Reklama

Robinsoniada harcerzy z Hufca ZHP Ryki

Harcerze i zuchy z Hufca ZHP Ryki spędzili na obozowisku przy ul. Piaskowej 10 dni i nocy. Podczas ostatniego apelu druh oboźny oznajmił, że uczestnicy są niezadowoleni, bo obóz się już... skończył

- To początek wakacji dla naszych harcerzy. Obóz jest zwieńczeniem roku harcerskiego, gdzie dokańczamy rozpoczęte próby, scalamy i integrujemy drużyny oraz uczymy się służby - mówi Jacek Zagożdżon. - Przekrój wiekowy uczestników obozu od zuchów do wędrowników jest zamierzony. Starsi harcerze są wzorem dla zuchów, które dopiero wchodzą na ścieżkę harcerską - dodaje komendant Hufca ZHP w Rykach.

- Tegoroczny obóz nazwaliśmy "Robinsoniada". Wzorem był dla nas Robinson Crusoe, który musiał poradzić sobie na bezludnej wyspie. My także staraliśmy się przygotować łodzie, zbudowaliśmy szałas, prowizoryczne polowe kuchnie - relacjonuje Jacek Zagożdżon. - Dużo pływaliśmy kajakami oraz żaglówką, aby pokazać, jak wspaniały akwen mamy w Rykach i jak świetna do sportów wodnych jest Buksa.

Reklama

Nie lada atrakcją dla uczestników była wspomniana żaglówka. - Łódź została wypożyczona. Przez kilka lat nie była używana. Musieliśmy ją polakierować i zrobić drobne naprawy - mówi Maciej Rayski, druh oboźny. - Dostaliśmy pozwolenie na jej ochrzczenie. Nazwaliśmy ją Jasnowłosa, od bohaterki szant - dodaje. 

W niedzielę po południu obóz dobiegł końca. Rodzice, którzy przyjechali po dzieci wzięli udział w uroczystym apelu, który zakończył się ogniskiem i wspólnym śpiewaniem.

Z tej formy wypoczynku skorzystało 28 zuchów i harcerzy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości