Reklama

Mogą to wywieźć na wysypisko, ale wybierają las

Zużyte opony, stare fotele, plastikowe pojemniki, kawałki styropianu i inne odpady można znaleźć pod lasem w pobliżu Nowego Bazanowa

Taki widok to nie tylko kiepska wizytówka wsi, ale przed wszystkim niszczenie środowiska. -  Odkąd pamiętam, to w to miejsce ludzie wywożą różne śmieci - mówi jeden z mieszkańców Nowego Bazanowa, który o dzikim wysypisku opowiedział w naszej redakcji.

Nie powinno tak być

Droga za świetlicą prowadzi do pól. - Ja nie mam tam pola, ale czasami jeżdżę tą drogą. Aż przykro patrzeć. Tam jest prawie wszystko, łącznie z odpadami organicznymi - mówi nasz Czytelnik, który nie chce ujawniać swojego nazwiska. - Pewnie bym się spotkał z jakimiś nieprzyjemnościami - argumentuje. Nie może pogodzić się, że w pobliżu jego miejscowości ludzie urządzili takie miejsce. Wiele lat temu ludzie brali stąd piach. Skończył się, ale dół został. Ludzie urządzili dzikie wysypisko śmieci. - Dziwię się, przecież każdy robi opłatę za śmieci do gminy, a jednak komuś chce się jeszcze wywozić te odpady do lasu - rozkłada ręce nasz rozmówca. Przyznaje, że nie widział, jak ktoś wywozi nieczystości. - Podejrzewam, że ktoś to robi wieczorem, albo nocą, żeby nikt nie widział - domyśla się. - Cywilizacja postępuje, a u nas takie rzeczy. Nie powinno tak być. Mnie nigdy przez myśl nawet nie przyszło, żeby wyrzucać tam śmieci - zaznacza. 

Reklama

Wezwanie do uprzątnięcia

Sołtys Nowego Bazanowa przyznaje, że zna ten problem. - Z dawna to jest. Na bidę od 40 lat - mówi Stanisław Kania. - Były i tablice informujące o zakazie wyrzucania w tym miejscu śmieci. Nic nie pomagało - oznajmia. Obiecuje, że problem dzikiego wysypiska śmieci poruszy na najbliższej sesji rady gminy.

Kierownik referatu gospodarki odpadami Urzędu Miejskiego w Rykach mówi, że nie miała żadnego zgłoszenia o dzikim wysypisku śmieci w Nowym Bazanowie. - W pierwszej kolejności ustalamy do kogo należy nieruchomość - mówi Sylwia Sieraj. Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości w gminie, to właściciel nieruchomości jest zobowiązany do utrzymania czystości na swoim terenie. - Wydajemy właścicielowi wezwanie do uprzątnięcia. Jeżeli byłoby to na działce gminnej, to w takim przypadku gmina musiałaby to posprzątać - tłumaczy.

Reklama

Sprawdziliśmy. Zanieczyszczona działka w Nowym Bazanowie należy do Skarbu Państwa i podlega starostwu powiatowemu.

5 tys. zł za nielegalny wywóz

Za nielegalny wywóz odpadów grożą surowe kary. Takie działanie traktowane jest jako wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości minimum 500 zł. W przypadku udowodnionego wyrzucenia większej ilości trzeba liczyć się z koniecznością zapłaty nawet 5 tys. zł lub odrobienia prac społecznych. W razie niewywiązania się z tych obowiązków można nawet trafić do więzienia na 30 dni. A przecież śmieci można pozbyć się legalnie, bez narażania się na karę. - Odpady wielkogabarytowe, elektrośmieci, opony czy budowlane nieodpłatnie przyjmowane są w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów przy ulicy Janiszewskiej 70 w Rykach. Nie można wyrzucać tego do lasu czy rowu  - przypomina Sylwia Sieraj. Trzeba je dostarczyć własnym transportem. Punkt czynny jest we wtorki i czwartki oraz I i III sobotę miesiąca (w okresie zimowym w I sobotę).

Reklama

Kierownik zachęca do segregacji odpadów. - Nie zaśmiecajmy własnego środowiska - apeluje i zapowiada kontrole. - Będziemy sprawdzać, m.in. czy mieszkańcy właściwie segregują swoje śmieci i czy np. nie płacą za odbiór, a mimo to wystawiają odpady do zabrania - informuje Sylwia Sieraj.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości