MKS Ryki przegrał 1:4 z Tęczą Bełżyce w meczu pierwszej kolejki lubelskiej "okręgówki". Jedynego gola dla MKS-u strzelił Kajetan Nastalski. Ryczanie kończyli mecz z dwiema czerwonymi kartkami - dla Kajetana Nastalskiego i... trenera Sebastiana Kozdroja.
To był mecz, w którym przez większą część przewagę mieli gospodarze, a goście strzelali gole. Początek meczu, to ulewa i przewaga piłkarzy MKS-u Ryki. Po kilkudziesięciu minutach deszcz przestał padać, na niebie pokazała się tęcza, a na boisku gole zaczęła strzelać... Tęcza.
Wszystko zaczęło się od ulewy, która tuż przed rozpoczęciem meczu przeszła nad ryckim stadionem. Na początku meczu deszcz ustał, ale po zaledwie kilku minutach jego intensywność ponownie wzrosła. W tych nie najlepszych warunkach piłkarze MKS-u radzili sobie dość dobrze, częściej byli przy piłce, częściej atakowali bramkę goście i tylko goli, goli było brak. Te w końcu padły, ale nie do tej bramki, do której by chcieli kibice. W 23 minucie piłkarze z Bełżyc przechwycili piłkę w środku boiska i wyprowadzili zabójczą kontrę zakończoną skutecznym strzałem. To była ich pierwsza groźna akcja pod bramką gospodarzy i od razu zakończona golem. Kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wojciech Kępka tak nieszczęśliwie wybijał piłkę, że ta wpadła do bramki MKS-u obok bezradnego Bartłomieja Kałaski. Na kilkadziesiąt sekund przed przerwą Miłosz Plewik uderzył z rzutu wolnego w stylu "stadiony świata" i piłka wpadła w samo okienko ryckiej bramki. Jakby mało było nieszczęść, to czerwoną kartką został ukarany Sebastian Kozdrój, trener MKS-u i musiał on opuścić ławkę rezerwowych swojej drużyny. Spowodowane było to niekonsekwencją sędziego, który najpierw nie odgwizdał rzutu karnego dla miejscowych za zagranie piłki ręką przez obrońcę Tęczy, a kilkanaście minut później za podobne przewinienie podyktował rzut wolny dla gości. Obie sytuacje były identyczne, bo piłka najpierw odbiła się od nogi zawodnika, a potem trafiła go w rękę. Po takim zagraniu obrońcy z Bełżyc arbiter tłumaczył, że takich zagrań, kiedy piłka najpierw odbija się od nogi, a potem trafia w rękę, nie gwiżdże, a w drugim przypadku zawodnikowi MKS-u przypominającym tę sytuację groził żółtą kartką.
Drugą część spotkania ryczanie rozpoczęli bardzo dynamicznie, chcąc szybko odrobić straty z pierwszej połowy. W 52 minucie w zamieszaniu podbramkowym najwięcej przytomności umysłu wykazał Kajetan Nastalski i strzelił gola na 1:3. Ryczanie uwierzyli, że mogą zmienić losy meczu i mocniej nacisnęli. Niestety, brakowało szczęścia pod bramką Bełżyc, a przede wszystkim piłka nie chciała wpaść do bramki rywali. Na kilkanaście minut przed końcem meczu Kajetan Nastalski sfaulował napastnika gości wychodzącego sam na sam z bramkarzem i zobaczył za to czerwoną kartkę. Mimo gry w osłabieniu, to MKS był stroną atakującą, jednak bezskutecznie. Tymczasem goście wyprowadzili kolejną kontrę, tym razem zakończoną celnym strzałem i mecz zakończył się porażką MKS-u.
W środę do Ryk przyjeżdżają rezerwy Avii Świdnik i to będzie szansa na zmazanie plamy z inauguracji sezonu oraz pierwsze punkty bieżących rozgrywkach. Więcej o meczu z Tęczą Bełżyce oraz pomeczowy komentarz trenera Sebastiana Kozdroja już w najbliższą środę w najnowszym numerze Twojego Głosu. Zapraszamy do lektury.
------------------
V liga - 1 kolejka
Ryki (stadion Miejski), 9 sierpnia 2020
MKS Ryki - Tęcza Bełżyce 1:4 (0:3)
Gole: 0:1 (23') - Filip Zieliński, 0:2 (32') - Wojciech Kępka (samobójcza), 0:3 (44', wolny) - Miłosz Plewik, 1:3 (52') - Kajetan Nastlaski, 1:4 (88') - Damian Stojak.
MKS Ryki: Bartłomiej Kałaska - Bartłomiej Długaszek, Kajetan Nastalski, Michał Mateńka, Bartłomiej Gąska, Kornel Głodek, Bartłomiej Bułhak, Kacper Oleksuk (46. Przemysław Krupiński), Kacper Jędrzejewski, Wojciech Kępka, Marcel Gałązka (80. Tomasz Kuchnio). Trener: Sebastian Kozdrój.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co tu sie podniecac brak skutecznosci i tyle
Gdzie jest Ziobro? Zdelegalizować ten klub. Przecież to prowokacja środowiska LGBT.
Co tu sie podniecac brak skutecznosci i tyle
Gdzie jest Ziobro? Zdelegalizować ten klub. Przecież to prowokacja środowiska LGBT.