Reklama

Jednego dnia zginęło nawet 8 tysięcy Polaków. "Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary"

11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach. Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka "Orlika" w Rykach włączyło się w akcję upamiętniania pomordowanych

- W tej akcji nie chodzi o rozdrapywanie ran czy poróżnianie narodów. Powinniśmy się jednoczyć wobec zagrożenia ze strony Rosji. Jednak dopóki na Ukrainie wynosi się na piedestał morderców z UPA czy SS-Galizien i wznosi im pomniki, co ma również charakter budowania tożsamości narodowej, dopóty powinniśmy zachowywać odpowiednią symetrię w naszych stosunkach. A poza tym po ludzku trzeba pamiętać o ofiarach tego ludobójstwa. Kierujemy się hasłem "nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary". Dlatego włączyliśmy się w ogólnopolską akcję przypominania o zbrodni - mówi Mariusz Pawlak, prezes ryckiego Koła AK.

Święto zostało ustanowione przez Sejm RP w 2016 roku. Związane jest z rocznicą wydarzeń z 11 lipca 1943 r., kiedy ukraińscy nacjonaliści z OUN, UPA, SS-Galizien i innych formacji dokonali skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, łuckim, horochowskim, kowelskim. Wydarzenia te nazywane są również "krwawą niedzielą". Oprawcy wykorzystali fakt gromadzenia się Polaków w kościołach.

Reklama

- Tego jednego dnia zginęło nawet 8 tysięcy Polaków. Spalono ok. 50 kościołów katolickich. Zbrodni na Polakach dokonywano w tak okrutny i bestialski sposób, że przechodzi to wszelkie wyobrażenia. Bezmiar cierpienia jest nie do opisania - czytamy na stronie rykiak.pl. - W ramach ludobójstwa dokonanego na Polakach w czasie II wojny światowej na terenie Wołynia, województwa lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a także na terenie województw lubelskiego i poleskiego ukraińscy nacjonaliści zamordowali ok. 100 tysięcy Polaków.

Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka "Orlika" z pomocą sympatyków i lokalnych patriotów włączyło się w akcję upamiętniającą tę zbrodnię. W nocy z 10 na 11 lipca rozwiesili plakaty na terenie Ryk, Dęblina i gminy Ułęż.

Reklama

 

 

fot. www.rykiak.pl

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Irek - niezalogowany 2021-07-15 14:28:42

    A teraz przyjeżdżają do pracy do nas . Nienawidzę ukraincow za to że w bestialski sposób mordowali malutkie polskie dzieci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ukr - niezalogowany 2021-07-15 15:08:19

    a Ty i inni gdzie jeździłeś ? do szwabów berlin zachodni itd i trzymali cie tam jako "polska świnie i złodzieja " jak to na nas mowią i było ok?? ze marki wiozłeś

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ukr - niezalogowany 2021-07-15 15:06:38

    od wyjaśniania to jest dyplomacja i historycy z prawdziwego zdarzenia anie historycy polityczni jak teraz a ci Panowie na fot to co oni wiedzą o tragedii z jednej str UKR i drugiej ,POL , i po co te plakaty czemu mają słuzyc ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości