Ze strażackim mundurem był związany od ponad 53 lat. Przez 20 pełnił funkcję komendanta gminnego druhów OSP w Rykach. Zmarł nagle w wieku 71 lat
W środę strażacką brać obiegła bardzo smutna wiadomość o śmierci zasłużonego dla OSP druha Adama Kameli z Ryk. - Jego nagła śmierć jest dla nas wszystkich ogromnym bólem i zaskoczeniem. Odszedł wspaniały człowiek, bez reszty oddany strażackiej służbie oraz sprawom ochrony przeciwpożarowej naszego miasta, gminy i powiatu - mówi Dariusz Szczygielski, starosta rycki a jednocześnie prezes zarządu powiatowego OSP w Rykach.
Przygodę ze strażą Adam Kamela zaczynał jako młody chłopak. Jego ojciec był naczelnikiem w OSP Sobieszyn, a on jeszcze jako dziecko chodził z nim na zbiórki. Powoli ta skorupka nasiąkała. Mieszkał niedaleko strażnicy. Jak tylko syrena zawyła, to z ciekawości biegł, żeby sprawdzić co się stało. Jako 16-latek już jeździł na zawody, a nawet do niewielkich pożarów. Gdy skończył 18 lat został pełnoprawnym druhem strażakiem sobieszyńskiej jednostki.
Swoje zainteresowania ochroną przeciwpożarową i ratownictwem rozwijał po podjęciu w 1980 r. służby w zawodowej straży pożarnej w Rykach. Pracował do 2002 roku. Dosłużył się w niej stopnia „starszy ogniomistrz” i stanowiska „operator sprzętu specjalnego”. W między czasie przeprowadził się do Ryk. Został członkiem tutejszej OSP. Od początku bardzo angażował się we wszystkie działania podejmowane przez rycką jednostkę. W 2000 roku objął zaszczytną i odpowiedzialną funkcję Komendanta Gminnego Ochotniczych Straży Pożarnych Gminy Ryki, a od roku 2011 aktywnie działał w Zarządzie Powiatowym ZOSP RP w Rykach. W 2021 roku został honorowym członkiem OSP w Rykach. Zjazd zarządu gminnego OSP w Rykach jesienią tego samego roku był ostatnim, w który Adam Kamela wziął udział jako komendant gminny. Był nim przez ostatnie 4 kadencje, czyli 20 lat.
Odszedł nagle, choć miał ułożony plan na najbliższe dni. W sobotę rodzina, znajomi, przyjaciele oraz wielu strażaków z pocztami sztandarowymi wzięło udział w pogrzebie druha Kameli. Spoczął na cmentarzu w Rykach. - Był profesjonalistą w każdym calu. Podchodził do swojej służby i pracy bardzo odpowiedzialnie. Angażował się w pełni wkładając w to wszystkie swoje umiejętności i serce. Zawsze można było na niego liczyć. Miał wielki szacunek i uznanie wśród braci strażackiej. Wychował pokolenia strażaków - wspomina Jarosław Żaczek, burmistrz Ryk i prezes zarządu gminnego OSP w Rykach.
Za swoją długoletnią wzorową społeczną działalność w OSP, pracę w Zarządzie Powiatowym
i Gminnym ZOSP RP w Rykach oraz ofiarną służbę w Zawodowej Straży Pożarnej uhonorowany został wieloma odznaczeniami, między innymi najwyższymi strażackimi odznaczeniami związkowymi
- „Złotym Znakiem Związku OSP RP”,
- „Medalem Honorowym im. Bolesława Chomicza”,
- „Brązowym Krzyżem Zasługi”,
- "Złotym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa"
- „Srebrną Odznaką - Zasłużony Dla Ochrony Przeciwpożarowej”
- Odznaką Strażak Wzorowy"
- „Krzyżem Honorowym”,
W tym roku został wyróżniony „Odznaką Za Wysługę 55 Lat w OSP”. Była to już jednak jego ostatnia taka odznaka honorująca jego długoletni staż społecznej służby w OSP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze