Reklama

Kierunek: Jasna Góra (WIDEO)

W poniedziałek odprowadziliśmy pątników 39. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej do granic diecezji siedleckiej. Przekraczając Wisłę w Dęblinie znaleźli się w diecezji radomskiej. Przed nimi wiele kilometrów marszu do tronu Jasnogórskiej Pani. Do Częstochowy dotrą 14 sierpnia

Wacław Kubak z Dęblina wyruszył na pątniczy szlak po raz 43. - To nie do opisania, jakie emocje towarzyszą podczas drogi. Trzeba to przeżyć i zawierzyć swoje życie Maryi - mówi doświadczony pielgrzym. - Modlę się za Ojczyznę i cały świat - opowiada.

Do Maryi wyruszył też Piotr Bancerz z Dęblina. - Chodzę od 16 roku życia. Moja żona Iza od najmłodszych lat. Teraz chodzimy razem z czwórką dzieci - tłumaczy. Mówi, że dla nich jest to sposób na duchowe przeżycie wakacji. - Modlimy się, śpiewamy, umacniamy w wierze i jesteśmy wolni od codziennych spraw - dodaje.

Reklama

Martyna Łukasiak z Leopoldowa idzie na pielgrzymkę po raz piąty. - Mam o co prosić i za co dziękować. Będę modlić się szczególnie o zdrowie dla całej rodziny - mówi.

Krzysztof Bukowski z Ryk wybrał się do Częstochowy po raz pierwszy. - Miałem obawy, ale mama opowiadała, że jest wspaniale. Po wszystkim wracała szczęśliwa i umocniona - opowiada. - To sprawiło, że też chciałem spróbować. Idę z siostrą i znajomymi. Wierzę, że dojdę do celu - tłumaczy.

Nowicjuszem na pewno nie jest Jan Figacz z Grabowa Szlacheckiego. Razem z całą rodziną zmierza na Jasną Górę w grupie 9D. Tworzą ja parafianie z Okrzei i Grabowa. Już po raz 10 pełni funkcję łącznika grupy. Obowiązków nie brakuje. - Jadę większym samochodem mogę np. zabrać komuś plecak, żeby było lżej. Czasami trzeba podjechać kupić baterie, bo "wysiadły", czy coś innego, podwieźć księdza na odprawę. Pielgrzymi odpoczywają, a łącznicy w tym czasie pracują  - wylicza pan Jan.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości