Reklama

Pani Łuska wychodzi z ukrycia

- O jej istnieniu dowiedziałam się w wieku 15 lat. Niedawno zaczęłam nazywać ją po imieniu - tak o swojej chorobie i drodze do samoakceptacji mówi Dominika Jeżewska z Więckowa

Dziś ma 27 lat. Od 12. choruje na łuszczycę. Przez wiele lat wstydziła się swojego wyglądu. Użalała się nad sobą. - Nie potrafiłam zaakceptować choroby. Byłam wściekła, że mnie to spotkało. Załamałam się i nie wiedziałam co robić - tłumaczy.

Choroba zaczęła się od zmiany skórnej na łokciu. - Mama od razu wiedziała z czym ma do czynienia, bo jej przyjaciółka zmaga się z tą przypadłością od dziecka - wyjaśnia. - Nie chciałam jednak dopuścić myśli, że i mnie to spotkało - wspomina kobieta.

"Uwierzyłam, że mogę wyjść na prostą"

Reklama

Niestety. Zmiany skórne zaczęły pojawiać się na ciele. Choroba objęła nogi. - Zaczęłam to ukrywać. Wstydziłam się - opowiada. Rozpoczęło się poszukiwanie pomocy. - Do dziś pamiętam słowa lekarza, że będę tak wyglądać do końca życia. To było straszne.

Z pomocą mamy znalazła lekarza w Lublinie. Dostała skierowanie do szpitala. Spędziła w nim blisko miesiąc. - Zmiany przybladły i zmniejszyły się. Uwierzyłam, że mogę wyjść na prostą - mówi.

Rozpoczęła studia na SGGW w Warszawie. Z chorobą było różnie. - Kiedy stan skóry się polepszał, zakładałam sukienki i pokazywałam nogi światu, ale kiedy zmiany przybierały na sile, zakrywałam je w obawie przed spojrzeniami i komentarzami - opowiada.

Reklama

Pomimo wielu trudności stopniowo zaczęła przyzwyczajać się do swojego wyglądu. Z czasem nauczyła się żyć z chorobą. - Patrząc na swoje nogi stwierdziłam, że muszę wyjść z ukrycia i pokazać się światu - opowiada.

#Jestem Biedronką

Przełomowym momentem w drodze do samoakceptacji była sesja zdjęciowa do kampanii #Jestem Biedronką w kwietniu 2018 roku. To projekt skierowany do chorych na łuszczycę. Ma pokazać, że nie muszą się wstydzić i ukrywać, a wręcz przeciwnie. Powinni się pokazać, by uświadomić innym, że niczym nie zarażają ani nikomu nie robią krzywdy.

Reklama

Potem była kolejna wizyta w szpitalu. Tym razem 2-tygodniowa. Pani Dominika przeszła badania diagnostyczne, zabiegi naświetlania, smarowanie maściami. W domu przez 2 miesiące konsekwentnie stosowała się do zaleceń lekarza. - I to był czas, kiedy w końcu zaakceptowałam swoją łuszczycę - wyznaje. Dodaje, że pomogła jej w tym pewna radosna 13-latka, z którą dzieliła szpitalną salę. Dziewczynka, mimo zaawansowanych zmian na głowie i twarzy, dała jej przykład, jak głośno i dumnie można mówić o swojej chorobie.

Reklama

Narodziny Pani Łuski

Dominika Jeżewska w Światowy Dzień Łuszczycy (29 października) na Instagramie założyła konto. Jako Pani Łuska stara się pokazać, jak ciekawie żyć z tą chorobą. Pseudonim wymyślił jej mąż. - Bo łuszczycowe zmiany skórne przypominają drobną, lekko połyskującą rybią łuskę - zauważa. Na początku były to posty pokazujące "łuskę" przed i po kuracji. Z czasem zaczęła się dzielić swoimi spostrzeżeniami oraz doświadczeniami. Obserwujący widzą, jak się odżywia, ćwiczy, czy spędza czas w podróży. - Ważna jest świadomość, że przez własne doświadczenia można pomóc innym - przyznaje kobieta.

Reklama

Akcja: #dajsieodkryc

Na początku maja Dominika Jeżewska na Instagramie wystartowała z nową akcją. #dajsieodkryc ma pokazać osobom, które borykają się z różnymi problemami skórnymi, żeby nie czekały na odpowiedni moment, by pokazać swoją chorobę. - To my tworzymy idealny moment w naszym życiu - mówi kobieta. - To hasło zobaczyłam w drodze do pracy i pomyślałam, że to jest właśnie to, co do mnie przemawia! Pomaga mi, kiedy pojawia się zwątpienie i chęć ukrycia choroby. Jak przyznaje pani Dominika, dla każdego to hasło może oznaczać zupełnie coś innego. - Nawet samo przełamanie się i mówienie otwarcie o chorobie jest już swego rodzaju odkryciem się - uważa.

Reklama

W akcji wzięło już udział ponad 200 osób i liczba ta ciągle rośnie. - Jestem z tych osób bardzo dumna, bo wiem, jak wiele to dla nich znaczy. Taki mały gest może ich przybliżyć do samoakceptacji - wyznaje nasza bohaterka.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-16 22:27:48

    tak trzymac! kazdy z nas ma jakies defekty, mniejsze czy wieksze, ale wnętrze czlowieka liczy sie przede wszystkim!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości