Reklama

Pamięć o bohaterze. Policjanci oddają hołd sierżantowi Wacławowi Kundziczowi

W przeddzień Wszystkich Świętych funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Rykach uczcili pamięć sierżanta Wacława Kundzicza – niezłomnego żołnierza, członka Armii Krajowej oraz funkcjonariusza Policji Państwowej, który życie poświęcił dla ojczyzny i lokalnej społeczności. Miejscowy bohater, nie tylko zasłużony obrońca w wojnie polsko-bolszewickiej, ale także człowiek, który poświęcił się walce w czasie okupacji, spoczywa na cmentarzu przy ulicy Królewskiej w Rykach, gdzie co roku mieszkańcy oraz służby mundurowe oddają mu hołd.

Sierżant Wacław Kundzicz – od Armii Hallera po Armię Krajową

Wacław Kundzicz urodził się 29 maja 1899 roku w Michałowie pod Białymstokiem w patriotycznej rodzinie. W wieku 18 lat dołączył do nowo formującego się Wojska Polskiego, rozpoczynając służbę 15 listopada 1917 roku w Błękitnej Armii generała Hallera. Jego waleczność i zasługi w walkach o niepodległość, w tym podczas bitew pod Łuckiem, Równem i Kijowem w latach 1919-1920, zostały docenione licznymi odznaczeniami. Kundzicz otrzymał między innymi Krzyż Walecznych, francuskie Croix de Guerre oraz Medal Niepodległości za heroiczne działania na rzecz ojczyzny.

Podczas II wojny światowej Armia Krajowa powierzyła mu rolę funkcjonariusza w tzw. „granatowej policji” w Rykach, gdzie jego doskonała znajomość języka niemieckiego okazała się bezcenna. Dzięki temu Kundzicz zyskał zaufanie Niemców, co pozwalało mu ostrzegać lokalną społeczność o planowanych pacyfikacjach i aresztowaniach. Dzięki jego poświęceniu wielu mieszkańców uniknęło tragicznego losu. Kundzicz przekazywał informacje m.in. przez Ludwika Kuchnio i Henryka Łagowskiego, działając jako łącznik z lokalnymi strukturami AK.

Reklama

Tragiczna Śmierć na Służbie i Pamięć Lokalnej Społeczności

Podczas pościgu za pospolitym przestępcą w Lesie Postoła, sierżant Kundzicz został poważnie ranny i zmarł w szpitalu w Puławach. Jego pogrzeb zgromadził liczne grono mieszkańców Ryk i okolic, którzy oddali hołd bohaterowi. Mieszkańcy ufundowali pomnik na jego grobie na cmentarzu przy ulicy Królewskiej, jednak w okresie PRL symbol patriotyczny zamalowano czarną farbą, której ślady widoczne są do dziś.

Dziś, gdy przychodzi czas wspominania zmarłych, funkcjonariusze z Ryk nie zapomnieli o swoim kolego i bohaterze. Złożyli na jego grobie światło pamięci, dając wyraz temu, że pamięć o sierżancie Wacławie Kundziczu nadal żyje, a jego poświęcenie i historia inspirują kolejne pokolenia.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/11/2024 10:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości