Remont będzie kosztował blisko 600 tys. zł. Dołoży się do niego Unia Europejska. Dęblin pozyskał 367,6 tys. zł dofinansowania
Burmistrz Beata Siedlecka i skarbnik Agata Zaręba podpisały już umowę na dofinansowanie z zarządem województwa. Wcześniej wniosek przeszedł pozytywną ocenę rady stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania ""Lepsza Przyszłość Ziemi Ryckiej". Pieniądze pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. - Miasto Dęblin po raz pierwszy miało możliwość pozyskania środków finansowych z PROW. W roku 2015 samorządowcy dęblińscy podjęli uchwałę o przystąpieniu jako partner naszego Stowarzyszenia - mówi Anna Wąsowska, prezes LGD w Rykach.
Remont według kosztorysu ma kosztować 577 tys. zł. Dzięki dofinansowaniu miasto na wkład własny wyłoży 210 tys. zł.
Budynek w fatalnym stanie
Remont obejmie prace wewnątrz budynku. Do wymiany jest instalacja elektryczna, wodno-kanalizacyjna, centralnego ogrzewania. Przewidziane jest również malowanie ścian, wymiana podłóg, ułożenie płytek w łazienkach i wymiana drzwi. - Od lat nie było tu większych remontów. Stan wielu pomieszczeń pozostawia wiele do życzenia. Z tego powodu budynek nie jest wykorzystywany w pełni, ponieważ nie wszystkie pomieszczenia się do tego nadają - mówi Monika Bąkała, dyrektor MDK. - Dodatkowo łazienki straszą każdego, kto do nich wejdzie. Śmiem twierdzić, że takich toalet jak tu nie ma już w innych publicznych instytucjach w najbliższym otoczeniu - dodaje dyrektor. Najgorzej jest z instalacją elektryczną. - Szwankuje dość często, kiedy potrzebna jest większa moc. Utrudnia to codzienne funkcjonowanie i prowadzenie zajęć - mówi Bąkała.
Prace zakończą się za rok
W maju zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie prac. Planowane rozpoczęcie remontu to czerwiec, a zakończenie marzec 2019 r. Warunki lokalowe po remoncie zdecydowanie się poprawią. - Dzieci i rodzice będą chętniej nas odwiedzać, bo w dzisiejszych czasach dla wielu osób to ma znaczenie.Bardzo mi zależy na tym, aby warunki pracy moich pracowników oraz warunki do zajęć były na bardzo dobrym poziomie - dodaje Bąkała.
Ponadto, zgodnie z powyborczymi zapowiedziami pani dyrektor, systematycznie uporządkowywany jest teren wokół placówki. - Od początku mojej działalności zostały wycięte krzaki, zbędne i przeszkadzające drzewa - oznajmia. Dzięki pomocy finansowej urzędu miasta udało się postawić barierki ochronne, które odgradzają brzeg Wisły od drogi dojazdowej do Domu Kultury.
Monika Bąkała podkreśla, że aktualny remont i prace wokół budynku to nie koniec potrzeb placówki. - Po wieloletnich zaniedbaniach potrzeba jeszcze wielu działań, które doprowadzą ten budynek i jego otoczenie do należytego porządku - mówi dyrektor. Póki co nie chce zdradzać szczegółów swoich planów.
Komentarze