Wczoraj oficjalnie oddano do użytku pełnowymiarową halę sportową w Rykach. Przy ulicy Warszawskiej w komfortowych warunkach można zagrać w siatkówkę, koszykówkę, piłkę ręczną czy nożną. Do dyspozycji jest również siłownia, sala fitness i dwa boiska do squasha
Pod wrażeniem nowego obiektu sportowego w Rykach był minister sportu. - To jest najprzyjemniejsza część mojej pracy, kiedy mogę dostrzegać efekty podpisów składanych przy biurku w Warszawie, a które ostatecznie przekładają się na tak piękne obiekty, które później służą szczególnie dzieciom i młodzieży, ale nie tylko. Dbamy o to, żeby starsi mieszkańcy również mieli dostęp do tych obiektów - mówi Kamil Bortniczuk. Co prawda minister nie dotarł na część oficjalną z przecięciem wstęgi, ale zdążył obejrzeć pierwszy mecz piłki nożnej rozegrany w nowo wybudowanej hali sportowej w Rykach. - Piłka nożna to moja ulubiona dyscyplina sportowa - oznajmia minister sportu. Nic dziwnego, że chętnie obejrzał stadion miejski. Niestety po wybudowaniu hali, to kolejne marzenie sportowców, aby zmienił swój wygląd. - Myślę, że zasługuje na to, aby w jak najszybszym czasie doczekał się modernizacji - przyznaje minister Bortniczuk, który zadeklarował swoje wsparcie w tej sprawie.
Uroczystość otwarcia hali sportowo-widowiskowej zgromadziła wielu gości, parlamentarzystów, samorządowców, działaczy sportowych, przedstawicieli wielu instytucji i firm z Ryk, ale również zwykłych mieszkańców. Na widowni można było też dostrzec znanych sportowców Przemysława Saletę i Krzysztofa Kosedowskiego, których zaprosił znany dziennikarz sportowy i komentator Andrzej Kostyra. Sam dziennikarz zaapelował do młodych ludzi, którzy licznie zjawili się w hali, aby zamiast komputera od teraz czas spędzali właśnie w tym miejscu.
- Udało nam się zrealizować piękny obiekt. Wierzę, że jeżeli już go otworzyliśmy, to nigdy go nie zamkniemy. Że będzie tutaj centrum sportu nie tylko gminy Ryki, ale całego powiatu a może i szerzej - mówi Jarosław Żaczek, burmistrz Ryk. Hala w nazwie ma człon "widowiskowa", a to oznacza, że nie powinno w niej zabraknąć również wydarzeń kulturalnych, koncertów. - Chcę, żeby ta hala żyła, tak jak zaczyna żyć nowym życiem nasze miasto i nasza gmina. Po wielu latach w Rykach powstał nowoczesny obiekt dopasowany do potrzeb naszej gminy. Jeszcze 3 lata temu, tu w centrum Ryk stała wstydliwa rudera, grożąca katastrofą budowlaną - podkreśla burmistrz. Przyznaje, że decyzja o budowie była poważna, bo bardzo kosztowna jak na budżet Ryk. - Było wiele głosów, które mówiły, że taki obiekt w Rykach nie jest potrzebny, nie stać nas na to, że zadłużymy się. Były roztaczane katastroficzne wizje dla gminy, upadku, zadłużenia. Stało się inaczej. Mamy piękny obiekt, sytuacja finansowa gminy jest cały czas dobra i stabilna, a w międzyczasie zrealizowaliśmy i realizujemy różne inwestycje na grubo ponad 100 mln zł - dodaje włodarz. Zdaniem Jarosława Żaczka, gdyby nie podjęta parę lat temu decyzja, to biorąc pod uwagę obecne realia i uwarunkowania, taka hala już nigdy w Rykach by nie powstała.
Żadnych wątpliwości, że takie inwestycje nawet w Rykach są potrzebne nie ma minister edukacji. - Okres ostatnich 4-5 lat to okres dynamicznego rozwoju miasta Ryki. Jest wspaniała hala sportowa, która jest perełką, która może służyć nie tylko mieszkańcom Ryk i powiatu ryckiego, ale też mieszkańcom województwa lubelskiego i województwa mazowieckiego - mówi Przemysław Czarnek, który również gościł w Rykach.
Oddany do użytku obiekt ma ok. 2700 m2 powierzchni użytkowej i składa się z dwóch segmentów. W pierwszym znajduje się hala sportowa z widownią na 340 osób (338 miejsc siedzących oraz 2 miejsca dla osób niepełnosprawnych) oraz zapleczem szatniowym. Drugi segment zaplecza posiada dwie kondygnacje użytkowe spełniające funkcje uzupełniające: dwa boiska do gry w squash, siłownię, salę fitness, pomieszczenia administracyjne oraz techniczne. – Jestem bardzo szczęśliwy, tym bardziej, że od 30 lat zabiegałem o to, żeby w Rykach powstała nowa hala sportowa. W końcu się doczekałem, szkoda, że nie jako dyrektor MGOSiR, bo jestem już na emeryturze. W takim pięknym obiekcie chętnie bym jeszcze popracował. Jestem natomiast dumny, że miałem jakiś swój wkład w to, że ta hala powstała - mówi Marek Czerniejewski.
Budowa hali wraz z wyposażeniem kosztowała ponad 15,9 mln zł. Inwestycja była możliwa dzięki otrzymanemu dofinansowaniu ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej Ministerstwa Sportu w ramach Programu Sportowa Polska w wysokości 3,5 mln zł oraz Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych w wysokości 7 mln zł. Pozostałą różnicę w kwocie ok. 5 mln zł wyłożył samorząd gminy Ryki.
- To wspaniały dzień dla naszej społeczności. Marzenia się spełniają. Na taką halę sportową moje pokolenie czekało ponad 50 lat. Wielu gospodarzy gminy obiecywało budowę, ale szybko o tym zapominano. Na szczęście znalazł się człowiek, który słowa dotrzymał. To burmistrz Jarosław Żaczek, który razem z radnymi podjął decyzję o budowie nowej hali i co najważniejsze doprowadził inwestycję do końca - mówi Ryszard Bieńczyk, przewodniczący Rady Miejskiej w Rykach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mieliśmy do tej pory w Rykach 5 sal sportowych. Pojedyńcza gra zespołowa to co najmniej 12 osób na obiekt. Zakładając, że obekty od 8 do 15 (7h) są zajęte dla uczniów, zostaje każdego dnia (15-22) 7h dla mieszkańców + weekendy (2*14h). Czyli tygodniowo na obecnych obiektach mogłoby zagrać 5*(2*14+5*7)*12 = 3780 osób, każda przez 1h tygodniowo. Rozumiem, że w Rykach chciało co tydzień grać ponad 3780 osób, dlatego też wybudowano za pieniądze podatników ten nowy obiekt.
Mieliśmy do tej pory w Rykach 5 sal sportowych. Pojedyńcza gra zespołowa to co najmniej 12 osób na obiekt. Zakładając, że obekty od 8 do 15 (7h) są zajęte dla uczniów, zostaje każdego dnia (15-22) 7h dla mieszkańców + weekendy (2*14h). Czyli tygodniowo na obecnych obiektach mogłoby zagrać 5*(2*14+5*7)*12 = 3780 osób, każda przez 1h tygodniowo. Rozumiem, że w Rykach chciało co tydzień grać ponad 3780 osób, dlatego też wybudowano za pieniądze podatników ten nowy obiekt.