Od dziś w parku miejskim obok pałacyku funkcjonuje niewielka kawiarenka prowadzona przez Miejsko Gminne Centrum Kultury. - Chciałabym, żeby to było fajne miejsce do spędzania wolnego czasu w Rykach. Mam nadzieję, że wszyscy z radością przyjmą to miejsce, tak jak kilka lat temu kino - mówi dyrektor Donata Łukasiak
- Kawiarnia powstała z potrzeby - zaznacza dyrektor MGCK. - Organizujemy wiele imprez i brakowało takiego miejsca, gdzie można zjeść lody, ciasto, wypić kawę, spędzić miło czas bez potrzeby wychodzenia z parku na zewnątrz. Często ludzie się o to dopytywali - dodaje pani Donata.
Do niedawna budynek w części służył za kotłownię "pałacyku". W pozostałej swoje mieszkanie miała była dyrektor MGCK. Po wyprowadzce pomieszczenia zaadaptowane zostały na siedzibę Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji, którego dotychczasowe lokum zostało zburzone podczas budowy hali widowiskowo-sportowej. Niedługo po tym MGOSiR został zlikwidowany, a jego pracownicy przenieśli się do urzędu miejskiego przy ulicy Karola Wojtyły. Zaniedbany budynek po kotłowni opustoszał i niszczał. Swoim wyglądem nie pasował do odnowionego kilka lat temu "pałacyku" oraz zrewitalizowanego ostatnio jego otoczenia. Coraz bardziej niebezpieczny stawał się jego wysoki komin z cegieł, który zaczął się sypać. Rozbiórka komina była pierwszą oznaką, że w budynku będzie coś się działo.
- Myśleliśmy, żeby dla budynku znaleźć konkretne przeznaczenie - mówi burmistrz Jarosław Żaczek. Rozpoczął się remont zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków, pod opieką którego jest rycki park. - Założenie jest takie, żeby park, działalność MGCK i biblioteki służyły mieszkańcom - oznajmia burmistrz. Zapadła decyzja, żeby urządzić parkową kawiarenkę.
Pierwsi klienci byli pod wielkim wrażeniem nowo powstałego miejsca. - Zawsze marzyłam, żeby coś pięknego powstało wokół Pałacyku, zieleń, kwiaty, fontanna. W Rykach do tej pory nie było takiego miejsca, żeby można był spotkać się wśród zieleni. Był park, ale te wrony skutecznie odstraszały od tego. Wreszcie doczekałam się takiego miejsca, gdzie w mogę spotkać się z koleżankami - mówi Maria Rodak.
Miejsce naprawdę sprzyja nie tylko na spotkania we dwójkę, ale i całych rodzin. Obok jest plac zabaw. - Teren jest bezpieczny, a rodzice w tym czasie mogą zrelaksować się, przyglądając się zabawie swoich pociech przy kawie. Nasz potencjał tkwi w miejscu, w którym powstała kawiarnia - podkreśla Donata Łukasiak.
W ostatnich latach w Rykach powstało kilka kawiarni. - Wszystkie są ładnie urządzone, mają swój klimat, ale nie można wyjść z nich na zewnątrz, żeby w spokoju wypić kawę, bo obok przejeżdżają samochody. Tu od ulic oddziela nas zieleń parku - mówi Zofia Polak.
Pierwszą kawę zamówiła Bożena Długaszek, która do kawiarni wybrała się z mężem. - Z mleczkiem, taką jaką najbardziej lubimy - oznajmia pani Bożena. Kieruje chórem Relaks przy MGCK. - Stąd wiedziałam, że dziś jest otwarcie. Namawiałam męża, żebyśmy byli wcześniej, żeby być pierwszymi klientami. Mówią, że mam dobrą rękę. Mam nadzieję, że przyczyni się do tego, że ta kawiarnia będzie dobrze funkcjonować. Wewnątrz i na zewnątrz robi ogromne wrażenie - podkreśla pani Bożena.
Nie jest wielka. W środku może pomieścić 30 osób i tyle samo miejsc jest na zewnątrz. - W ofercie mamy m.in. kawę, herbatę, prawdziwe lody, tak się nazywa firma, która je dostarcza i rzeczywiście są produkowane tylko na naturalnych składnikach. Mamy również ciasta domowych wypieków, oraz świeżo wyciskane soki. Śmiało można przychodzić i próbować. Wkrótce poszerzymy również ofertę o gofry i naleśniki. A dalej zobaczymy jakie pomysły się pojawią - zaznacza pani Donata.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze