Spoczął na cmentarzu parafii w Stężycy, w której spędził 51 z 64 lat przeżytych w kapłaństwie. "Dusza człowieka jest najważniejsza", to jedna z życiowych sentencji ks. Antoniego
Dziś w kościele pw. św. Marcina Biskupa w Stężycy wierni zgromadzili się na liturgii pogrzebowej za ś.p. księdza Antoniego Woroszyłę. Za wieloletniego proboszcza tej parafii modlili się nie tylko miejscowi, rodzina ale również licznie przybyli goście z różnych stron Polski. Nie zabrakło pocztów sztandarowych druhów strażaków i uczniów szkół z terenu gminy Stężyca. Przy trumnie zmarłego księdza kanonika stanęli też Rycerze Św. Jana Pawła II ze Stężycy i kilkudziesięciu kapłanów z diecezji siedleckiej.
Ks. Antoni Woroszyło zmarł 5 października. Przeżył 89 lat. Pochodził z parafii Św. Małgorzaty w Ulanie. Święcenia kapłańskie przyjął 21 czerwca 1959 roku z rąk bpa Karola Wojtyły, późniejszego papieża a obecnie Świętego Jana Pawła II. Do Stężycy przybył w 1971 roku jako wikariusz. Z tą parafią związał swoje kolejne lata posługi duszpasterskiej i współpracy z ówczesnym wieloletnim proboszczem, ks. prałatem Edwardem Bielińskim. Z dniem 14 sierpnia 1976 r. został mianowany wikariuszem adiutorem parafii, od 1978 r. wiceproboszczem, a z dniem 1 maja 1984 r. proboszczem parafii Stężyca. Był nim przez 26 lat. Do 2005 roku.
Po przejściu na emeryturę ks. Antoni nie opuścił Stężycy. Zamieszkał w budynku parafialnym i nadal wspomagał pracujących tu księży w posłudze. Udzielał sakramentów, pracował w konfesjonale jako spowiednik, odwiedzał sąsiednie parafie m.in. podczas odpustów. Cały czas cieszył się uznaniem parafian. W Stężycy przeżywał złoty jubileusz kapłaństwa. Postępujący wiek i pogarszający się stan zdrowia sprawiały, że kapłan wymagał coraz większej opieki. Stąd wiosną ubiegłego roku zapadła decyzja o przeniesieniu do Domu Księży Seniorów w Siedlcach. Stężyca nadal pozostawała mu bardzo bliska. - Kiedy ks. Antoni zobaczył, że niedaleko domu księży emerytów jest budowana autostrada, to jednego z kapłanów poprosił, żeby poszedł i sprawdził czy jest już przystanek i jaki jest rozkład jazdy autobusów do Stężycy - wspomina ks. Jarosław Rękawek, dyrektor domu dla księży seniorów.
- Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego wieloletniego proboszcza - przyznaje Zbigniew Chlaściak, wójt Stężycy. - Zapamiętamy ks. Antoniego jako człowieka otwartego na wspólnotę ludzi dobrej woli. W naszej pamięci ks. Antoni pozostanie jako kapłan, który doskonale wypełniał swoje obowiązki duszpasterskie. To dzięki jego zaangażowaniu nasz kościół wypiękniał. Bacznie też śledził życie naszej gminy. Cieszył się z każdej nowej inwestycji i mocno nas wspierał. Dobrze, że jego doczesne szczątki będą spoczywały na cmentarzu w Stężycy - podkreśla wójt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze