Jan Jurczyk pracę w Owni rozpoczął w 1935 roku, a rok później został jej dyrektorem. W niewielkim budynku liczącym zaledwie trzy sale. Od początku swojej pracy starał się jak najlepiej kształcić swoich uczniów i poprawiać warunki do nauki
- Ci, którzy swe życie poświęcają dla dobra innych na stale zostają w pamięci. Dla naszej społeczności jedną z wielu takich osób, która zapisała się na kartach historii jest właśnie Jan Jurczyk - mówi Ewa Barszcz, dyrektor szkoły w Owni.
Dyrektor Jurczyk w 1958 roku podjął działania w kierunku rozbudowy szkoły. Nie doczekał jego odbioru technicznego. Zmarł 28 kwietnia 1960 roku. 4 miesiące później nowa szkoła została oddana do użytku.
Jan Jurczyk nie założył rodziny. Został pochowany na cmentarzu w Rykach. Pierwszy nagrobek postawili mieszkańcy. Po kilkudziesięciu latach jego stan pozostawiał wiele do życzenia. Wtedy powstała inicjatywa budowy nowego pomnika. Zainteresowało się tym Towarzystwo Przyjaciół Ryk, które co roku 1 listopada zbiera datki na renowację nagrobków, ale ostatecznie mieszkańcy Owni postanowili, że sami wystawią swojemu dyrektorowi nowy nagrobek. - Rozmawiałem na ten temat z obecną panią dyrektor, która przejęła inicjatywę - mówi Tadeusz Stoń. Ruszyła zbiórka pieniędzy.
Dziś odbyła się uroczystość poświęcenia nowego pomnika. Rozpoczęła się od Mszy św. w kaplicy w Owni w intencji ś.p. Jana Jurczyka oraz zmarłych innych dyrektorów szkoły. Później uroczystości przeniosły się do Ryk. Tu na cmentarzu przy ulicy Królewskiej ks. kan. Stanisław Chodźko poświęcił nowy nagrobek. Przedstawiciele władz samorządowych, szkoły, straży pożarnej, sołectwa, Związku Żołnierzy AK, byłego kierownictwa szkoły oraz TPR złożyli wiązanki i wieńce.
Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze