Reklama

Oni potrafią naprawdę sporo

12 uczniów uzyskało dyplomy ukończenia oddziału dziecięcego i młodzieżowego. Ognisko Muzyczne w Rykach podsumowało kolejny rok szkolny

Wciąż nie brakuje chętnych do nauki gry na instrumentach muzycznych. Z zajęć u Grzegorza Pośpiecha korzysta każdego roku około 120 uczniów w różnym wieku, zarówno z gminy Ryki, jak i spoza niej. Umiejętnościami, które uczniowie zdobyli w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy pochwalili się przez nauczycielami i najbliższymi. Okazją był koncert, jaki odbył się w sali Ogniska Muzycznego. Wybrzmiały na nim standardy muzyki klasycznej oraz popularnej.

Przed publicznością zaprezentowali się ci, którzy mieli chęć i czuli się na siłach. - Nikogo nie przymuszamy – mówi kierownik Ogniska. Listą chętnych do występu była spora. Najpierw wystąpiły dzieci, potem młodzież, a na końcu zespoły, tria, duety gitarowe i grupy taneczne. W celu podziwiania umiejętności najstarszych, na salę mógł przyjść każdy, kto miał na to ochotę.

Reklama

Ważnym elementem zakończenia roku, oprócz koncertu, było rozdanie świadectw, czyli w tym przypadku dyplomów. Uzyskało je w sumie 12 osób. W grupie najmłodszych byli to: Agata Kulczyniec, Zofia Lipska, Stanisław Żaczek, Wiktoria Koryś, Elżbieta Siwek i Franciszek Pietrzak. Zaś wśród młodzieży dyplom dostali: Ewelina Dziak, Aleksandra Bilicz, Mateusz Działa, Sara Kośla, Melania Dudek i Maciej Piros. Zgodnie z regulaminem, dzieci mają możliwość otrzymania dyplomu po trzech latach nauki gry, zaś młodzieży takie prawo przysługuje po latach czterech.

Dyplomy mogą przydać się dzieciom i młodzieży, choć jak zauważa kierownik Ogniska, nie one są najważniejsze. - O wszystkim decydują umiejętności – zaznacza Grzegorz Pośpiech. I akurat pod tym względem ma się czym pochwalić. - Z roku na rok jest coraz lepiej. Te osoby, które są teraz, sporo potrafią. Widać w nich ambicję i to, że lubią to, co robią – przekonuje.

Reklama

Jest w tym wszystkim tylko jeden mankament. - Wiele osób w naszym Ognisku to ósmoklasiści. Problem z nimi jest taki, że mało kto z nich zostaje w szkołach średnich na terenie powiatu. Wyjeżdżają najczęściej do Puław. Chcieliby dalej kontynuować naukę, ale nie wiadomo, czy czas pozwoli. A szkoda by było, bo jest w nich potencjał – przyznaje Pośpiech.

Mimo to szef „Ogniska Muzycznego” nie popada w pesymizm i planuje dalsze kształcenie dzieci i młodzieży. Chęci są tym większe, że już w przyszłym roku szkoła będzie świętowała 20 lat istnienia. - Mam nadzieję, że przyszłoroczny koncert podsumowujący uda nam się zorganizować w plenerze, może na scenie parkowej – mówi kierownik placówki.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości