Czeka około tysiąca zestawów do uszycia. - Mamy już skrojoną tkaninę oraz gumki i tasiemki. Potrzebujemy więcej osób do szycia – mówi Zbigniew Wojdat z Podebłocia, który w Rykach prowadzi Outlet przy ul. Warszawskiej
Pan Zbigniew od lat angażuje się w akcje charytatywne. – W obecnej sytuacji jest to po prostu obywatelski obowiązek – uważa przedsiębiorca, który na co dzień zajmuje się projektowaniem i wyposażaniem wnętrz. W pracy wykorzystuje różne materiały i tkaniny. Akurat miał takie, z których można uszyć maseczki. W mediach społecznościowych ogłosił, że potrzebuje pomocy w zaprojektowaniu i skrojeniu maseczek.
– Z pomocą przyszła firma AKKO z Ryk, za co bardzo dziękuję - mówi pan Zbigniew. - Ogromne podziękowania również dla pani Anety i jej męża z Rudy, którzy przekazali tasiemki i gumki do uszycia około 5 tys. sztuk maseczek – dodaje pomysłodawca akcji.
Państwo Agata i Bogdan Nawrotkowie z dęblińskiego „AGBO” przekazali nici oraz bawełnianą dzianinę.
Od piątku maseczki szyją wolontariuszki, które jako pierwsze zadeklarowały pomoc i jej przez cały czas udzielają. – Mam nadzieję, że w poniedziałek będziemy mieli już kilkaset sztuk. Zwracam się z prośbą do osób, które potrafią szyć: Pomóżcie! – apeluje pan Zbigniew.
W sobotę 20 maseczek trafiło do hospicjum w Dęblinie i 10 do laboratorium przy szpitalu w Rykach. Pilnie potrzebują maseczek w szpitalu na Jaczewskiego w Lublinie. – Odebrałem dramatyczny telefon od lekarza chirurga ze szpitala w Lublinie. Wykonują operacje w maseczkach uszytych z gazy przez pralnię obsługującą placówkę – mówi Wojdat. – Koniecznie potrzebują maseczek dla całego zespołu operacyjnego. Ich potrzeby są więc teraz najpilniejsze – dodaje.
Więcej maseczek potrzebuje także hospicjum i przychodnie w Dęblinie, szpital w Rykach przychodnia w Trojanowie. – Dzisiaj nie ma podziału terytorialnego. Działamy razem dla każdego, kto potrzebuje pomocy – zauważa Zbigniew Wojdat.
– Do akcji dołączyły również firmy Metbud, Kornex, Dwor Osmolice i Kamilos. Państwo Kornelia i Kamila Mrozowie zakupią tkaninę, dostarczą opakowania (woreczki) i wesprą projekt logistycznie – wymienia pan Zbigniew. Pomoc deklarują kolejni przedsiębiorcy. To m.in. salon RTV-AGD Max Elektro z Ryk oraz stacja paliw „ASCAR” przy ul. Słowackiego w Rykach. Firmy wesprą projekt finansowo.
– Ponieważ mamy za mało deklaracji wolontariuszy do szycia, prawdopodobnie będziemy musieli wynająć szwaczki na zasadzie komercyjnej usługi – informuje Zbigniew Wojdat. – Wtedy firmy wspierające projekt zapłacą za usługę szycia, a te osoby lub firmy, które są w trudnej sytuacji i potrzebują zleceń, będą miały pracę i jakieś dochody – wyjaśnia.
– Dziękuję również gazecie "Twój Głos" za zainteresowanie tematem, promowanie akcji i pomoc w znalezieniu partnerów. W tych trudnych czasach musimy wspierać lokalne firmy, kupować gazety, zamawiać usługi. Pomagajmy sobie nawzajem – kończy pan Zbigniew.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo chętnie pomogę w uszyciu maseczek ochronnych.Posiadam w domu maszyny przemysłowe.
Chętnie pomogę szyć. Tel.661255533
Mam do przekazania materiał na maseczki, nie wiem tylko czy się nadaje ?jest to bawełna - flanela
Ewa z Ryk
Bardzo chętnie pomogę szyć maseczki, posiadam maszynę przemysłową w domu 669954974
Bardzo chętnie pomogę w uszyciu maseczek ochronnych.Posiadam w domu maszyny przemysłowe.
Chętnie pomogę szyć. Tel.661255533
Mam do przekazania materiał na maseczki, nie wiem tylko czy się nadaje ?jest to bawełna - flanela
Ewa z Ryk