czasu
Do nauki języka polskiego! Warto,jeżeli chce się oan orodukować w Internecie i prasie.W pańskich postach zwykle ciąg wyrazów, bez przecinków.Wychodzi z tego takie ble,ble. Ten pański post jest pewnie zrozumiałym tylko dla jego autora . Polecam nie jakiś film,tylko film z udziałem badacza historii Pana Leszka Żebrowskiego. Czy mógłby pan,skomentować ten film.Dlaczego pan tego unika? Jak dotąd nie udzielił pan żadnej sensownej odpowiedzi. Ja rzeczywiście nie uważam się za badacza historii. Pan też nie jest ekspertem, po przeczytaniu 3 wymienionych, przez pana książek. Dlatego,sprowokowany pańskimi wypowiedziami,zacząłem szukać alternatywnych żródeł informacji o histrorii powojennej Polski. Filmy z udziałem Pana Leszka Żebrowskiego bardzo mnie zainteresowały. Dlatego dziękuje panu,że pan, swoimi postami,podsunąl mi pomysł do szerszego zainteresowania się tymi tematami. Może pan wyzywać mnie od tępaków,spływa to po mnie.Nie będę się chwalił tutaj swoimi osiągnięciami życiowymi,bo nie muszę tego robić.Winien panjednak odczekać,poduczyć się i pisać sensowne posty. Zachęcam do nauki języka polskiego.Wtedy chętnie będę czytał pańskie posty.
@marek Jak masz dziś tylko obrażać polskich patriotów, to zamilknij. Bo można mieć swoje zdanie, ale trzeba uszanować pamięć powstańców, którzy oddali życie za tą sprawę, wierzyli że coś zmienią. A Twoi uwielbiani Rosjanie na rozkaz Stalina stali po drugie stronie Wisły i patrzyli jak powstanie się wykrwawia. Bo Stalin chciał, żeby Armia Czerwona wkroczyła sama do miasta, jakie to byłyby propagandowe. A Niemcy, czy by powstanie wybuchło, czy nie, to i tak by wymordowali ludzi i zburzyli Warszawę, bo to był dla nich symbol oporu, chcieli zastraszyć Europę. A poza tym już za okupacji Warszawa miała status miasta prowincjonalnego, Niemcy chcieli umniejszyć jej znaczenie. Wpadłeś w samouwielbienie i nic na razie nie wskazuje, żeby było inaczej, bo Ty nie uznajesz jak ktoś ma inne zdanie niż Ty.
Do @kokos: Przecież gołym okiem widać,że ten cały (@marek=@afred=@grzegorz=@waldek ?) to jest niedouczony prowokator, wychowany w nienawiści do Polski i Polaków. Myślałem,że chociaż w takim dniu,jak 1 sierpnia zamilknie.Trzeba być wyjątkowo wyrodnym obywatelem,ąby nie szanować wysiłku narodu polskiego.W powstaniu warszawskim walczyli przede wszystkim Warszawiacy. Ale skąd on ma to wiedzieć? Na kursach WUML pewnie tego nie uczyli.Ale mimo wsazystko, to jak można lżyć z polskich Bohaterów? To jest wyjątkowa podłość.Na myśl przychodzą mi jeszcze ostrzejsze określenia.Nie będę ich używał.On nawet na to nie zasługuje.Proponuję nie reagować na jego posty.W przeciwnym przypadku będzie się cieszył,że ktoś na niego reaguję. Zdrowia życzę.
Kokos jest w sieci setki tysiące opublikowanych dokumentów dotyczących powstania wiec zalecam je sobie uważnie poczytać a potem pisać .Po 1 Rosjanie chcieli zdobyć warszawę z marszu ale ich kierunek ataku korpusu pancernego był dla Niemców tak oczywisty ze bez trudu spuścili Rosjanom lanie pod Radzyminem niszcząc im cały niemal korpus Po2 Rosjanie nie mieli ani jak ani czym pomoc powstańcom bo ich gros sil został skierowany na Magnuszew Po 3 Stalin nie mieszał się do tego co się działo na froncie bo był zbyt daleko od niego Po 4 Niemcy wiedzieli ze wybuchnie rozróba tylko nie wiedzieli kiedy .Więc ufortyfikowali wszystkie zajmowane budynki zamieniając je w twierdze Po 5 nie czepiam się zwykłych żołnierzy ale tych na samej gorze którzy wydawali chore rozkazy Po 6 powstańcy od początku byli skazani na zagładę dlatego ze nie mieli ani dość amunicji ani broni ciężkiej bo z tym co mieli to mogli jedynie Niemcom naskoczyć Po7 Alianci zachodni jasno pisali ze nie maja żadnych realnych możliwości transportowych dostarczyć takiej ilości zaopatrzenia by powstanie mogło się utrzymać Po8 Zachód był stanowczo przeciwny powstaniu dlatego ze żadna ówczesna formacja partyzancka nie była w stanie opanować i utrzymać takiego miasta jak warszaw Więc kokos pewnie zaraz i tu się doszukasz jakieś propagandy co akurat by mnie nie zdziwiło bo ty żeś jest spec od wyszukiwania wszędzie konfidentów kolaborantów itd itd tylko z historia u ciebie jest na bakier
Andy WIDZĘ że podniecasz się niejakim Żebrowskim cóż twój wybór mnie nic do tego .Napisze na jego temat tylko to ze facet wypadł już z branży i teraz próbuje zaistnieć w sieci .Czemu wypadł pogrążyły go książki gloryfikujące NSZ a była to formacja jawnie kolaborująca z Niemcami o czym Żebrowski zapomniał wspomnieć .Formacja ta ma na swym koncie zabójstwa żołnierzy AK ,BCH,AL czy tez całych formacji.Była to chyba jedna z najbardziej znienawidzonych formacji w dziejach Polskiej partyzantki i chyba jedyna która otwarcie współpracowała z Niemcami .jej żołnierze donosili na gestapo kto należy do partyzantki itd itd a gestapo precyzyjnie uderzało zwijając cale rodziny .Formacja ta brała udział w licznych pacyfikacjach polskich wsi egzekucjach czy nawet walkach na froncie po stronie Niemiec .Chcesz wierz chcesz nie wież w to co napisalem
Nie rozumiem tego zlepku słów. Czytanie pańskich postów jest mordęgą. Proszę jednak naprawdę podszkolić się z języka polskiego. Zdecydowanie panu nie wierzę! To co pan pisze,to jest zwykła czarna propaganda,którą pamiętam z czasów PRL. Panu Leszkowi Żebrowskiemu wierzę w sprawie Żołnierzy Wyklętych. Będę oglądał jego filmy i innych.Ostatnio znalazłem filmy z udziałem panów: Stanisława Michalkiewicza,Tadeusza Płużańskiego. Temat mnie zainteresował.Ale z panem nie będę dyskutował już wcale,nawet jeśli zmieni pan nick'a (rozpoznam posty po błędach ortograficznych i interpunkcyujnych).. Bez odbioru!!!
W postach widać brak ewidentny szacunku dla Polski i jej symboli: Pisze się WARSZAWĘ,nie warszawe!!!!!!
W 2021 mamy 77. rocznicę, a nie 67!!!
No to.andy zapraszam.do netu lub Na polskie fora historyczne.jak.historycy org czy tez dws.poczytaj uwaznie tam.jest szczegolowo opisane co nsztowcy robili W necie jest mnostwo opisow.ich zbrodni czy kolaboracj wystarczy tylko poszukac .Chlopie zacznij odrozniac mistyfikacje I.glupoty od prawdy zycze milej lekturki.nie mam czasu ani ciebie przekonywac ani nikogo innego wkrotce sam sie przekonasz ile jest pisanych.bzdur I zatajania prawdy zarowno o powstaniu jak tez wykletych
Kibolskie race jako upamiętnienie ofiar powstania ... Patologia, a nie patriotyzm.
Ku przemyśleniu : Dla wszystkich,którzy czują się Polakami.
Wiesz co Andy naprawde szkoda Na ciebie czasu twoja wiedza historyczna.jest 0+0=0 ty uwazasz ze wszystko wiesz lepiej Bo naogladales sie jakis gebelsowek .No coz zyj w tym.swiecie falszu I propagandy skoro uwazasz ze czy to ja czy inni jestesmy oszustami I kogos tam poniewieramy
Do @marek: Proszę pana! Rzeczywiście szkoda naszego czasu na dalszą dyskusję w tym temacie. Ja nie upieram się,że jestem specjalistą z historii.Nigdy tak nie twierdziłem. Pan swoją natarczywością w narzucaniu swoich racji i obrażaniem innych, jakoś mnie do siebie nie przekonał . Ja nie będe odpłacał się tym samym. Niech każdy z nas zostanie przy swoim. Każdy ma prawo wyznawać swoje wartości. Na koniec prośba:Proszę nie używać formy "ty", w postach adresowanych do mnie. Przede wszystkim wydaje mi się,że jestem znacznie starszy od pana. Ja używam właśnie formy "pan".Nie jest pan przecież moim znajomym,ani kolegą.Warto też trochę ochłonąć.
@marek Naczelny histeryku kraju, na którym dotychczas się nikt nie poznał. Zauważyłem, że ten od degeneratów się pojawił. Może połączcie siły i wydajcie własnym sumptem jakieś dziełko science fiction, w którym w alternatywnej rzeczywistości, AK i wyklęci zajmują się mordowaniem Polaków, Żydów i tych spod znaku lgbt. Wreszcie zaistniejecie w szerokich kręgach. Na pewno odnajdziecie się w swoim towarzystwie, jeden i drugi nienawidzi polskości, patriotyzmu i jest zwolennikiem rządów pod kierownictwem obcego państwa, jeden przez ZSRR, a drugi przez ZSRE.
Kokos a ty nadal siejesz ta swa głupkowatą propagandę .Twoja wiedza historyczna jest żadna totalne zero .A jeśli uważasz ze AK nie mordowało czy tez rabowało żydów to tylko pogratulować tobie wiedzy .Po co ty się dzieciaku udzielasz skoro nie znasz nic a nic historii chyba tylko żeby zademonstrować ze wszyscy są na usługach Moskwy wszyscy którzy piszą prawdę są kłamcami i oszustami .Bo według ciebie obecnie lansowany typ historii jest ten jedyny i najbardziej rzetelny .No to skoro tak uważasz to żyj sobie w tym przeświadczeniu fantasto tylko na boga nie rób z siebie durnia większego niż teraz jesteś bo to robi się już śmieszne
Jeśli ktoś ma ochotę,to na Youtube jest taki wykład:
No coz moge to.skomentowac tylko tak Kokos jest wrecz idealnym kandydatem do pracy w ABW chlop ma istny talent do wyszukiwania wszedzie ludzi sympatyzujacych z Rosja.lub tez jej tajnych agentow Andy jestes idealnym czlowiekiem.do pracy w TV propaganda ty umisz jak.nikt inny wyszukiwac Na yuo tube wszelkich dziwnych filmow kreconych przez pseudo historykow lansujacych swe teorie.i tezy.ktore nawet nie mozna zweryfikowac Na podstawie dokumentow jeste wrecz idealnym.dla nich nabytkiem Na kierownicze stanowisko starszego propagandysty
@marek Chyba Ty lanserze historii alternatywnej bardziej byś się odnalazł w czasach PRLu na stanowisku w wydziale propagandy albo cenzor z Mysiej.
Jednak trzeba przyznać, cieszę się,że zdaniem tego pana,do czegoś się nadajemy. Jednak nie umie on czytać ze zrozumieniem.Prosiłem,ąby nie używał formy "ty"w postach o/do mnie. Ja nie będę odpowiadał na jego zaczepki. Jestem pewien,że następny napastliwy post, będzie w dniu 15 sierpnia. Z Panem Leszkiem Żebrowskim inni mogą się nie zgadzać,ich prawo.Jest on jednak prawdziwym badaczem historii Polski z okresu II wojny światowej i powojennego.Są dostępne na YouTube filmy z dyskusji z jego udziałem i niektórych autorów książek,o których wspominał @marek.Myślę,że warto to obejrzeć. Niektórzy się nie zgadzają w pewnych kwestiach.Jest to normalne podczas dyskusji naukowej.Jednak Pan Żebrowski i jego niektórzy oponenci rzeczywiście mają dostęp do akt IPN. Nawet w Wikipedii uznają jego sią osiągnięcia w zakresie badań dotyczących Żołnierzy Wyklętych. Sugeruję nie reagować na agresję ze strony tego pana. Nie ma sensu podosić temperatury atmosfery dyskusji.To do niczego dobrego nie prowadzi.Zdrowia.
@marek napisał o sobie „No to skoro tak uważasz to żyj sobie w tym przeświadczeniu fantasto tylko na boga nie rób z siebie durnia większego niż teraz jesteś...”
Witam państwa czytając w ostatnim czasie wpisy panów Kokos ,Andy oraz Marek można bezsprzecznie że panowie Kokos jak i Andy maja duże problemy ze zrozumieniem tego co pisze pan Marek .Z racji mojej profesji mam bezpośrednią styczność z historia i czytając wpisy niejakiego pana Marka mogę stwierdzić ze facet wie co i o czym dokładnie pisze .Natomiast pan Kokos wydaje mi się zwykłym pieniaczem cwaniaczkiem który uważa się ze wszędzie są idioci i oszuści .Każdy kto według niego pisze coś co odbiega od jego punktu widzenia z marszu jest komunistycznym propagandzista lub tym podobnym .Jeśli chodzi o pana niejakiego Andy no cóż facet ma totalne braki z historii nie potrafi odróżnić bzdury od prawdy .Pan Andy jest zachwycony filmami z niejakim Żebrowskim i jemu podobnymi kłopot tylko w tym ze o ile twarz można zweryfikować to wypowiedzianego przez nią słowa już nie .Filmy te nie przedstawiają żadnej wartości historycznej dlatego ze nie znamy ich autora ani tez zawarte w nich sformułowania i tezy nie da się niezbicie potwierdzić w archiwaliach .Takie serwisy maja to do siebie jak zresztą cały internet ze pisać może każdy i publikować także tylko problem jest aby ustalić wiarygodność tekstu lub filmu.Przykładem dość dużej wiedzy pana Marka np jego ostatni artykuł w TG .Opisać nie znaną do tej pory egzekucje nie jest ani łatwo ani tez prosto ani rzeczowo żaden z tych panów tego po prostu nie potrafi !Kończąc ci dwaj panowie nie mający żadnej wiedzy historycznej chcąc zaistnieć w sieci przyjęli opcje wszystko co pisze pan Marek jest fałszem, bzdura ,kantem,itd .Sęk w tym drodzy panowie ze to co pisze Pan Marek łatwo daje się zweryfikować a wy robicie swymi wpisami po prostu z siebie pośmiewisko
@Franciszek=@marek ?- itd..: Znowu ta inerpunkcja. Niestety.
Nie ważne kto nie ważne jak pisze ważne ze ma wiedze a u was dwóch tego nie ma .Macie takie braki w historii ze szkoda nawet to komentować .A ze nie możecie się przebić ze swym bełkotem i innymi głupotami wiec czepiacie kto jak pisze jak byście obaj byli profesorami polonistyki
@Andy Oczywiście, że to on. Facet ma rozdwojenie jaźni. To się leczy.
Kokos facet nie jest takim kretynem ja wy dwaj .On przynajmniej co wie I umie a wy umiecie tylko bic piane.i czepiac sie literowek czy pisowni.bo.nic innego wam juz nie zostalo .Skoro ma sie nie wiedze to trzeba jakos zablysnac w sieci .A rozdwojenie jazini to wy Macie dwaj .Bo gdy wiedza jest kulawa to trzeba sie do czegos przyczepic by ukryc swa bezradnosc.z wiedzy .
Ten człowiek nie rozumie,że po prostu nie chcemy z nim dyskutować. Normalnym jest,że jeśli ma ktoś wiedzę z danej dziedziny,to powinien dyskutować na szerszym forum,niż gazeta lokalna.Może pisze dysertację? Też ma takie prawo. Ja nie będę z nim polemizował.Oczywiście wiedzę na tamat Żołnierzy Wyklętych posiadam,ale nie czuję się ekspertem.Moje pasje zawodowe są inne.Jestem inżynierem.Możliwe,że ten pan będzie próbował ze mną dyskutować i w tej dziedzinie.Jeżeli mnie poprosi,to podam adresy w necie,gdzie taka dyskusja się odbywa. Temat Żołnierzy Wyklętych mnie interesuje.Ale napisałem,że kompletenie się nie orientuję,gdyż sądziłem,że będę miał spokój.Dosyć szybko się zorientowałem ,że jest to osoba,z tych,którzy na każdy temat "mają rację".Nie będę więc odpowiadał na jego prowokacje.
Idź chłopie do specjalisty, bo z Tobą jest coraz gorzej.
Wasza wiedza to 0+0=0 tyle w temacie
Pod jakimi nickami jeszcze będziesz występował? Różnica między Tobą a Żebrowskim, czy innymi historykami, jest taka, że oni są znani i poważani w swoim środowisku, mają mnóstwo publikacji, a Ty jesteś nic nie znaczącym histerykiem, który coś sobie uroił pod swoją kopułą i w samouwielbieniu chce wmówić całemu społeczeństwu, że nie obowiązujące powszechnie fakty historyczne, ale Twoja alternatywna wersja wydarzeń jest jedyną, słuszną prawdą, jak za minionego ustroju.
A przede wszystkim Żebrowski sam nie jest historykiem. A jego teksty pisane na temat polskich partyzantów są o wiele bardziej stronnicze niż to, o czym mówi Irytujący Historyk. Bo np. faktem jest to, że 24 sierpnia 1946 Józef Zadzierski "Wołyniak", dowódca grupy NOW, wraz ze swoimi ludźmi napadł na dom rodziny Królów w miejscowości Ruda pow. Janów Lubelski i zamordował tam dziewięcioro członków tej rodziny: Aleksandra (urodzonego 18 kwietnia 1927), Anielę (urodzoną 8 stycznia 1876), Helenę (urodzoną 7 października 1905), drugą Helenę (urodzoną w 1895), Leszka (urodzonego w marcu 1946), Marię Magdalenę (urodzoną 12 lipca 1924), Piotra (urodzonego 23 lipca 1924), Salomeę (urodzoną 1 grudnia 1928) i Władysława (urodzonego w 1864). Jedno kilkumiesięczne dziecko, dwoje starców, jedna uczennica, troje rolników, dwóch młynarzy. Żadna z ofiar nie była funkcjonariuszem bezpieki ani członkiem partii komunistycznej. A jednak "Wołyniak" ich wszystkich wymordował. Jakoś ten fakt Leszek Żebrowski pomija. Ten sam "Wołyniak" 18 kwietnia 1945 wraz ze swoimi ludźmi zamordował 173 cywilnych mieszkańców wsi Piskorowice pow. Leżajsk. Ale tę zbrodnię Żebrowski usprawiedliwia jako będącą "odwetem" za zbrodnie UPA i nie obchodzi go, że zamordowani w Piskorowicach nie byli członkami UPA. Nie obchodzi go, że odpowiedzialność zbiorowa jest zaprzeczeniem sprawiedliwości i że jest zbrodnicza. Podobnie Żebrowski usprawiedliwia zbrodnie "Burego" na Podlasiu z przełomu stycznia i lutego 1946 tym, że niektórzy mieszkańcy podlaskich wsi narodowości białoruskiej wspierali "władzę ludową" i kolaborowali z Sowietami 1939-1941 i nie obchodzi go to, że "Bury" mógł znaleźć winnych kolaboracji z komunistami i ukarać ich zamiast stosować odpowiedzialność zbiorową. A odnośnie mordu popełnionego przez zgrupowanie "Szarego" z NSZ na 194 mieszkańcach wsi Wierzchowiny z 6 czerwca 1945 Żebrowski twierdzi wbrew faktom, że tę zbrodnię popełniło nie NSZ, tylko komunistyczny oddział pozorowany, udający partyzantów. Były też mniejsze i mniej znane grupy NSZ i NZW dopuszczające się morderstw na cywilach i gwałtów, tylko na mniejszą skalę. Np. grupy Stanisława Panka "Rudego", Władysława Kwiecińskiego "Szpaka", Michała Bierzyńskiego "Sępa", Jana Boguszewskiego "Bitnego", Feliksa Osieckiego "Rozwadowskiego". Ale Żebrowski, zamiast potępiać te morderstwa, bagatelizuje je, usprawiedliwia lub im zaprzecza, bo "nasi są dobrzy i tego nie zrobili". Zupełnie jakby nie znał mentalności członków ONR-u, z których wielu wstąpiło podczas okupacji do nacjonalistycznej partyzantki. W ogóle to na Podlasiu bandyckie ekscesy członków NZW były na tyle częste i dotkliwe, że oficer AK Jan Tabortowski "Bruzda" pisał o bandach NZW. "Bruzda" sam był żołnierzem wyklętym, walczącym z komunistami. Czyli jeden żołnierz wyklęty pisał o innych żołnierzach wyklętych jako o bandytach. Przytacza to historyk IPN Sławomir Poleszak w swojej pracy "Podziemie antykomunistyczne w łomżyńskiem i grajewskiem (1944-1957)" z 2004. Ale tego bezkrytyczni apologeci wszelkich działaczy antykomunistycznego podziemia nie chcą przyjąć do wiadomości. Więc Żebrowski belki we własnym oku nie widzi, a chce usuwać drzazgę z cudzego oka. Nie twierdzę tu, że NSZ, NOW ani NZW jako takie były organizacjami zbrodniczymi ani bandyckimi, jednak skala patologii, zbędnego okrucieństwa i zabójstw na niewinnych była tam bez porównania większa niż w AK i partyzantce poakowskiej - AKO, WiN, 5 i 6 Brygadzie Wileńskiej AK, KWP i WSGO "Warta". A stawianie "Burego", "Bitnego", "Szarego", "Wołyniaka", "Sępa" i "Rozwadowskiego" w jednym szeregu z "Inką" jest obraźliwe dla "Inki". Bo "Inka" nikogo nie zamordowała i do nikogo nie strzelała, tylko opatrywała rannych.
Żebrowski jest bardzo stronniczy i manipulujący. Pomija te fakty z dziejów NSZ, NOW i NZW, które nie pasują mu do teorii. Albo je przekręca lub bagatelizuje. Np. gdy pisał hasła o NOW, NSZ i NZW w "Encyklopedii Białych Plam", to ani słowem nie wspomniał o zbrodniach w Piskorowicach, Wiązownicy, Wierzchowinach, Zaniach, Szpakach, Końcowiźnie, Przedborzu, Rudzie, Chróścinie i Hruszniewie. I nie wspomniał o tym, że dowódca NSZ Stanisław Nakoniecznikoff-Klukowski został zabity przez członków NSZ (którzy notabene kolaborowali z Niemcami) 18 października 1944 w Częstochowie. Pisząc tam hasło o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ ani słowem nie wspomniał o tym, że jej oficerem był agent gestapo "Tom", za to skrupulatnie wymienił wszystkie potyczki członków tej Brygady z Niemcami, nawet te, w których prawie nie było ofiar i tę, która miała miejsce dlatego, że Niemcy sądzili, że mają przed sobą akowców (co już Żebrowski pomija). Natomiast pisząc hasła o AL i GL nie wymienił ani jednej walki ich oddziałów z Niemcami, choć tych było całkiem sporo, za to skrupulatnie wyliczał zbrodnie GL/AL na żołnierzach AK i NSZ, a także na Żydach. Robiąc tak, Żebrowski dopuścił się szeregu manipulacji. Bo z obrazu, który przedstawił w "Encyklopedii Białych Plam" wynika, że NOW, NSZ i NZW to formacje kryształowe, bohaterskie, walczące z Niemcami i Sowietami, czyli z dwoma okupantami, więc nic złego nie można powiedzieć o ich członkach, zwłaszcza że wielu z nich zostało później uwięzionych i zabitych przez reżim komunistyczny. A jest to obraz tendencyjny, zafałszowany, niepełny i protekcjonalny. Tak samo jak przedstawiony tam przez niego obraz GL/AL jako samych komunistycznych bandytów i zbrodniarzy, którzy nie walczyli z Niemcami, tylko chlali, rabowali, kradli, gwałcili, rozbijali dwory, wykolejali co popadło, wydawali Niemcom członków polskiej konspiracji, mordowali ukrywających się Żydów, mordowali żołnierzy AK i NSZ, a po wojnie masowo zasilali szeregi UB i MO, też jest zafałszowany. Historyk tak nie postępuje. Historyk ma podchodzić do tematu z pytaniami, na które chciałby uzyskać odpowiedź. Sprawdzać, mieć wątpliwości, podchodzić do spraw całościowo i przedstawiając je całościowo. A nie podchodzić do tematu w sposób: muszę wykazać, że było tak i tak, i teraz tylko znaleźć przykłady, które by potwierdzały moją tezę, która została już z góry założona. Choć GL/AL faktycznie była bojówką partii komunistycznej, której wielu członków faktycznie wstąpiło po wojnie do UB i MO, i których wielu członków faktycznie dopuszczało się bratobójczych zbrodni, to wypadałoby wspomnieć, że część GL-owców i AL-owców była wcześniej w ZWZ-AK i w BCh, a niektórzy byli żołnierzami Września 1939. Poza tym Niemcy angażowali naprawdę duże siły w celu zlikwidowania grup GL-AL i wiele z nich faktycznie zlikwidowali. I wypadałoby przyznać, że chociaż GL-AL liczyła znacznie mniej członków niż NSZ, to mimo to GL-AL miała na koncie więcej walk z Niemcami niż NSZ. Co jest pewną ironią, zważywszy na fakt, że GL-AL nie była częścią Polskiego Państwa Podziemnego, a główne dowództwo GL-AL było podporządkowane Moskwie (przynajmniej pośrednio) i nie reprezentowało polskich interesów, podczas gdy NSZ to formacja polska i niezależna. I mimo swojej proweniencji AL brała udział w powstaniu warszawskim u boku AK, a Tadeusz Bór-Komorowski odznaczył dowódcę jednego z oddziałów AL Edwina Rozłubirskiego Krzyżem Virtuti Militari (notabene ojciec Rozłubirskiego, Józef, był oficerem WP zamordowanym w Katyniu). Co Żebrowski też pomija, bo nie pasuje mu do teorii. Pomija również to, że dowódcą jednego z okręgów AL był Teodor Naumienko, wybitny kartograf i topograf, przedwojenny student Politechniki Warszawskiej i żołnierz Września 1939, po wojnie aresztowany przez Informację Wojskową i więziony.
A Tyś jedyny sprawiedliwy wśród narodów świata. Tobie tylko oddawać cześć i chwałę. A innych wyrzucić na śmietnik historii. PS. Jak podaje się jakieś fragmenty większej całości, cytaty itp, to wypadałoby podać źródło.
chcesz to wpisz Żebrowski opinie i dostaniesz to co chcesz o ile jeszcze umiesz czytać ze zrozumieniem.Z dowodami się nie dyskutuje .A ja jestem historykiem regionalista a nie politykiem
Podaj źródło swoich rewelacji. Inaczej to będą niezweryfikowane informacje. A jak wpiszę marek (twoje nazwisko) opinie? Ty na razie jesteś jedynie zacietrzewionym histerykiem, zapatrzonym w siebie bufonem i megalomanem.
kokos masz problemy z czytaniem czy jesteś takim durniem ze nawet w Google nic nie potrafisz znaleźć.Wystarczy tylko wpisać Żebrowski opinie i wyskoczy cala litania na jego temat .No ale dla ciebie jak dla Żebrowskiego rzeczy niewygodne mówiące prawdę są z marszu propaganda komunistyczna .Żebyś ty choć przeczytał z jedna książkę jeden dokument z archiwum to wiedział byś aż za dobrze o czym tu pisze i na podstawie czego .To nie są jakieś wywody tylko dowody które łatwo da się zweryfikować w literaturze czy archiwaliach no ale ty jak widzę masz iście kosmiczne braki w historii .Ty kokos uwielbiasz wręcz jet to twa pasja nazywać każdego kto pisze prawdę o wyklętych czy innym temacie sługusem Moskwy czy poprzedniego ustroju.Na koniec napisze krotko czy się to tobie podoba czy nie wykleci rabowali i mordowali niewinnych cywilów dowodów na to jest mnóstwo i nawet nie wiem jakbyś się starał faktów nie obalisz .Tak samo jest z powstaniem wywołanie jego było zbrodnia wojenna popełniona przez oderwane od realiów dowództwo AK .Wystarczy tylko przytoczyć fakt ze chciano by dostarczono i zrzucono brygadę spadochronową do walk w warszawie pytanie jak miano to zrobi i gdzie ja zrzucić do Wisły?
Skoro to nie są wywody, to podaj dowody. ;) Bo jak na razie to stosujesz manipulację podając nic nie znaczące fragmenty wyrwane z całości. Są też dowody na to, że gloryfikujesz władze minionego ustroju, np:. niedawno pochwalałeś mord w Katyniu, że Stalin zrobił co trzeba. Tylko jakiś psychol tak by napisał o zbrodni katyńskiej.
Jeśli Pan tego nie oglądał,to polecam.Pozdrawiam.
Przepraszam.Skopiowałem tylko fragment.Poniżej jest pełen link ;https://youtu.be/Yd_fsfWEJSM
Kokos ty jesteś tak głupi czy takiego udajesz .Napisałem wyraźnie wpisz w Google opinie Żebrowski i wyskoczy tobie cały wachlarz opinii na jego temat ,Czego ty jeszcze dzieciaku nie możesz pojąć .A jeśli się czepiasz Katynia to była reakcja okupanta na zbyt duża liczbę jeńców z którymi nie wiedziano co zrobić .Tak samo robili Niemcy z jeńcami Rosyjskimi od 1941 z ta różnica ze Ruscy wyłapali oficerów i podoficerów szeregowych bardzo niewielka liczba których albo zwolniono albo wywieziono w głąb Rosji .Owi oficerowie którzy odmówili służby w ewentualnej polskiej armii stali się silą rzeczy zbyteczni i trzeba było się ich po prostu pozbyć .To była polityka Stalina pozbywania się niewygodnych i zbytecznych lub ewentualnych wrogów .Nie zrozumiesz tego bo z historia jesteś na bakier
Andy ja nie oglądam filmów z udziałem pseudo historyków w dodatku takich którzy jawnie fałszują historie pod własne widzi misie .Facet już dawno wypadł z obiegu pozostały mu tylko te je parodie filmu gdzie lansuje te swe tezy gdzie wykleci nikogo nie zabili NSZ nigdy nie kolaborował z Niemcami AK było nieskazitelnie czyste itd itd ,Naprawdę nie ma się co podniecać tego jego bredniami które z faktami nie maja zupełnie nic wspólnego .Facet przekręca fakty przekręca wydarzenia pod swój wyuzdany sposób myślenia.Gość jest ekonomista nie żaden historyk a w dodatku nie ma żadnego poważania w środowisku historyków zawodowych oni nie chcą mieć z nim nic wspólnego .Dla nich to aferowicz fałszerz historii i w dodatku nie ma o niej żadnego pojęcia .Andy chcesz się podniecaj tymi jego wypocinami dla mnie liczą się fakty i dokumenty a z tym się nie dyskutuje
a to coś dla was panowie nt waszego ulubionego Żebrowskiego prosto z archiwum IPN FRAGMENTY W dniu 9 marca br. zostało umówione telefonicznie spotkanie z kandydatem na TW, rejestrowanym do n-ru 32076. Spotkanie zostało umówione na dzień 10 marca br., godzina 10.00 przed miejscem pracy w/w tj. u zbiegu Nowowiejskiej i Polnej. Decyzja o spotkaniu z w/w nastąpiła w momencie uzyskania informacji operacyjnej, że był on zatrzymany w dniu 29.01.83 r. w Gorzowie Wielkopolskim wraz z Łukasikiem Wiesławem. U wymienionych zatrzymano sztandar NSZZ „Solidarność” Elektrociepłowni „Siekierki”. Kandydat na TW na spotkanie przyszedł punktualnie, po czym udaliśmy się do kawiarni „Na Rozdrożu”. Początkowo rozmowa dotyczyła jego spraw osobistych. Chwalił się, że w październiku ubr. ożenił się z kobietą pochodzącą z miejscowości Łochów woj. Siedleckie. W tym też okresie rodzice jego sprzedali działkę budowlaną w Magdalence Edmundowi Maruszewskiemu b. pilotowi PLL LOT, aktualnie na emeryturze, który w zamian przekazał na rzecz kandydata na TW swoje mieszkanie znajdujące się przy ul. J. Dąbrowskiego /…/ w Warszawie, gdzie aktualnie kandydat zamieszkuje na razie sam, a po załatwieniu formalności meldunkowych zamieszka także jego żona. W związku z taką sytuacją ma wiele problemów, chociaż bardzo się cieszy z tego mieszkania, gdyż do tej pory mieszkał w warunkach, gdzie nie miał nawet własnego pokoju, a tu ma dwa pokoje z kuchnią w nowym budownictwie. Poza tym w tej sytuacji ze swojej pensji utrzymuje także żonę, która w tej chwili nie pracuje i gdyby nie pomoc rodziców z obu stron, to trudno byłoby mu przeżyć każdy miesiąc. Przechodząc do sprawy jego zatrzymania w Gorzowie Wielkopolskim poinformował mnie, że nie czuje się winnym sytuacji zaistniałej w tej miejscowości. Jego zdaniem przewożenie sztandaru nie jest przestępstwem, a posądzanie go, że jest ewentualnym łącznikiem Bujaka jest kompletną bzdurą, gdyż w okresie działalności „Solidarności” znany był z postawy opozycyjnej w stosunku do Bujaka i jego „ludzi”. Przy okazji określił swojego przyjaciela jako człowieka o podobnych poglądach do swoich, w aktualnej sytuacji nie podejmującego żadnej działalności nielegalnej. Łukasik jest rozżalony, bo po tym fakcie został zwolniony z pracy i w związku [z] tym czuje się pokrzywdzony, ale nie powoduje to u niego jakiś poważniejszych reakcji w stosunku do władzy. Mówiąc o swoich kontaktach z przeszłości, stwierdził, że nie ma teraz czasu na podtrzymywanie tych znajomości i rzadko się widuje ze znanymi sobie osobami /np. E. Staniewski, K. Kabala – ostatni raz po swoim ślubie/. Swój czas dzieli między pracę, a pobyt w Łochowie, gdzie aktualnie zamieszkuje jego żona. W trakcie rozmowy podzielił się ze mną swoimi refleksjami z okresu ostatniego roku. Uważa, że okres ten pozwolił mu w pewnym sensie uwierzyć w dobre intencje władz polskich, upewnił się co do zasadności wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, tym bardziej, że tego samego zdania są ludzie z jego rodzinnego środowiska, osoby [te] w przeszłości /lata 50-te/ były bezpodstawnie więzione i torturowane. Osoby te uważają, że wprowadzenie stanu wojennego w Polsce [jest] dobrodziejstwem. Jednocześnie stwierdzają one, że mimo odpowiednich warunków związanych z tą sytuacją władze nie dokonały wszystkich posunięć, które mogłyby poprawić atmosferę w społeczeństwie. Chodzi im głównie o ludzi na wysokich stanowiskach pochodzenia żydowskiego, które wykorzystują swoje możliwości do własnych prywatnych celów. Tak kandydat na TW, jak i jego znajomi uważają, że przede wszystkim powinno się oczyścić rząd, KC [?] z tego typu ludzi oraz z tej części urzędników, która jest tzw. „odłamem zachowawczym”, nie lubiącą wszelkich zmian, mogących godzić w nich samych. Jego zdaniem dopóki tacy ludzie będą zajmować poważne stanowiska we władzach, to wszelkie przedsięwzięcia podejmowane przez rząd, nawet najlepsze, nie będą przynosić określonych rezultatów, a wręcz przeciwnie będą wypaczone i mogą w skrajnych przypadkach godzić w podejmujących je. Odnośnie nowo powstających związków zawodowych stwierdził, że jest to fikcja, fikcją jest również to, co się przedstawia w telewizji na ten temat. Życie jest zupełnie inne. Ci, którzy starają się je tworzyć, nie mają szerokiego poparcia społeczeństwa, jakim cieszyła się „Solidarność”. Nie chodzi tu może o bojkotowanie tych związków, ale po prostu brak w społeczeństwie tego prawdziwego entuzjazmu, ludzie mają dosyć swoich kłopotów i nie bardzo mają ochotę angażować się w te sprawy. Słychać też głosy, że jest to kolejny sposób dobrego ustawienia się w życiu pewnych ludzi, jak dotychczas miało to miejsce. Krytycznie odnosił się do działalności aktualnego ZPP „Grunwald” stwierdzając, że jest ona wypaczona i prawdopodobnie komuś chodzi o to, żeby tak było. Zna Cwojdę, a także Z. [nieczytelne], którego krytykował za jego prymitywizm w myśleniu i działaniu. Jeśli chodzi o wydarzenia o charakterze demonstracji ulicznych, to stwierdził, że omijał je z daleka i był im przeciwny. Na pytanie, co by zrobił, gdyby był na miejscy Z. Bujaka, odpowiedział, że natychmiast by się ujawnił bez względu na konsekwencje. Przechodząc do spraw związanych z ewentualną współpracą tzw. „pomocą” dla Służby Bezpieczeństwa, to stwierdził przede wszystkim, że nie bardzo wie, na czym by to polegało. Starałem się mu wytłumaczyć, że kontakt z osobami, które nas w jakiś sposób interesują i potrzebne są nam informacje o tych osobach. On sam może się nie orientować, w co te osoby są zaangażowane z różnych względów, ale jak się orientuje, nie bez przyczyn zajmujemy się pewnymi osobami, na co przytaknął. Przyjął moją argumentację, szczególnie po moim stwierdzeniu, że nie zależy nam na aresztowaniu jak największej ilości osób podejmujących nielegalną działalność, ale przede wszystkim chodzi nam o działalność prewencyjno-ostrzegawczą. W przypadkach skrajnych jesteśmy zmuszeni aresztować osoby. Sam zauważył, że wyraźnie odczuwa się tą liberalizację naszych działań, nawet w przypadkach, gdy powinno się surowo karać. Jednak stwierdził, że pomimo tego ma pewne wątpliwości, a dot. one szczególnie sprawy statusu jego osoby. Uważa, że jest człowiekiem otwartym, nie bojącym się głosić odważne poglądy i w środowisku był znany z tego, co powodowało, że był nawet uznawany przez niektóre osoby za „agenta bezpieki”. Rozważając dalej stwierdził, że w obecnej sytuacji mógłby być nam pomocny, ale obawia się, że przy ewentualnej zmianie kursu polityki tacy ludzie jak on mogą być prześladowani. Starałem się mu wytłumaczyć, że myli się, wykorzystując do tego fakt jego zatrzymania w Gorzowie. Zwróciłem mu uwagę, że po tym fakcie nie był wzywany przez nikogo innego, tylko ja się z nim skontaktowałem. W tym momencie stwierdził, że w Gorzowie poinformowano ich o tym, że sprawa będzie konsultowana z Warszawą i od tego momentu czuł się spokojniej, gdyż przypuszczał, że w tej sytuacji nastąpi ponowny kontakt ze mną. Ale jego zdaniem nie chodzi o to, jego interesują takie sprawy jak: 1. praca moja polega na wykonywaniu ścisłych poleceń i zleceniu zadań przez przełożonych, 2. przełożeni mogą się zmieniać, a ja będę musiał wykonywać ich polecenia, które mogą dotyczyć jego osoby /represje/, 3. ma wątpliwości, czy to nie zaszkodziłoby mu w jego osobistym życiu, a zdaje sobie sprawę, że musiałby poświęcić temu trochę prywatnego czasu, którego teraz może mu brakować ze względu na znane mi przyczyny. Dodał, że odrzucając nawet te wszystkie swoje argumenty, to miałby stale wątpliwości, że okazana pomoc byłaby wykorzystywana przez osoby, które nie działają dla dobra kraju. W rozmowie określił to w następujący sposób: „Razem może rzeczywiście byśmy coś zdziałali, ale dla tej bandy złodziei i kombinatorów nie chciałby pracować”. Stwierdziłem, że ma może trochę racji, ale nie można tak skrajnie patrzeć na te sprawy i to w taki pesymistyczny sposób. Kończąc rozmowę poinformowałem go, że nie mam przy sobie zakwestionowanych przedmiotów i w związku z tym umówiliśmy się na poniedziałek /14.03.83/ godzina 10.00. Jednocześnie obiecał, że przemyśli on jeszcze całą sprawę. U w a g i: W trakcie spotkania wydatkowano 420 zł na konsumpcję. U z u p e ł n i e n i e: Kandydat na TW poinformował mnie, że podczas ostatniej wizyty u K. Kabali dowiedział się, że wymieniony stara się o pracę w PAX-ie. Uważa go za człowieka wyolbrzymiającego swoje zasługi dla działalności opozycyjnej i w związku z tym nie przypuszcza by był on faktycznym działaczem ugrupowań opozycyjnych, a wszystkie osiągnięcia w tej kwestii bierze z pracy w Regionie Mazowsze. - Notatka służbowa z kolejnej rozmowy z kandydatem na tw rej. do n-ru 32076 z 14.03.1983 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.: W dniu 14 marca br. odbyła się kolejna rozmowa z kandydatem na TW rejestrowanym do n-ru 32076. Kandydat zgłosił się na rozmowę zgodnie z wcześniejszą umową. Pretekstem do jego przyjścia było zwrócenie mu rzeczy zakwestionowanych podczas jego zatrzymania w Gorzowie Wielkopolskim. Po przekazaniu kandydatowi zakwestionowanych przedmiotów i omówieniu jego zapisków sporządzonych w notesie, przeszedłem do omawiania kwestii związanej z jego pomocą dla organów Służby Bezpieczeństwa. Kandydat ponownie wrócił do sprawy, dlaczego on ma być osobą, która by ewentualnie pomagała SB. Cała ta sytuacja powoduje u niego wiele obaw, które zostały wymienione w poprzedniej notatce. Starałem się mu wytłumaczyć, że jest człowiekiem, któremu zależy na prawidłowym rozwoju Polski i który nie chciałby, aby pewne działania były znów inspirowane przez środowiska związane z b. KSS KOR i ekstremalną częścią b. „Solidarności”. Ponadto mimo pewnej poprawy sytuacji w kraju istnieją i aktywnie działają osoby, którym na tym spokoju nie zależy i wszelkimi możliwymi sposobami dążą do dezorganizacji życia społecznego. Osoby te mogą do swoich celów wykorzystywać nadarzające się okazje, takie jak Kongres Żydów w Polsce czy wizyta Papieża w naszym kraju. Są to okazje, które powodują, iż przeciwnik wiele będzie robił, aby wykorzystać je do siania niepokojów w kraju i zaznaczenia swojej obecności nie tylko tu, ale przede wszystkim na arenie międzynarodowej. Kandydat na TW zgodził się z tymi argumentami, lecz interesowało go, jaka będzie jego rola. Zapytałem się, czy ewentualną pomoc traktowałby poważnie czy jako donosicielstwo. Stwierdził, że na pewno nie jako donosicielstwo. Ma on rozeznanie co do sposobów działania SB i w związku z tym poinformowałem go, że naszym zadanie[m] jest nie tylko aresztowanie ludzi, ale także przeciwdziałanie pewnym mogącym zaistnieć sytuacjom. Zależy nam na tym, aby pewne osoby podejrzane o wrogą działalność były w miarę możliwości kontrolowane. Daje nam to szansę wcześniejszego przeciwdziałania i niejednokrotnie pozwala zapobiec sytuacjom o negatywnych skutkach. On jako katolik powinien zrozumieć, że np. jakiekolwiek zakłócenia np. wizyty Papieża w Polsce byłoby co najmniej „chwytem poniżej pasa”. Kontynuując proces przekonywania w/w stwierdziłem, iż znane mu są osoby, które nadal w mniejszym lub większym stopniu prowadzą nielegalną działalność, która jest rozpoznawana przez SB, ale pomoc takich ludzi, jak wymieniony, może pomóc pogłębić to. W efekcie końcowym kandydat wyraził zgodę na pewną pomoc SB, ale zastrzegł się, że aktualnie nie utrzymuje żadnych bliższych kontaktów z osobami nas interesującymi – powodem tego jest wspomniany już fakt jego aktualnych problemów związanych z przenoszeniem się żony do Warszawy. Okres ten może jeszcze potrwać do ok. 1 miesiąca czasu max. Mimo tych problemów będzie jednak starał się dotrzeć i odnowić swoje kontakty z Krzysztofem Kabalą i Edwardem Staniewskim. Rozmowę zakończyłem szkoleniem z zasad zachowania pewnej [pełnej?] konspiracji. Wymieniony przyjął do posługiwania się przy współpracy imię „Leszek”, otrzymał telefon do mnie: 45-76-42. Podczas prowadzonej rozmowy uzyskałem bliższe dane jego żony. Zwróciłem także uwagę na zainteresowanie się kandydata na TW sprawami z aktualną działalnością ZPP „Grunwald” i ewentualnymi reakcjami na ważne wydarzenia występujące w przyszłości w Polsce, przez pracowników jego instytutu. W związku z tym, iż kandydat na TW w trakcie prowadzonych rozmów najbardziej obawiał się podpisywania jakichkolwiek dokumentów nie proponowałem mu podpisania zobowiązania o współpracy. W jego zachowaniu wyraźnie dawało się zauważyć, iż przy ewentualnej współpracy nie chciałby, aby zostawał po tym jakiś ślad. U w a g i: - zebrać bliższe dane o żonie w/w, sprawdzić w Biurze „C” MSW. - przygotować się do kolejnego spotkania, które zgodnie z umową zostanie wywołane telefonicznie. W n i o s k i: - zarejestrować w/w jako tajnego współpracownika. Źródło: TW ps. „Leszek” Warszawa, dnia 21 kwietnia 1983 roku Przyjął: ppor. W. Gierałt Miejsce: kaw. „Na Rozdrożu” Czas: 21.04.83 r. godz. 10.25- 12.00 Tajne spec. znaczenia nformacja Operacyjna /ze słów/ Kilka dni przed Świętami Wielkanocnymi byłem u Edwarda Staniewskiego, któremu chciałem złożyć życzenia świąteczne. Podczas tej wizyty Staniewski dużo mówił na temat swoich kłopotów, głównie rodzinnych. Sytuacja, w jakiej się znalazł, zmusza go do szukania sobie pracy, bo z tych środków, jakie ma do dyspozycji, trudno mu jest coś na pół etatu. Poza tym chciałby, żeby było to coś nie ciężkiego, gdyż jego zdrowie ulega pogorszeniu, szczególne kłopoty zaczyna mieć z sercem, ale też inne, które ogólnie przyczyniają się do jego niedyspozycji. W trakcie rozmowy stwierdzał również, że ma kłopoty związane z byłą jego działalnością. Wszyscy się od niego odwrócili, nikt nie chce z nim rozmawiać, co taktowniejsi jeszcze mu się kłaniają i to wszystko. Zdaje sobie sprawę, że powodem tego są jego poglądy i zapatrywania, których jednak nie zmieni, ale wie też, że sam nie jest w stanie nic zdziałać, a tym bardziej na pewno nie jest w stanie podjąć żadnych działań o szczególnej aktywności. Z rozmowy nie wynikało, aby aktualnie był w coś zamieszany – w domu nie stwierdziłem, aby znajdowały się jakieś nielegalne wydawnictwa. Odnośnie Krzysztofa Kabali, to starałem się z nim skontaktować, ale nie mogłem złapać. Jednak po przemyśleniu pewnych spraw związanych z jego życiem uważam, że zainteresowanie jego osobą ze strony SB jest bezpodstawne. Moim zdaniem, uważam, że jest to człowiek o zmiennych poglądach, chcący wszystkim imponować swoimi znajomościami w środowisku opozycyjnym, pragnącym być kimś w tym środowisku. Jest w stanie np. przy M. Moczulskiej krytykować działalność KPN. Szuka możliwości, aby coś zrobić, jednak ludzie szybko się poznają na jego osobowości i raczej rezygnują z jego usług. Niewykluczone jednak, że właśnie te cechy psycho-fizyczne mogą spowodować, iż zostanie on wykorzystany na rzecz nielegalnej działalności. Odnośnie aktualnej sytuacji w kraju i wydarzeń mających miejsce, to w moim miejscu pracy dużo się mówi na temat obchodów 40-lecia Powstania w Getcie Warszawskim i zbliżających się obchodach pierwszomajowych. Najchętniej są to negatywne opinie. Uważa się, że w takiej sytuacji nie powinno się obchodzić rocznic w tak hucznym wydaniu, a powinny być one skromne. Wyraźnie negatywnie odniesiono się do przedstawienia w środkach masowego przekazu planów podziemnej „Solidarności” dot. obchodów 1-go Maja. Uznano, że takie ogłoszenie wydanego przez TKK NSZZ „Solidarność” Apelu może tylko spowodować zwiększoną frekwencję podczas planowanych „kontrpochodów”. Ogólnie nikt nie popiera, ani nie krytykuje takich akcji. Ponadto w Instytucie Organizacji Zarządzania i Ekonomiki Przemysłu Budowlanego większość pracowników to ludzie w średnim wieku i raczej biernie obserwują mające miejsce wydarzenia. Brak jest na terenie instytucji nielegalnych wydawnictw, z których można by czerpać inspiracje do nielegalnych działań. Czasem ktoś przyniesie ulotkę znalezioną na ulicy, ale jest to traktowane jako rodzaj ciekawostki. Zadania: - skontaktować się z Krzysztofem Kabalą. Rozpoznać jego plany i zamierzenia przed 1 i 3 maja. - zwracać uwagę na opinie wyrażane przez środowisko w sprawach 1 i 3 maja. - utrzymywać stały kontakt z E. Staniewskim. Omówienie: Tajny współpracownik „Leszek” na spotkanie przybył punktualnie. W trakcie spotkania informacji udzielał chętnie, chociaż z jego zachowania wynikało, że ma nadal pewne wątpliwości co do swojej roli w kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa. Jednak jest zdania, że działania SB są konieczne. Należy stwierdzić, że powoli zaczyna się przyzwyczajać do tych kontaktów. W miarę spokojnie przyjął zadanie nawiązania kontaktu z K. Kabalą. Wymieniony w informacji E. Staniewski i K. Kabala są figurantami Wydz. III-2 KSMO. Wnioski: 1. Wykorzystywać tw do tonowania ewentualnych działań podejmowanych przez K. Kabalę i E. Staniewskiego. 2. Nadal należy kontynuować proces przyzwyczajania tw do kontaktów z SB oraz do wykonywania konkretnych zadań na jej rzecz. Przedsięwzięcia: - Uzyskane informacje na temat figurantów przekazać do odpowiednich sekcji Wydz. III-2. Podczas spotkania wydatkowałem sumę 100 zł na konsumpcję. Źródło: TW ps. „Leszek” Warszawa, dnia 29 kwietnia 1983 roku Przyjął: ppor. W. Gierałt Miejsce: Dworzec PKP Czas: 15.30- 16.10 Tajne spec. znaczenia Egz. pojedynczy Informacja operacyjna /ze słów/ Kilka dni temu zgodnie z przekazanymi zadaniami odwiedziłem Edwarda Staniewskiego i Krzysztofa Kabalę. Jeśli chodzi o Staniewskiego, to nadal znajduje się w stanie załamania w obliczu sytuacji, jak wytworzyła się w jego sprawach rodzinnych. Oprócz rozmowy na temat jego sytuacji materialnej rozmawiałem z nim także o nadchodzącym święcie 1 Maja. Staniewski krytycznie odnosił się do planowanych przez podziemie b. „Solidarności” kontrpochodów. Jego zdaniem prowokowanie takich sytuacji do niczego obecnie nie prowadzi, a jeżeli już, to nic dobrego nie może przynieść, szczególnie mając na uwadze zbliżającą się wizytę papieża Jana Pawła II w Polsce. Zbliżające się święto zamierza spędzić w domu, nigdzie nie wybierając się. W trakcie tego spotkania Staniewski ani razu w swych wypowiedziach nie nawiązywał do prowadzenia jakiejkolwiek nielegalnej działalności antypaństwowej. W mieszkaniu jego nie stwierdziłem także jakiś nielegalnych wydawnictw pozbawionych debitu komunikacyjnego. Odnośnie Krzysztofa Kabali to widziałem się z nim na początku tego tygodnia w jego miejscu zamieszkania. Rozmowa nasza dot. aktualnej sytuacji jego życiowej i zawodowej, a także planów na przyszłość oraz jego zamiarów i zapatrywań na zbliżające się święto 1 maja. Nadal pracuje dorywczo w Polskim związku Katolicko-Społecznym /dokładnie nie wiem, jakie tam spełnia zadania, ale ma jakiś związek z pracami archiwistycznymi/. Myśli o zmianie pracy, ale jeszcze nie [wie], co to będzie. Na razie sprawia wrażenie zadowolonego. Jeśli chodzi o jego postawę, to widać pewne zmiany na dobre. Sam w rozmowie kilkakrotnie stwierdzał, że ma dosyć już nielegalnej działalności, która, jak na razie, do niczego nie prowadzi. Wyraźnie daje się zauważyć, że nie ma w nim już takiego entuzjazmu, jak jeszcze krótko po wprowadzeniu stanu wojennego. Wyraźnie jest przygnębiony, jednak pewne poglądy dot. sytuacji w Polsce, panującego ustroju itp. .na ogół negatywne/ zachował, co nie znaczy, że ma to być nadal przyczyną jego jakiejś aktywnej działalności. Szczególnie wyraźnie widać u niego zmianę jego postawy, która przejawia się w tym, że przestał się wyrażać w sposób, który mógłby komuś imponować i pokazywać swojej osoby jako ważnej postaci w podziemiu „Solidarności”. Na tym spotkanie zakończono. Omówienie: Spotkanie zostało wywołane telefonicznie. TW ps. „Leszek” nie wyraził sprzeciwu i sam zaproponował termin i miejsce spotkania /nie mógł wcześniej wyjść z pracy/. W trakcie tego spotkania dało się wyraźnie odczuć, że TW jest mniej spięty i zdenerwowany niż poprzednio i zaczyna powoli się przyzwyczajać do swojej roli. Bez specjalnego sugerowania podjął tematy dot. figurantów tut. Wydziału. Zadania: 1. Nadal obserwować plany, zamiary i zapatrywania oraz wyrażone przez figurantów oceny dot. aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. 2. Dążyć do naturalnego skontaktowania się z Władysławem Brulińskim, kontaktem E. Staniewskiego, który w ostatnim okresie czasu próbuje włączyć się w nierozpoznaną dotychczas działalność. Przedsięwzięcia: 1. Informację dot. E. Staniewskiego przekazać do sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Stan”. 2. Informację dot. K. Kabali przekazać tow. R. Gałęzowskiemu, w którego zainteresowaniu pozostaje wymieniony. Wszystkie zaprezentowane dokumenty sporządził. „Leszek”
Ja nie będę odpowiadał na żadne pańskie posty.Obraził mnie pan kilkukrotnie,nazwyając między innymi durniem . Ja nie będę odpłacał się tym samym,gdyż nie używam epitetów i wulgaryzmów w dyskusjach ! Można się nie zgadzać,ale sądziłem,że jakaś kultura dyskusji obowiązuje. Proszę nie adresować do mnie żadnych postów! Nie będzie ode mnie już żadnej reakcji na pana posty! Ostatnie moje posty nie były adresowane do pana,tylko do pana @kokos. Pan nie jest dla mnie wiarygodny! Kompletnie nie intersują mnie pańskie "badania",ani to co pan sądzi o innych historykach.To jest wyłącznie pańska sprawa.Już wcześniej o tym pisałem. Proszę udać się ze swoimi przemyśleniami na szersze forum historyków i tam dyskutować z nimi. Do widzenia!
Andy super po raz ktorys pokazales.ze z histori jestes dno twoja wiedza Na temat wykletych twa wiedza jest zadna wiec dyskusja.z toba juz dawno stracila sens Bo nic do ciera ze z faktami sie nie dyskutuje a te sa bezlitosnedla zebrowskiego tego falszerza I lejwody
@marek Trzeba było się pozbyć polskiej inteligencji i kadry oficerskiej, żeby teraz takie marki gloryfikujące zdobycze PRLu i wielbiące komuchów mogły zaistnieć. Człowieku Ty chory jesteś. Jak możesz tak pisać o ludziach, jakby nic dla Ciebie nie znaczyli. Twój styl wypowiedzi dobitnie pokazuje, że nie liczysz się z nikim, a ni niczym Ty jesteś odkrywcą rzeczy niezbadanych i prorokiem, któremu należy oddawać pokłon i padać przed nim plackiem. Sodówa wybitnie uderzyła Ci do głowy. Dla Ciebie nie ma już lekarstwa.
Kokos a Niemcy to niby co robili ! Co robi okupant pozbywa się tych którzy stanowią dla niego zagrożenie .Tak było od dawna i tak jest a ze tego nie wiesz to już winny temu ja nie jestem chłopie historia tylko historia a nie pisanie jakiś bredni
Mnie to ciekawi jedno. Czy jesteś psychopatą/socjopatą i stąd u Ciebie całkowity brak empatii czy kiedyś walnąłeś się w głowę i ten uraz to spowodował.
oj kokos kokos jak ty malutko wiesz o historii ale w pisaniu to jesteś mistrzem.Widzisz ani nie upadłem ani się nie uderzyłem w głowę bo w historii nie ma miejsca na empatie współczucia żale bo gdybyś to miał to szybko byś się wypalił.Wiesz ile ja już się obsłuchałem historii niektóre włos do góry podnosiły inne były tragiczne a mimo to trzeba było zachować zimna krew i zadawać dalej pytania.Wiesz przy ilu bylem ekshumacjach czy po prostu otwarciach trumien widoki niezbyt piękne ale trzeba było wytrzymać tu nie było miejsca na jakieś empatie czy wzniosłości trzeba było zachować powagę i zimna krew jak tez odwagę .Zrozumie ten kto choć trochę miał doczynienia z grobownictwem wojennym i sama historia
Moje przemyślenia wynikają z tego, że większość ludzi kojarzy Katyń z mordem dokonanym na polskiej inteligencji, żołnierzach, a Ty tylko ze zwykłym faktem historycznym.
No tak widzisz dla mnie są to tylko suche cyfry które mówią ze w tym czy innym miejscu zabito 5 czy 50 ludzi .Dopiero potem przychodzi czas na weryfikacje kogo zabito i dlaczego jest to żmudne czasochłonne a i czasem niezbyt mile tego czego się dowiaduje no ale trzeba rodzinom zabitych o tym powiedzieć wyjścia nie ma .A tak swoja droga nie sadze kokos żebyś był takim debilem zęby zrobić zabawę mając tuz za droga masowe groby wojenne ? a w pewnym miejscu tak zrobiono ba nawet się nabijano z tych grobów i czy tez szydzono z nich
Cytując Ciebie: "dla mnie są to tylko suche cyfry które mówią ze w tym czy innym miejscu zabito 5 czy 50 ludzi. Dopiero potem przychodzi czas na weryfikacje kogo zabito i dlaczego jest to żmudne czasochłonne a i czasem niezbyt mile tego czego się dowiaduje no ale trzeba rodzinom zabitych o tym powiedzieć wyjścia nie ma." A swoją drogą "nie sadze [...] żebyś był takim debilem", żeby porównywać mord katyński do jakichś w/g Ciebie nic nie znaczących wydarzeń historycznych.
Bo Katyń to upolitycznione w ostatnim czasie jedno z setek tysięcy masowych mordów zarówno Polaków jak tez wielu innych narodów europy czy świata,Nie jest to coś nad czym można było sobie głowę łamać bo tak naprawdę to nie wiemy i zapewne się długo nie dowiemy ilu tak naprawdę Rosjanie posłali do piachu Polaków .Katyń tu nie jest żadnym szczególnym miejscem takich miejsc na wschodzie jest wiele ile dokładnie. tego nikt nie wie pewnie nawet sami Rosjanie tez tego nie wiedza .A myślisz ze obecna Polska rożni się w czymś od Katynia? żebyś wiedział ile tysięcy grobów kryje ziemia których do tej pory nie odkryto.Czysty przykład w ok Ryk las istnieje nieoznakowany masowy grób w nim szacuje się ze jakieś 1000 osób lezy .Grób odnalazłszy co nie było ani łatwe ani proste ustaliłem jego wymiary .Teraz trzeba ustalić dokładna liczbę ofiar i ich personalia a to zadanie karkołomne
Nie interesują mnie Twoje prowokacje. Sprytnie zmieniasz temat, po raz kolejny opluwając pamięć pomordowanych Polaków. Tak zginęło ich nie wiadomo ilu, żebyś Ty teraz w wolnej Polsce mógł pisać te swoje brednie. Ty po prostu nienawidzisz Polski i Polaków, bo jak wytłumaczyć taki brak empatii i obojętność na ludzką krzywdę.
oj kokos kokos czepiłeś się tego Katynia jak świnia koryta .Ty myślisz ze obecnie jakiś historyk lamie sobie tym głowę ? taka była polityka Stalina i nic na to nie zaradzimy a jak masz jakieś ale to nie do mnie ale do Stalina który lezy na cmentarzu pod murami kremla lub jego żyjącego syna .Mnie ten temat nie interesuje bo nie ma nic w nim ani ciekawego ani specjalnego jest to już temat tak wyprany tak upolityczniony ze lepiej go nie ruszać.Uważasz ze wiadomo ilu ruscy w Katyniu posłali do ziemi polaków ? no to cie rozczaruje nie wiemy bo są jeszcze groby nie odkryte zarówno na Białorusi Ukrainie czy tez samej Rosji .I są na to dokładne dane w archiwum rosyjskim wraz z danymi osobowymi data egzekucji i miejscem .Ale co ty możesz wiedzieć o historii czepiasz się byle czego jak tonący kola ratunkowego .W Sugeruje nieco poczytać o tym co się działo w czasie 2 dws wtedy pojmiesz metodykę badan historycznych
Wszystkie niepasujące Ci do Twoich teorii tematy są upolitycznione, a tylko Twoje wersja rzeczywistości jest prawdziwa. Czy wam to czegoś nie przypomina towarzyszu?
kokos ty myślisz ze kogoś obchodzi jakiś Katyń żaden regionalista nie będzie sobie zawracać głowy Katyniem dlatego ze to temat który nie ma nic wspólnego z regionem na którym pracuje dany regionalista ,Nic nie poradzę ze ty tego nie umiesz pojąc . Katyń to temat którego żaden regionalista nie ruszy bo to temat mocno upolityczniony a i tez ze nie ma tam nic do roboty z nim
powstanie to było niczym innym jak po prostu ludobójstwem miasta i jego mieszkańców.A wine za to ponosi dowództwo AK które zupełnie oderwane od realiów wojny wywołało w mieście pełnym wojska powstanie .Efekt około 100,000 zabitych zaginionych .Ten sam błąd powtórzyli Czesi i zapłacili za to taka sama cenę
Te "historyk" ! Zamiast się wymądrzać,to lepiej pouczyłbyś się zasad pisowni,ortografii w języku polskim. Twoja wypowiedź tak pisana,bez znaków interpunkcyjnych, staje się ,zwykłym bełkotem. Chyba,że język polski nie jest twoim językiem ojczystym.
Polak,nie polonista.Wcale nie jesteś lepszy od niego!Wytykasz komuś,a sam byki robisz!!!