Rada Rodziców przy ZPO w Leopoldowie oraz miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich przy wsparciu gminy Ryki i starostwa powiatowego zaprosiło mieszkańców do wspólnej zabawy. Atrakcji nie zabrakło dla nikogo
Niewiele brakowało, żeby dzisiejszy piknik trzeba było znów przełożyć. Plany organizatorów próbowała pokrzyżować pogoda, a konkretnie padający od rana deszcz. Na szczęście od południa niebo zaczęło się przejaśniać. Organizatorzy odetchnęli z ulgą. Na placu szkolnym pojawiły się stoiska, scena i dmuchana zjeżdżalnia. Nie zawiedli po raz kolejny miejscowi druhowie z OSP, którzy na piknik zajechali swoim wozem bojowym. Chętnych do obejrzenia go od środka nie brakowało.
Piknik z założenia miał integrować tutejsze społeczeństwo. - Od początku zależało nam na tym, żeby uczniowie nie przyszli tu sami, ale razem z rodzicami, dziadkami, żebyśmy mogli wspólnie się bawić - mówi przewodniczący Filipek. Atrakcji nie brakowało. Powodzeniem wśród maluchów tradycyjnie cieszyła się dmuchana zjeżdżalnia, ale długa kolejka chętnych ustawiała się też do przejażdżki kucykiem. Nie zabrakło też sportowej rywalizacji, gier i zabaw. LGD "Lepsza Przyszłość Ziemi Ryckiej zorganizowała dla dzieci i dorosłych warsztaty rękodzieła ludowego. Wszystkie atrakcje były darmowe. Czas umilały występy zespołów ludowych "Pelagia" i "Karczmiska". Zwieńczeniem pikniku była potańcówka i wspólne ognisko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze