Reklama

"Mechanik" pomaga

W ostatnim czasie na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Rykach odbyły się dwie akcje charytatywne. Obydwie zakończone sukcesem. - Jestem bardzo zadowolony z postawy naszej młodzieży - oznajmia dyrektor Marek Ochap

Pierwsza z akcji dotyczyła zbiórki pieniędzy dla rodziny poszkodowanej w pożarze domu. Do zdarzenia państwa Wiejaków z Lenda Wielkiego doszło w październiku. - Straciliśmy dosłownie wszystko. Teraz trzeba przeprowadzić generalny remont. Łzy cisną się do oczu, jak patrzę na okopcone ściany, zniszczone podłogi i wybite okna - mówiła po pożarze pani Iwona. Z pomocą ruszyli sąsiedzi, ale nie tylko. Akcję charytatywną przeprowadzili również nauczyciele i uczniowie ryckiego "Mechanika". - To dla nas ważna sprawa, bo pożar dotkną dwójki naszych uczniów - mówi Marek Ochap, dyrektor ZSZ nr 1 w Rykach.

Akcja poszła dwutorowo. Zbiórka pieniędzy do puszki oraz kiermasz ciast. Ich pieczeniem zajęli się uczniowie oraz rodzice. Do sprzedaży najwięcej trafiło szarlotek i serników. Wszystkie porcje rozeszły się w ekspresowym tempie. W sumie ze zbiórki do puszek i kiermaszu ciast udało się zebrać 2.170 zł. Kolejne 2 tys. na szczytny cel postanowiła dołożyć Rada Rodziców. - Cieszy to, że nasza młodzież potrafi solidaryzować się z osobami potrzebującymi - zaznacza dyrektor szkoły.

Reklama

"Tak nauczono mnie w domu"

"Murem za polskim mundurem", to kolejna akcja, do której chętnie przystąpili uczniowie "Mechanika". Zbiórka dla żołnierzy powstała spontanicznie. Została ogłoszona w czwartek i przeprowadzona następnego dnia. Zaledwie w ciągu jednego dnia udało się zebrać 350 batonów, głównie proteinowych. - Batony przynosili nawet rodzice uczniów, którzy w tym czasie przebywali na kwarantannie - mówi nauczycielka Anna Marciniak, inicjatorka akcji.

Nie trzeba było nikogo namawiać. - Nauczono mnie w domu, żeby pomagać - mówi Arkadiusz Dębek, uczeń drugiej klasy technikum.

Reklama

- Chciałem po prostu wesprzeć żołnierzy broniących naszej Ojczyzny - dodaje trzecioklasista Igor Warowny.

Wszystkie batony zostały przekazane strażakom z ryckiej Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy z kolei zawieźli je do punktu w Markuszowie, skąd trafiły do funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i żołnierzy Wojska Polskiego strzegących polskiej granicy z Białorusią przed naporem migrantów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości