Mazowsze Stężyca przegrało 0:3 z Powiślakiem Końskowola i odpadło z rozgrywek Pucharu Polski
Od początku meczu stężyczanie podeszli do rywala z dużym respektem - uważna gra w obronie i próby kontrataków. Taka taktyka mogła przynieść efekt już w 12 minucie, kiedy Marcin Utnicki w znakomitej sytuacji przeniósł piłkę nad bramką Powiślaka.
- Marcin zamykał naszą akcję, no i cóż, nie „nakrył” piłki idealnie i przestrzelił - mówi Marcin Gajdziński, trener Mazowsza. - Kilka minut później Konradowi Łętowskiemu niemal z głowy zdjął piłkę obrońca Powiślaka. I jak się okazało, niewykorzystane sytuacje się mszczą i na nas to się zemściło w 42 minucie, kiedy to rywale zdobyli prowadzenie po błędzie naszego bramkarza. W drugiej połowie straciliśmy kolejne gole i odpadliśmy z Pucharu Polski. Jestem zadowolony z tego meczu, bowiem było wiele dobrych momentów w naszej grze, ale zabrakło tego wykończenia i gola.
Powiślak w miarę upływu gry coraz bardziej przejmował inicjatywę na boisku i miał coraz większą przewagę. Zwycięstwo gości było zasłużone, a piłkarzom ze Stężyca pozostaje już przygotowywanie się do pierwszych meczów w V lidze. W czwartek, 15 sierpnia, Mazowsze zagra na wyjeździe z Sokołem Konopnica, a 3 dni później (18 sierpnia, niedziela) na własnym boisku podejmować będzie POM Iskrę Piotrowice.
Tekst i zdjęcia: Adam W. Flauszczak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze