Kosztował niecałe 249 tys. zł. Ciągnik z osprzętem - ładowaczem czołowym, łyżką do materiałów sypkich i widłami do palet, kosiarką bijakową, zamiatarką i pługiem do odśnieżania, to najnowszy zakup gminy Ryki
Samorząd kompletuje sprzęt potrzebny do bieżącego utrzymania czystości i porządku oraz zimowego utrzymania dróg. Ciągnik miał już wcześniej znaleźć się na wyposażeniu urzędu miejskiego, ale przeszkodziła pandemia.
Ciągnik marki Belarus pracuje na rzecz gminy od około 2 miesięcy. Zakup własnego sprzętu ma przede wszystkim spowodować uniezależnienie się gminy od firm zewnętrznych. - Był już wykorzystywany przy koszeniu poboczy, załadunku materiałów, przenoszeniu palet z kostką brukową. Do tego wszystkiego trzeba było wynajmować sprzęt i płacić. W tej chwili robimy to we własnym zakresie. Jest dużo szybciej i taniej - mówi burmistrz Jarosław Żaczek.
Do tej pory gmina zwracała się do prywatnych firm np. o wykoszenie poboczy. - Bywało z tym różnie. Jeżeli przedsiębiorca miał w tym czasie inne zlecenia, to musieliśmy cierpliwie czekać w kolejce - zaznacza burmistrz. Trawa dalej rosła, a mieszkańcy się denerwowali. - Teraz mając swój własny sprzęt będziemy mogli reagować od razu - podkreśla włodarz. Tak ma być wiosną. Ale zimą ciągnik też nie będzie stał bezczynnie. Dzięki temu, że został kupiony razem z nim pług śnieżny, maszyna będzie wykorzystywana do odśnieżania. - Przetarg na odśnieżanie dróg będzie ogłaszany, natomiast tu chodzi o drogi boczne, nie objęte przetargiem, gdzie odśnieżanie odbywa się na zgłoszenie mieszkańców - oznajmia Jarosław Żaczek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze