Kornik ostrozębny żeruje w koronach sosen. Najważniejsze jest, aby w porę zlokalizować zaatakowane drzewo
„Wzywa się właścicieli lasów prywatnych do jak najczęstszego przeglądania drzewostanów pod kątem występowania szkodnika, a w przypadku stwierdzenia występowania zasiedlonych drzew podjęcia działań w celu sukcesywnego ich usuwania i wywozu” - czytamy w komunikacie starosty ryckiego.
Jeśli szarzejące i blednące igły sosen zmieniają kolor od żółtego po rudy, oznacza to, że drzewo jest zasiedlone przez kornika ostrozębnego.
Takie drzewo trzeba jak najszybciej ściąć i wywieźć z lasu, a pozostałe gałęzie spalić. Oczywiście z zachowaniem przepisów ochrony ppoż.
Wycinka drzew suchych jest spóźniona i obojętna dla zwalczania szkodnika. Takie drzewa są już opuszczone przez kornika. Zamieranie zaatakowanego drzewa następuje w ciąg 3-4 miesięcy od momentu złożenia jajek przez szkodnika.
Zaniechanie tych działań może prowadzić do zamierania całych drzewostanów, co w konsekwencji naraża na duże straty właścicieli lasów.
Starosta przypomina także, że zgodnie z ustawą o lasach, ich właściciele są zobowiązani do ochrony lasów, wykrywania i zwalczania nadmiernie pojawiających i rozprzestrzeniających się organizmów szkodliwych.
Zasiedlone przez kornika drzewa, przeznaczone do usunięcia, należy zgłosić do cechowania pracownikom ds. leśnictwa Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Starostwa Powiatowego w Rykach. W tym celu należy skontaktować się ze sprawującymi nadzór nad lasami niepaństwowymi:
Gminy Ryki, Nowodwór - tel. 601 248 972
Gminy Stężyca, Ułęż oraz Dęblin - tel. 607 733 997
Gmina Kłoczew - tel. 662 889 388
(Fot. Nadleśnictwo Biała Podlaska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Puszcze Białowieska, która znajduje się około 200 km od Ryk też zaatakował groźny Kórnik. Decyzja to wycinka drzew, a teraz czas na Ryki
Jak najbadziej wyciąć i wdychać zamiast resztki tlenu pierdxzenie krów hodowanych w powiecie ryckim i to przy śniadaniu
Nie rozumiem Pana oburzenia tą decyzją. W tekście jest jasno napisane, aby lokalizować i wycinać tylko te drzewa, które są zasiedlone przez owada lub zaczynają się przebarwiać. To wszystko tylko po to, aby kornik się nie rozprzestrzeniał i pozostałe drzewa, a nawet drzewostany, nie podzieliły takiego samego losu. Gdyby zostawiłoby się zasiedlone drzewa w spokoju, skutkowałoby to m.in. zamarciem reszty drzew w zależności od nasilenia problemu. A więc skutki mogłyby być katastrofalne. Takie są argumenty naukowe i nie ma co doszukiwać się w tym jakichś politycznych zagrań - tu chodzi jedynie o ochronę lasów.
Wyciąć to wszystko w xiorty! Raz, dwa, trzy! Nie będzie Kórnik pluł nam w twarz.
Puszcze Białowieska, która znajduje się około 200 km od Ryk też zaatakował groźny Kórnik. Decyzja to wycinka drzew, a teraz czas na Ryki
Jak najbadziej wyciąć i wdychać zamiast resztki tlenu pierdxzenie krów hodowanych w powiecie ryckim i to przy śniadaniu
Nie rozumiem Pana oburzenia tą decyzją. W tekście jest jasno napisane, aby lokalizować i wycinać tylko te drzewa, które są zasiedlone przez owada lub zaczynają się przebarwiać. To wszystko tylko po to, aby kornik się nie rozprzestrzeniał i pozostałe drzewa, a nawet drzewostany, nie podzieliły takiego samego losu. Gdyby zostawiłoby się zasiedlone drzewa w spokoju, skutkowałoby to m.in. zamarciem reszty drzew w zależności od nasilenia problemu. A więc skutki mogłyby być katastrofalne. Takie są argumenty naukowe i nie ma co doszukiwać się w tym jakichś politycznych zagrań - tu chodzi jedynie o ochronę lasów.