Reklama

Jutro derby w Rososzy

Amator Leopoldów/Rososz podejmować będzie MKS Ryki w pierwszej rundzie Pucharu Polski

Mecze drużyn z tego samego regionu zawsze wzbudzają większe emocje. Tak też jest kiedy Amator gra z MKS-em. W czerwcu w Rykach obie drużyny zagrały mecz kontrolny w ramach przygotowań do sezonu 2020/21. Wtedy wygrał MKS 2:1, a gole strzelali: Bartłomiej Bułhak i Damian Darnia dla MKS-u oraz Michał Biłos dla Amatora. Jutro (niedziela, 26 lipca), w Rososzy Amator i MKS będą walczyć o awans do drugiej rundy Pucharu Polski.

Wojciech Kryczka, trener Amatora Leopoldów/Rososz

Niestety, nie będę mógł skorzystać ze wszystkich graczy, bo część chłopaków narzeka na urazy, a część wyjechała na wakacje. Mimo prób i chęci nie udało im się zmienić planów wakacyjnych. Mimo wszystko, co do kadr na ten mecz jestem pełen optymizmu i na pewno będę miał meczową "osiemnastkę". Nastroje w drużynie są pozytywne, wszyscy cieszymy się, że w końcu, po ponad ośmiu miesiącach wreszcie będziemy mogli zagrać mecz o stawkę.

Reklama

Zawsze dobrze jest sprawdzić się w konfrontacji z silniejszym przeciwnikiem, a przynajmniej tym z wyższej ligi. W tamtym roku sprawiliśmy sobie i naszym kibicom wspaniałą niespodziankę wygrywając 6:3 z Polesiem Kock, które spadło z IV ligi.  Mecz z mocnym rywalem, to jest też weryfikacja naszych umiejętności. Tym bardziej, że jest to lokalny rywal, a jak wiadomo derby rządzą się własnymi prawami. Na pewno będziemy chcieli zrewanżować się Rykom za porażkę 1:2 z czerwcowego sparingu, ale nie wszelką cenę. Mam nadzieję, że chłopaki, mimo stawki tego spotkania, będą w stanie utrzymać nerwy na wodzy i będziemy świadkami dobrego, stojącego na niezłym poziomie, widowiska sportowego.

Sebastian Kozdrój, trener MKS-u Ryki

Reklama

Wiem, zdaję sobie sprawę z tego, że mecze derbowe wyzwalają dodatkowe emocje. Każdy chce być "królem okolicy" i adrenalina sprawia, że taki mecz jest jakby pod dodatkowym napięciem. Dla mnie jest to jednak tylko trochę ważniejszy sparing, który ma pomóc nam dobrze przygotować się do ligi. Martwi mnie nasza sytuacja kadrowa, bo sporo chłopaków jest kontuzjowanych. Tydzień temu, w meczu kontrolnym z Drzewcami na ławce rezerwowych miałem tylko drugiego bramkarza. W środę, z Hutą Dobrowa było już lepiej, ale do ideału jeszcze daleko. Na szczęście chłopaki powoli dochodzą do siebie i do Rososzy pojedziemy w najmocniejszym składzie, na jaki nas obecnie stać.

Niedługo rusza liga i do niej chcemy się jak najlepiej przygotować. Tym bardziej, że zapowiada się ciężki sezon. Do początku gry w V lidze zostało jeszcze dwa tygodnie i chcemy ten okres jak najlepiej przepracować. Nasza forma stale rośnie i wierzę, że w lidze będzie już optymalna. W Rososzy oczywiście powalczymy o zwycięstwo, ale nie za wszelką cenę. Najważniejsze, żeby nikt nie doznał kontuzji, czy urazu, bo to jeszcze bardziej skomplikowałoby naszą niełatwą sytuację kadrową.

Reklama

------------------

I runda Pucharu Polski

Rososz, stadion Amatora

26 lipca (niedziela), godz. 18:00

Amator Leopoldów/Rososz/ MKS Ryki

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości