Granaty moździerzowe z czasów II Wojny Światowej znalezione w Wojszynie, Zarzeczu i Pachnowoli! W ciągu zaledwie dwóch dni policjanci i saperzy z Jednostki Wojskowej w Dęblinie aż trzy razy zabezpieczali niebezpieczne znaleziska. To już kolejny raz, gdy mieszkańcy regionu natrafiają na śmiercionośne pamiątki z przeszłości.
W poniedziałek w Wojszynie, podczas prac polowych, mężczyzna odkrył przedmiot przypominający niewybuch. Natychmiast wezwał służby. Policyjny pirotechnik potwierdził, że to granat moździerzowy z okresu II Wojny Światowej.
Zaledwie kilkadziesiąt minut później w Zarzeczu, kobieta spacerująca po lesie natknęła się na kolejny podejrzany obiekt. Również w tym przypadku był to element granatu moździerzowego sprzed kilkudziesięciu lat.
We wtorkowy poranek puławscy funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie – tym razem z Pachnowoli. Podczas prac polowych mężczyzna znalazł kolejny niewybuch. Pirotechnik ponownie potwierdził, że to granat moździerzowy z czasów wojny.
Wszystkie trzy miejsca znalezienia niewybuchów zostały zabezpieczone przez policję, a następnie saperzy z Jednostki Wojskowej w Dęblinie w sposób bezpieczny podjęli niebezpieczne znaleziska.
Funkcjonariusze apelują, by w przypadku odnalezienia niewybuchów nie dotykać ich, nie przenosić i natychmiast zawiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Na uwagę zasługuje postawa osób, które zgłosiły znaleziska i tym samym przyczyniły się do neutralizacji potencjalnego zagrożenia. To kolejny dowód na to, że nawet kilkadziesiąt lat po wojnie w ziemi nadal mogą znajdować się niebezpieczne pozostałości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze