Reklama

Najwięcej jest odławianych psów

Wyłapywanie, opieka i leczenie czworonogów (i nie tylko) będzie kosztowało 50 tys. zł. Samorządowcy Kłoczewa przyjęli program opieki nad bezpańskimi zwierzętami

Dokument zawiera szereg przepisów dotyczących w szczególności psów i kotów oraz zwierząt gospodarskich. Ale zdaniem sekretarz urzędu gminy, w największym stopniu dotyczy tych pierwszych. - Skala bezdomności psów jest największym problemem – przyznaje Grażyna Pyl. Przyjęty program nie reguluje jednak tylko kwestii bezdomności. Ma za zadanie zapewnić miejsce w schronisku i opiekę weterynaryjną w sytuacji zdarzenia drogowego z udziałem zwierząt oraz określić zasady odławiania, sterylizacji, kastracji i usypiania ślepych miotów. Bierze też na siebie edukowanie mieszkańców, zapewnienie im bezpieczeństwa oraz poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt.

Zapewnienie opieki przez gminę będzie polegało na zawarciu umowy z zakładem weterynaryjnym „Paweł Nieciecki” prowadzącym schronisko „Zwierzaki do wzięcia” w Goździe. Z kolei w celu otoczenia opieką zwierząt gospodarskich, zostało wskazane gospodarstwo należące do Witolda Żmudy w Kłoczewie. Natomiast w zakresie leczenia weterynaryjnego udzielanego zwierzętom i kotom wolnożyjącym z terenu gminy oraz zwierzętom poszkodowanym w wypadkach, opieką nad nimi zajmie się gabinet weterynaryjny Łukasza Woźniaka na ul. Długiej w Kłoczewie.

Reklama

Jak każdy obowiązek nałożony na gminę, także i ten będzie musiał być sfinansowany. Na ten cel samorząd zapewnił w budżecie 50 tys. zł. W tych pieniądzach mieści się trzy rodzaje wydatków. 5 tys zł zostanie przeznaczone na zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej nad zwierzętami, które ucierpiały w wypadkach drogowych. 40 tys. zł pójdzie na wyłapywanie bezdomnych zwierząt, ich transport oraz umieszczanie w schronisku. A pozostałe 5 tys. zł obejmą inne usługi.

O konieczności przyjęcia programu nie ma wątpliwości wójt. - W 2019 r. odłowiliśmy 31 zwierząt (w tym 4 zostały eutanazowane). W 2020 r. zwierząt odłowionych było 16. A w tym roku do tej pory zostały odłowione 3 sztuki. 1 pies trafił do adopcji przez schronisko, a 3 do adopcji bezpośredniej – wylicza Zenon Stefanowski. W tym roku program kosztował gminę do tej pory 4,5 tys. zł. Natomiast w ciągu czterech lat jego funkcjonowania, pochłonął aż 90 tys. zł.

Reklama

Foto: pixaby

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości