Szczęk białej broni i huk samopałów przyciągnął tłumy wielbicieli historii i militariów. W sobotnie popołudnie mieszkańcy jednego z osiedli w Rykach spotkali się na patriotycznym festynie
Za sprawą doborowych artystów było wesoło, kolorowo i bardzo muzycznie. W prawdziwie biesiadny charakter imprezy wprowadził uczestników występ Krzysztofa Prusika. Takie utwory, jak „Pije Kuba do Jakuba”, czy „Hej, Sokoły” razem z wokalistą śpiewali wszyscy. Więcej dobrej muzyki i piosenek zapewnili równie utalentowani soliści i zespoły. Spośród nich dużą uwagę zwracali lokalni artyści z „Ogniska Muzycznego”, chór seniora „Relaks” i schola „Niebieskie Owieczki”. W dworskich strojach wystąpił również Zespół Tańca Ludowego „Ryki”, a współczesne rytmy przybliżyła Mała Rewia Taneczna z Dęblina.
Widok, jakich mało
Szczególna uwaga publiczności skupiła się jednak na gościach z Warszawy. To grupa szermierki historycznej „Karabela”. Ubrani w szlacheckie żupany i kontusze panowie opowiedzieli o życiu dawnych sarmatów. Sama ich gawęda była ciekawa, ale jeszcze więcej emocji wzbudziły pokazy uzbrojenia i konkurs gry na rogu. Zaś zupełnym hitem popołudnia okazała się potyczka szermiercza, którą sarmaccy rekonstruktorzy z pasją i nie bez zmęczenia pokazali na żywo przed rycką widownią.
Czegoś podobnego w mieście jeszcze nie widziano. Świadczą o tym wypowiedzi uczestników. - To bardzo dobrze, że są organizowane takie festyny. Wreszcie coś się u nas dzieje – mówi jedna z mieszkanek Ryk.
Sobotnia impreza powstała z inicjatywy samorządu i Miejsko-Gminnego Centrum Kultury. Była to już kolejna akcja mająca związek z obchodami 100-lecia niepodległości Polski. Więcej o wydarzeniu można przeczytać w papierowym wydaniu gazety.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze