Zasłynął jako szanowany nauczyciel i wychowawca, a w czasach komuny obrońca wartości, w tym krzyża. 6 grudnia zmarł dawny dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Rykach
Marian Sergiel urodził się 6 listopada 1930 roku w Przykwie. Pierwsze lata nauki spędził w szkole podstawowej w Kłoczewie. Następnie został uczniem Gimnazjum (dziś Liceum Ogólnokształcącego w Rykach). Był jednym z pierwszych roczników, które zapisały się na zajęcia po otworzeniu w 1944 roku tej szkoły. - Do pierwszej klasy zostałem przyjęty we wrześniu
1945 roku. Gimnazjum ukończyłem 24 czerwca 1948 roku. Okres nauki w gimnazjum trwał 4 lata, czyli chodziliśmy do szkoły systemem przedwojennym - 4 lata gimnazjum i dwa lata liceum. Tak było – mówił po latach pan Marian.
Po ukończeniu gimnazjum M. Sergiel poszedł do liceum pedagogicznego do Siedlec. Tę szkołę ukończył w 1950 roku z nakazem pracy w szkole w Dęblinie. - Na konferencji nauczycielskiej Inspektor Oświaty powiedział, że jeżeli młodzi nauczyciele wykażą się dobrą pracą i właściwą postawą polityczną, to będą mogli starać się przez Inspektorat o pójście na studia zaoczne czy też dzienne. Ja trochę ambicji miałem i moja pamięć też nie zawodziła, dlatego postanowiłem
być jak najlepszym nauczycielem i w ten sposób zostałem doceniony przez dyrektora
szkoły, który skierował mnie do Inspektoratu i od razu dostałem zaświadczenie, że mogę
zdawać na studia zaoczne do Łodzi – wspominał przed laty. Los jednak sprawił, że zamiast do Łodzi udał się na studia do Gdańska, które skończył 1956 roku. Następnie został skierowany do pracy w liceum ogólnokształcącym w Radzyniu koło Warszawy. Pracował tam do 1971 roku, gdy przeszedł do liceum w Rykach jako nauczyciel chemii. Tę profesję sprawował do 1985 roku, kied odszedł na emeryturę.
W latach 80-tych Marian Sergiel był dyrektorem ryckiego liceum. Jego praca na tym stanowisku zbiegła się z okresem walki ideologicznej zmierzającej do laicyzacji oświaty. Mimo nacisków ze strony Służby Bezpieczeństwa Marian Sergiel nie ugiął się i nie zdjął krzyży z sal lekcyjnych, mimo otrzymanego nakazu. Podkreślał wtedy, że nikt go nie zmusi do zdjęcia krzyża w gabinecie, bo za rok wybiera się na emeryturę.
Pan Marian zmarł 6 grudnia w wieku 94 lat. Jego pogrzeb odbędzie się w kościele parafialnym w Rykach, w sobotę 14 grudnia o godz 14:00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze