Dzieci mają nową atrakcję, a nauczycielki satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Plac przy Samorządowym Przedszkolu nr 2 w Rykach nabrał więcej kolorów
Wiosną niektórych wielbicieli przyrody zasmucił widok wyciętych przy placówce mirabelek. Ich usunięcie było koniecznością. A jak zapowiedziała dyrektor przedszkola, otoczenie w zamian miało być uzupełniane o inne rośliny.
W połowie maja rzeczywiście wokół budynku zaszły zmiany. Na okazałej rabacie panie w pocie czoła rozsadziły kilkadziesiąt sztuk begonii. – Wzorem pokolenia naszych mam, które w Rykach nazywano „Filipinkami” i obsadzały miejskie klomby kwiatami, my też zdecydowałyśmy się upiększyć nasz teren przy przedszkolu. Na pewno będzie to też dodatkowa atrakcja dla dzieci – mówi Joanna Gąska.
Oprócz rabaty, przy placówce pojawiły się i dwa wyniesione klomby. To z kolei pozytywny efekt uboczny robót budowlanych. – Po wykopach pozostały dużej średnicy plastikowe rury. Postanowiłam ich nie wyrzucać, lecz wykorzystać dla stworzenia stelażu pod klomb – przyznaje Gąska. W efekcie w klombach „z niczego” już kwitną begonie i ozdobne trawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze